>

piątek, 3 października 2014

Dieta 50 : 50 – premiera w wydawnictwie .





Ktoś powiedział……  od­chudza­nie  jest jak podróż tyl­ko mu­sisz wie­dzieć dokąd zmie­rzasz i ja­ki masz cel i dobrze mieć przy tym jakiś przewodnik.
          I właśnie ja mam przed sobą taki przewodnik. Tak wiem, jest wiele książek na temat odchudzania i diet, ale co komu szkodzi zapoznać się z nową metodą? A lektura jeszcze ciepła, a nawet gorąca więc i sposób na nową sylwetkę całkiem świeży.
Jest to przedpremierowa pogadanka, świadomie nie używam zwrotu recenzja, ponieważ to brzmi (dla mnie) tak chłodno i obco, a ja chcę aby każdy  poczuł choć przez chwilę jakby trzymał książkę w ręce.  DIETA 50 : 50 swoją premierą ma 06 października , jesteśmy pierwsi  przed wielką fetą, a więc możemy się czuć wyróżnieni. 
Na czym opiera się ta dieta? Metoda jest prosta…..jeden dzień jemy jak zawsze, a w następnym nie przekraczamy 500 kalorii i tak na przemian. Ktoś powie….a co mi to da, jak raz się przegłodzę, a drugi nawpycham? Jednak da, po podsumowaniu całego tygodnia, bilans energetyczny  wychodzi nam na minusie – tak twierdzą autorzy.

Książka zawiera przykłady z życia, osób które ją stosowały i schudły. Są również rady, wskazówki , podpowiedzi jak przetrwać chude dni. I jest to co najbardziej lubię…. przepisy. Oto tylko kilka  rad z wielu w niej zawarty


Badania prowadzone nad dietą wykazały, że jej stosowanie powoduje  spowolnienie starzenia się komórek w organizmie, a to wszystko dzięki temu, że …..co drugi dzień nasza dostawa kalorii będzie mniejsza o 20 – 35 % niż zazwyczaj.Podczas badań nad takim sposobem odżywiania odkryto iż….systematyczne przegładzanie organizmu powoduje, że uruchamia się gen odpowiedzialny za tycie. Dzięki temu spalanie tłuszczu jest dużo szybsze i łatwiejsze. Dieta ma już spore grono zwolenników w USA, a jak u nas będzie? Zobaczymy czy się przyjmie i czy będzie przynosić równie zadowalające efekty.
Moim zdaniem trzeba mieć sporo samozaparcia aby dać radę przeżyć na tych 500 kaloriach cały dzień. Jednak świadomość, że to tylko jeden dzień może bardzo pomóc . Pewnie i tu jak w każdej diecie, najgorsze są pierwsze dni, a później organizm się przestawi, wpada w tryby 50/50 i idzie do celu.
Jednak na żadnej diecie odchudzającej nie można popaść w obsesję i stać się jej niewolnikiem. Pamiętajmy ten STYL jest dla nas , a nie my dla niego. Każdy z nas jest inny i na każdego taki sposób działa inaczej i przynosi inne efekty. Tu też jak w każdej innej trzeba pamiętać o…..piciu wody, unikaniu soli, ograniczeniu spożycia tłuszczu i aktywności fizycznej. I to jest wspólny mianownik dla wszystkich : zdrowych – odchudzających – zbilansowanych diet. O tym należy pamiętać zawsze i wszędzie! Bez tego ani rusz.  :)
A teraz…. jeden z wielu przepisów zawartych w książce. To jest propozycja dania obiadowego, zawiera około 400 kalorii. Oczywiście to jest tylko niewielka część materiału poglądowego.
                     
3 duże ziemniaki
duża pierś kurczaka
rozmaryn
sól i pieprz do smaku
masło do wysmarowania naczynia
Ziemniaki kroimy w kostkę taką samą jak mięso.
Naczynie do zapiekania smarujemy masłem , na spod dajemy ziemniaki w środek mięso
i przykrywamy ziemniakami. Każdą warstwę oprószamy przyprawami.
Przykrywamy i do piekarnika nagrzanego do 180 stopni.
Gdy  w ziemniaczki zaczyna wchodzić wykałaczka, zdejmujemy pokrywkę i pozwalamy im się przyrumienić. Ziemniaczki, mięsko to brzmi bardzo zachęcająco. Danie łatwe, szybkie i dość lekkie.
Do tego jakieś warzywa i nawet ci co się nie odchudzają chętnie skosztują. I właśnie to danie przemawia za tym, aby zagłębić się w lekturze i zapoznać z radami w niej zawartymi.

Już szóstego października książka będzie w sprzedaży, o czym można dowiedzieć się na stronie  wydawnictwa  ILLUMINATIO,  tam też można zasięgnąć więcej szczegółów.  Chcę również wspomnieć o powstającej nowej stronie wydawnictwa Vivante prace  trwają , mam nadzieję, że już niedługo ujrzy ona światło dzienne.



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Jak już jesteś nie bądź leń, rzuć pod postem choć swój cień. :)