>

sobota, 25 października 2014

Piernik marchwiowy na miodzie – na pomoc PSZCZOŁOM.




              Gdy zaczynałam naukę w szkole podstawowej pierwszą rzeczą jakiej mnie nauczono była piosenka…. gdy dzwoneczek się odezwie biegniemy do szkółki by się uczyć i pracować tak pilnie jak pszczółki. Ktoś powie….phi banalna rymowanka, może i tak, ale nie bez przyczyny malcom za wzór pracowitości  stawia się te małe przyjaciółki.
Małe niepozorne stworzonka pracują dla nas i na nas. Podobno  Albert Einstein powiedział…. Gdy wymrą pszczoły, ludzkość nie przetrwa więcej niż cztery lata.Słowa te brzmią jak przestroga, a nawet przepowiednia. Technika, postęp nie są przyjazne tym małym pracusiom, a  najbardziej sam człowiek. To właśnie my najwięcej korzystamy na ich umiejętnościach i najbardziej im szkodzimy. Od  około dziesięciu lat obserwuje się masowe wymieranie pszczół. Greenpeace Polska rozpoczął drugą edycję akcji społecznej “Adoptuj Pszczołę”, która pierwotnie miała na celu zebranie funduszy na budowę społecznych ogrodów miejskich dla pszczół i ludzi.Jednak zmieniono plan i  postanowiono wesprzeć odbudowę populacji pszczół w gminie Wschowa. Pewnie każdy z Was słyszał o katastrofie w Przyczynie Dolnej (woj. lubuskie), gdzie w ciągu jednej nocy zginęło ponad 2 miliony pszczół. Wiadomo już jednak, co zabiło pszczoły. Jest  to środek o nazwie  Fipronil – niezwykle toksyczny pestycyd. Na odbudowę pszczelich populacji Greenpeace planuje zebrać 100 000 złotych. Fundacja stworzyła specjalną stronę internetową www.adoptujpszczole.pl, na której można wesprzeć projekt poprzez wirtualną „adopcję pszczół” (jedna “adoptowana” pszczoła to 2 zł). To tak niewiele, a wspólnymi siłami możemy  zdziałać bardzo dużo.  Kto  jak kto, ale my Polacy jesteśmy dobrzy w takich akcjach – zrywach i wzajemnej pomocy….. cdn
Aby pozostać w temacie, przygotowałam coś co bez udziału pszczół nie mogłoby zagościć na naszych stołach.
  • 2 szklanki mąki pełnoziarnistej 
  • 2 szklanki tartej marchwi
  • 0,5 szklanki miodu
  • 1/2 szklanki oleju
  • 5 łyżek maślanki lub jogurtu
  • 3 jajka
  • łyżka sody
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 2 łyżki kakao
  • 1,5 łyżeczki przyprawy do piernika
  • 0,5 szklanki orzechów laskowych
  • szczypta soli
  • cukier puder

Mąkę, kakao  i sodę przesiewamy razem. Dodajemy resztę suchych  składników i dokładnie mieszamy.
Obraną marchew ścieramy na drobnych oczkach (grubiej niż na placki ziemniaczane), mają być dwie lekko ubite szklanki.
Jeśli mamy płynny miód to wiadomo odmierzamy pół szklanki, ja miałam rzepakowy a więc trzy kopiaste łyżki rozpuściłam w kąpieli wodnej. Dodałam olej, jajka i resztę mokrych składników, dokładnie miksujemy. Następnie dodajemy po łyżce suchych i nadal mieszamy.
Orzechy kroimy na drobno, dodajemy do ciasta na samym końcu razem z marchwią. Mieszamy już lekko łyżką aby się tylko połączyło.
Małą foremkę ( keksówka) wykładamy papierem do pieczenia, wylewamy ciasto i pieczemy w 180 stopniach około godziny. Jednak przed wyjęciem polecam sprawdzić patyczkiem czy ciasto jest upieczone.
Masa jest dość gęsta, a więc potrzebuje czasu aby się przepiec. Zimne ciasto dekorujemy pudrem. I właśnie dzięki pszczołom ich pracowitości możemy tworzyć tak smaczne, delikatne i zdrowe przysmaki. Ciasta które śmiało możemy nazwać zdrowym, które bez obaw możemy podawać bliskim, nie mając wyrzutów że ich podtruwamy czymś niezdrowym. Jak mówi przysłowie…..  Pracowita pszczółka, ludzi przyjaciółka,  a więc otwórzmy swoje serca i portfele na adopcję. Nie traktujmy tego jak przymusu lub przykrego obowiązku, nic z takich.  TO JEST TYLKO I WYŁĄCZNIE INWESTYCJA W NASZĄ I NASZYCH DZIECI PRZYSZŁOŚĆ!
SMACZNEGO. 




Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Jak już jesteś nie bądź leń, rzuć pod postem choć swój cień. :)