>

środa, 19 lipca 2017

Chrupiąca tarta z czekoladą, twarogiem i owocami, a może sernik z czekoladą i owocami.


Sernik z owocami i czekoladą



Miało być coś innego,
ale   Ania  pytała o tartę z owocami,
a wiem, że Ona i jej Rodzina są fanami sernika.
Więc Aniu,  coś specjalnie dla Ciebie.
Ten wpis miał być w innym terminie,
ale potrzeba matką...zmiany planów. 
Karol, to sernik jak aksamit, to żaden zapychacz. 😋


Sernik na kruchym spodzie z owocami


Ciasto:
2 żółtka
szklanka mąki
1/2 szklanki mąki ziemniaczanej 
100 g masła
3 łyżki cukru pudru
łyżka skórki otartej z cytryny
szczypta soli
w razie potrzeby zimna woda



Masa twarogowa:
1/2 kg dobrego twarogu
200 g śmietany 18%
2 jajka
2 białka ( pozostałość z ciasta)
cukier do smaku
łyżka manny
2 łyżki mąki ziemniaczanej
sok i skóra z połowy limonki
szczypta soli


Masa czekoladowa:
100 g dobrej gorzkiej czekolady
200 g śmietany 18%
kilka łyżek amaretto 

Oraz:
owoce
łyżka kakao
tortownica 20 cm
rękaw do pieczenia



Sernik na kruchym spodzie z owocami




Składniki na ciasto miksujemy razem,
gdy zacznie się zbijać w kulę, przekładamy na folię.
Jeśli jajka są dość duże, obejdzie się bez wody.





Chwilę jeszcze formujemy,
zawijamy i odkładamy do lodówki aby się schłodziło.






Często padają pytania: a po co to schładzanie?
Takie ciasta jak kruche, a zwłaszcza te bardzo kruche,
muszą być robione krótko i z zimnych składników.
Chodzi o to aby nie uwolnić glutenu,
który jest odpowiedzialny za elastyczność wypieków.
Tak jak w ciastach drożdżowych,
czy ucieranych jest to mile widziane, tak w kruchych nie.
W tym czasie mieszamy najlepiej ręcznie,
składniki na masę twarogową.




Zimne ciasto wkładamy do środka  do rękawa
i wałkujemy trochę większy placek niż spód  formy.






Chodzi o to, aby brzegi też były wyklejone ciastem.
Odcinamy wierzch rękawa, a  spód razem z ciastem
wkładamy do tortownicy.
Taki trik ułatwi nam pracę, nic się nie klei,
nie trzeba podsypywać mąką
i smarować blaszki.
Traktujemy ciasto widelcem, jak każdy kruchy wypiek,
posypujemy obficie kakao, wylewamy masę twarogową.
Wykładamy  do piekarnika, nagrzanego do 180 stopni
na około godzinę.






.
Nad garnkiem z wodą układamy miskę,
wrzucamy połamaną czekoladę, oraz śmietanę.
Podgrzewamy aż się połączą i będzie gładka
jednolita masa.
Na koniec dodajemy amaretto lub inny alkohol.
Kto chce może pominąć.





Taką masę wylewamy na zimne ciasto, w jeszcze ciepłą
lekko wciskamy owoce.





Zostawiamy do stężenie, co następuje dość szybko.
Spód jest bardzo kruchy,
wręcz sypki, a to za sprawą samych żółtek 
i dodatku mąki ziemniaczanej.
Masa twarogowa zaś delikatna, wręcz aksamitna. 😍




sobota, 15 lipca 2017

Placki ziemniaczane, wersja podstawowa.

Podstawowa wersja placków



Wydawać by się mogło,
cóż to wielkiego zrobić placki ziemniaczane?
A jednak nie zawsze wszystko jest takie proste.
Kiedyś zwrócił się do mnie pewien Pan,
prosząc o instruktarz dotyczący placków ziemniaczanych.
Nie upłynęło kilka dni,  jak na FB napisała, 
młoda gosposia z tą samą sprawą.
Dlatego postanowiłam  opublikować raz jeszcze,
przepis na placki ziemniaczane.
Należy pamiętać, 
że plaski ziemniaczane to potrawa ziemniaczana
i bezglutenowa, nie zawierają mąki,
kaszki, bułki tartej itp.



Chrupiące placki ziemniaczane


kg ziemniaków
średnia cebula
2 jajka
sól i pieprz do smaku
tłuszcz do smażenia




Obrane ziemniaki ścieramy na tarce o drobnych oczkach.
Przekładamy na gęste sito lub kawałek gazy,
można użyć czystej ściereczki kuchennej.
Zostawiamy na kilka minut aby spłynął nadmiar wody.
Widelcem w kubeczku lekko spieniamy jajka z solą.
Do masy ziemniaczanej ścieramy cebulę,
dodajemy jajka i przyprawy. 
Nie ma co przesadzać z cebulą,
jak będzie jej za dużo, będą się przypalać. 





Delikatnie zlewamy wodę, a osiadłą na spodzie skrobię
wkładamy do masy ziemniaczanej i mieszamy.
Na gorącym tłuszczu smażymy niewielkie placuszki,
gdy się zrumienią z obu stron, układamy
na papierowym ręczniku aby osączyć z nadmiaru tłuszczu.






Niby nic, ale to zawsze kilka kalorii mniej. 😉
Podajemy z czym kto lubi, sosem,
surówką albo same.
Ja najbardziej lubię z serkiem i górą warzyw na ostro.
Takie odsączone ciasto to same plusy,
nie pryska na patelni, 
a placki są jak marzenie, pulchniutkie i chrupiące. 
Bez względu czy ze starych czy nowych ziemniaków.
Smacznego.😊




piątek, 7 lipca 2017

Szybkie jagodzianki z suchej patelni.

Łatwe racuchy



Jagód jak na lekarstwo,
ale jak już je mamy  to warto sobie dogadzać.
A jak nie mamy, można zastąpić innymi owocami.
Osobiście uwielbiam to co drożdżowe,
a jak jeszcze na ciepło  to już w ogóle bajka.
A tej jagodzianki są nie dość,
że pyszne to jeszcze proste w wykonaniu.



Łatwe jagodziki



łyżeczka świeżych drożdży
łyżka cukru
łyżka cukru waniliowego
szklanka ciepłego mleka
jajko
2 łyżki oleju
2 szklanki mąki
szczypta soli


Oraz:
szklanka jagód
łyżka cukru
łyżka mąki ziemniaczanej
cukier puder 





Drożdże zasypujemy cukrem i zostawiamy na chwilę, aż się rozpuszczą.




Następnie dodajemy ciepłe mleko,
jak się mierzy ciepłotę takiego mleka? Bardzo prosto.
To takie które bez obaw podalibyśmy dziecku.
Nie zaszkodzi dziecku, nie zabije też drożdży.
Dodajemy też olej i jajko, dokładnie mieszamy.
Następnie sól, dla podkręcenia słodkości
i przesiana mąka, którą dodajemy partiami.
Chwilę mieszamy i odstawiamy aby sobie wyrosło.






Jagody  wsypujemy do miseczki,
dodajemy mąkę ziemniaczaną i cukier, dokładnie mieszamy.
Tak, aby każda jagoda obtoczyła się w mące.
Na rozgrzaną patelnię nakładamy łyżkę ciasta,
lekko je rozciągamy, w środek kładziemy porcję jagód
i przykrywamy drugą łyżką ciasta.
Na małym ogniu smażymy pod przykryciem, aż wierzch
się lekko osuszy.
Obracamy na drugą stronę, dosmażamy już bez przykrycia.
Jeszcze ciepłe posypujemy pudrem i to wszystko.
Prawda że proste? 😊




niedziela, 2 lipca 2017

Golonki indycze z kapustą.

Indyk w kapuście



Nim przejdę do tematu wpisu, 
pierw się pochwalę moim ostatnim osiągnięciem.
Lubię pomagać innym,
czerpię z tego ogromną satysfakcję. 
Jak płachta na byka działają na mnie ludzie,
którzy mówią...a co z tego masz, opłaca ci się to?
Ci co nie widzą nic poza czubkiem własnego nosa,
którzy wszędzie chcą coś dla siebie ugrać,
daleko nie zajdą, a do tego mają bardzo ubogie życie. 
Taki wypada tylko współczuć,
co niniejszym czynię.  😊








Jak wiecie, jestem osobą która,
lubi kombinować i iść po najmniejszej linii oporu.
Kolokwialnie ujmując..
Jak zrobić, żeby się nie narobić, a osiągnąć swój cel ? 😋
Co nie znaczy, że lubię byle co i byle jak.
Może się wydawać, że jedno wyklucza drugie.
Nic bardziej mylnego, 
zdecydowanie bardziej pasuje mi maksyma
lepsze wrogiem dobrego, albo mniej znaczy więcej.
I tak jest w przypadku mojej dzisiejszej propozycji,
wcale nie trzeba wielu przypraw,
długiego marynowania, 
aby mięso było smaczne, aromatyczne,
a nasze kubki szalały z rozkoszy. 






kilka golonek indyka
kg kiszonej kapusty
2 liście laurowe
łyżeczka kulek pieprzu
4 kulki jałowca
3 kulki ziela angielskiego
łyżeczka pieprzy ziołowego
łyżka słodkie papryki
łyżka majeranku
2 łyżki oleju
2 łyżki suszonej żurawiny
sól do smaku


Golonko z indyka




Kapustę siekamy na mniejsze kawałki,
zalewamy wrzątkiem i gotujemy około piętnastu minut.
Czyste, suche golonki nacieramy papryką,
obsmażamy z każdej strony, aż się ładnie zrumienią.
Gdy skórka jest ładnie wytopiona,
wyjmujemy na chwilę mięso.
Do tego co powstało w czasie smażenia, 
wrzucamy odcedzoną kapustę i pozostałe składniki.






Na wierzchu układamy lekko wciskając mięso,
przykrywamy i dusimy do miękkości.
W razie potrzeby można podlać wodą.
I to wszystko, bogactwo smaków z duszonej kapusty,
przenika do mięsa i odwrotnie. 
Prosty sposób, na smaczne danie jednogarnkowe,
które praktycznie robi się samo.
SMACZNEGO.  😊



Golonki w kapuście