>

sobota, 5 października 2013

Grzyby z orzechami w cieście francuskim.

     Mija…piękny, słoneczny, jesienny dzień. I choć w cieniu było zimno, to jednak po wyjściu w słoneczko wydawało się o wiele cieplej i w ogóle bardziej urokliwie. Ostatnie przymrozki sprawiły, że większość liści jeśli nie opadła to nabrała ładnych odcieni.  Na drzewach resztki liścia, a ja miałam resztki grzybów jakie mimo zimna zdołały radę urosnąć. I szczerze nie miałam na nie żadnego pomysłu…i tak sobie dumałam, dumałam aż wyszło takie oto coś

                                                                                       






  • 0,5 kg grzybów
  • cebula
  • 2 łyżki tłuszczu
  • 5 łyżek orzeszków ziemnych
  • łyżka majeranku
  • sól i pieprz do smaku
  • kieliszek mleka
  • opakowanie ciasta francuskiego

Obrane, czyste grzyby kroimy dość grubo i wrzucamy na gotującą się wodę na około pięć minut. Mają się gotować bardzo wolno, a raczej parzyć. Na patelni rozgrzewamy tłuszcz, cebulę kroimy w drobna kostkę i smażymy chwilę. Grzyby wyłapujemy łyżką cedzakową dodajemy do cebuli, lekko solimy i dusimy. Orzeszki lekko rozdrabiamy w młynku lub drobno kroimy nożem. Ja użyłam solonych, a więc do grzybów dałam już mniej soli.  Gdy grzyby się zarumienią, dodajemy orzechy, majeranek i ostatecznie doprawiamy. Smażymy jeszcze razem ze dwie minuty i odstawiamy do lekkiego ostygnięcia. Ciasto kroimy na kwadraty tak około 10 x 10 cm.
Na środku każdego układamy porcję nadzienie składamy na pół, tworząc trójkąty.
Palcem wskazującym dociskamy dość gęsto, smarujemy mlekiem i do piekarnika. Pieczemy w 200 stopniach około 20 min.
Powstała ciekawa kompozycja smakowa, całkiem inna niż grzyby z orzechami włoskimi. Trójkąty są bardzo chrupiące i aromatyczne, znakomite  na poczęstunek dla gości. Robi się szybko, nie ma wymyślnych składników, a co najważniejsze….zawsze wyrośnie.


1 komentarz :

  1. Elu to połączenie bardzo nietypowe, ale smacznie wygląda:) Pysznie!!!!

    OdpowiedzUsuń

Jak już jesteś nie bądź leń, rzuć pod postem choć swój cień. :)