>

czwartek, 20 marca 2014

Cytrynowe pierogi z truskawkami.

  I mamy wiosnę…przyszła prawie w letniej aurze. Ciepło, słonecznie aż nie chce się siedzieć w murach. Po ostatnich deszczach wszytko ładnie się zazieleniło i oby tak już zostało. Choć mój kwiatek o nazwie grudzień wypuścił pąki, a przecież jego pora na kwitnienie jak nazwa mówi to na powitanie zimy. Oby to tylko były doniczkowe wariacje i nic więcej.


Dziś będziemy się raczyć czymś nie tylko wiosennym, ale wręcz letnim. 
  • 200 g mąki
  • jajko
  • 4 łyżki oleju
  • 1/3 szklanki ciepłej wody
  • 1/3 łyżeczki kurkumy
  • szczypta soli
  • łyżka soku z cytryny
  • 2 łyżki świeżej skórki cytrynowej
  • 0,5 szklanki cukru
  • 3 l wody
  • łyżka soli
  • mrożone truskawki

Mąkę przesiewamy do miski razem z kurkumą.
Do szklanki wbijamy jajko, dodajemy olej, połowę wody oraz szczyptę soli i dokładnie mieszamy.
Taką masę wlewamy na mąkę , dodajemy sok z cytryny oraz skórkę i zagniatamy elastyczne ciasto, dodając stopniowo resztę wody. Gotowe ciasto przykrywamy miską i odkładamy na 20 min aby sobie odpoczęło.
Takie ciasto dużo lepiej poddaje się dalszej obróbce.Połowę truskawek wkładamy do rondla o grubym dnie i bardzo wolno gotujemy aby się rozpadły i odparowały. Drugą połowę kroimy w kostkę i posypujemy 3 łyżkami cukru.
Z rozwałkowanego ciasta wykrawamy krążki, na każdy nakładamy porcję truskawek i zlepiamy.
Gotujemy bardzo wolno w osolonym wrzątku 10 min od wypłynięcia na wierch.
Sos truskawkowy doprawiamy resztą cukru wedle uznania. Gotowe truskawki polewamy sosem i mamy prawie letni posiłek.  Jak smakują truskawki nikomu nie muszę opowiadać, ale to cytrynowe ciasto na pewno nie smakuje tak jak to tradycyjne. I do tego ten żółty kolor, aby nie tylko ładnie kontrastowało z czerwienią. Ale i nikt nie miał wątpliwości, że to ma coś wspólnego z cytryną


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Jak już jesteś nie bądź leń, rzuć pod postem choć swój cień. :)