>

wtorek, 12 sierpnia 2014

Pakowany szaszłyk z fetą i śliwkami.





 Na początek to się pochwalę…..TESCO ogłosiło konkurs, tematem był kibic i kilka słów na ten temat. Nagrodami były piłka i plecak Pele. Na sporcie a zwłaszcza na piłce nożnej to ja się znam tyle, że wiem iż….piłka jest tylko jedna, a bramki są dwie oraz…że piłka może przejść a zawodnik nie.  Jednak jury doceniło moją wypowiedź co do kibicowania, a oto nagroda. Nie da się ukryć….dobry bajer to połowa sukcesu. 
Się pochwaliłam, a teraz coś dla ciała. Pomysłem natchnęła mnie Mariola , w prawdzie u niej to były bardziej wypasione, ale moje też smaczne. Na pierwszy rzut oka wydaje się to trudne, a tak naprawdę to proste jak budowa….. drutu kolczastego. 
  • 3 średnie filety z piersi kurczaka
  • 0,5 kostki fety
  • kilka śliwek
  • 2 jajka
  • bułka tarta
  • sól i pieprz do smaku
  • ząbek czosnku
  • patyki do szaszłyków
  • olej do smażenia
  • papierowe ręczniki

Śliwki pozbawiamy pestek i każdą połówkę kroimy na pół. Powinny to być dość twarde śliwki, te miękkie raczej się nie sprawdzą.
W podobnej wielkości kostkę kroimy fetę. Mięso rozbijamy na cienkie płaty, a nawet bardzo cieniutkie. Jak się zrobi jakaś dziurka to i tak się zapaćka panierką.  Na patyki nabijamy na przemian, śliwki i fetę, powinno być ich tyle aby swobodnie można było otulić szaszłyk mięsem z każdej strony, Patyki układamy na mięsie, krótsze końce nadziewamy na patyk i zwijamy.
Układamy łączeniem do dołu i schładzamy około 20 min. Jeśli końce patyka są za długie można je obciąć. Na talerz wybijamy jajka, przegnieciony ząbek czosnku, dodajemy sól i pieprz od smaku. Każdy szaszłyk panierujemy, a następnie smażymy wolno na rozgrzanym oleju.
Gotowe osuszamy na ręczniku i dajemy im odpocząć jakieś 10 min.
To efekt pracy mojej i mojej dzielnej Pomocnicy, nie ma to jak praca zbiorowa.  A tak patyczaki wyglądały w przekroju. Śliwka i feta to naprawdę dobre połączenie.


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Jak już jesteś nie bądź leń, rzuć pod postem choć swój cień. :)