>

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Mintaj w migdałach.





Te osoby które do mnie zaglądają zapewne wiedzą, że wielu rzeczy nie lubię. I długa by to była lista, jednak dziś skupimy się na…rybach. Nie lubię karpia, jest to ( dla mnie ) paskudna ryba, pod względem smaku i struktury mięsa. I tu pewnie każdy smakosz  pomyśli sobie…a dobrze przygotowany to jest miodzio. Próbowałam pod wieloma postaciami, od wielu kucharzy i mistrzów patelni. I byli tacy którzy twierdzili, że tak mi go przemycą iż nie poznam. Guzik prawda, tylko coś wjechało na stół, nie wiedziałam jeszcze co to, a już mi trąciło. Cóż…może powinnam zostać kiperem, ale ci głównie smakują alkohole, a za tymi też nie przepadam.  Reasumując…nie lubię i nie znoszę jak mi się go wciska..a zjedz bo taki dobry. Zaraz mi rośnie w gardle gula i mam ochotę wstać od stołu, jednak nauczyłam się te zachwyty ignorować i udawać że gościa nie ma na stole. Szanuję to, że ktoś lubi i nie przeszkadza mi, że jest jedzony w mojej obecności. Ale litości…na siłę to się szafę przesuwa, a nie celebruje tradycję.  Dlatego dziś coś dla takich smakoszy jak ja, choć nie tylko…
  • 3 kostki mintaja
  • łyżka skórki otartej z cytryny
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • jedno duże jajko
  • 100 g płatków migdałów
  • 2 łyżki masła
  • sól i czarny pieprz do smaku
  • 2 szklanki wody
  • łyżka soli



W naczyniu rozprowadzamy łyżkę soli w dwóch szklankach wody. W takim płynie zanurzamy( około 10 min) zmarzniętą kostkę, to nam zagwarantuje, że kostka nam się nie rozpadnie.
Do głębokiego talerza wbijamy jajko, dodajemy sól, pieprz skórkę i sok z cytryny, dokładnie mieszamy. Należy pamiętać, że ryby morskie lubią pieprz, a więc trzeba dać go więcej.
Na płytki talerz wysypujemy migdały. Kostkę odcedzamy z wody, lekko osuszamy papierowym ręcznikiem i panierujemy. Najpierw w jajku, a później w migdałach.
Smażymy na rozgrzanym maśle, aż migdały się zarumienią. Rybka jest lekko cytrynowa i ma chrupiącą panierkę.
Trzeba uważać przy przewracaniu, w płatkach jest delikatniejszy niż w bułce.



1 komentarz :

Jak już jesteś nie bądź leń, rzuć pod postem choć swój cień. :)