Kurczak z ananasem, duszony bez tłuszczu.





   To co dziś mamy na tapecie to efekt pewnego zakładu. Osoba bardzo ortodoksyjna jeśli chodzi o polskie gotowanie, powiedziała  że…..nie ma smacznego mięsa bez tłuszczu. Jej zdaniem, jak coś nie jest skąpane lub umaczane w tłuszczu podczas obróbki nie nadaje się do zjedzenia. Nic bardziej mylnego! Oto mięso zrobione bez tłuszczu, z kilkoma dodatkami które ba pewno znajdą się w każdej kuchni.
  • 10 pałek z kurczaka
  • puszka ananasa w kostce
Marynata:
  •  0,5 szklanki soku z ananasa
  • 0,5 łyżeczki soli
  • 0,5 łyżeczki czarnego pieprzu
  • 0,5 łyżeczki imbiru
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • łyżka skórki otartej z cytryny
  • 0,5 łyżeczki czerwonego pieprzu
  • 3 goździki
  • łyżeczka kurkumy
  • 3 łyżki żurawiny
  • 2 ząbki czosnku


To że ja lubię robić z pałek goloneczki to już wiecie, jednak proceder ten nie jest przymusowy. 
Z pałek odcinamy dolną kość, tak przygotowane mięso moczymy około godziny w wodzie. W dużym naczyniu mieszamy wszystkie składniki na marynatę wraz z żurawiną
Czyste mięso osuszamy i wkładamy do marynaty, najlepiej na noc. Jeśli będziemy marynować krócej, polecam podziurawić każdą sztukę mięsa widelcem. To powoli szybciej i głębiej dotrzeć marynacie. Pod dwóch godzinach można działać.
Na patelnię wylewamy połowę płynu z marynowania ( bez żurawin) jak zacznie wrzeć wkładamy mięso i dusimy pod przykryciem. Pamiętając o obracaniu i podlewaniu resztą płynu. Mięso trzeba mieć cały czas na oku, cukier z ananasa szybko się karmelizuje i może się przypalać.
Miękkie mięso wyjmujemy na talerz, a na patelnię wrzucamy żurawinę i kostkę ananasa z puszki ( ilość zależy od upodobań można i całość) chwilę podgrzewamy aby wszystko było ciepłe. Podajemy z czym tam kto lubi, jednak najlepiej smakują z ryżem. I tym przepisem wygrałam zakład. Oczywiście Ortodoks nie piał z zachwytu, skwitował krótko…ok niech ci będzie. Cóż, ja rozumiem że trudno się przestawić to raz, a dwa….. jeszcze ciężej przyznać komuś rację. Prawda K…..?  A mięsko było naprawdę pyszne. 
Jeśli ktoś chce może użyć tłuszczu, nie ma problemu. Najlepiej jak to będzie  masło.



Komentarze

  1. mniam! :) do lekkich obiadów trzeba się po prostu przekonać :) ja teraz jestem w stanie nawet powiedzieć że średnio przepadam za zwykłymi kotletami - są dla mnie za tłuste.

    OdpowiedzUsuń
  2. Elu zdecydowanie moje smaki :-) lubimy takie obiadki :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo faje danie :) Ja bardzo lubię kurczaka pieczonego w piekarniku :) Bez dodatku tłuszczu także znakomicie smakuje :) Jeżeli ktoś już chce smażyć na tłuszczu, to najlepiej wybrać olej rzepakowy, bo masło z punktu widzenia technologii żywności nie nadaje się do smażenia, gdyż ma niską temperaturę dymienia. Najlepsze do smażenia nadaje się masło klarowane. Ma dużą temp. dymienia (235 st. C).

    Pozdrawiam,
    Patryk

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię połączenie takich smaków i ananas z kurczakiem dobrze mi się komponuje :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Jak już jesteś nie bądź leń, rzuć pod postem choć swój cień. :)