>

czwartek, 25 czerwca 2015

W Piekarni Pięciu Przemian - Wydawnictwo VIVANTE.






   Norwid pisał....

Do kraju, tego gdzie kruszynę chleba 
Podnoszą z ziemi przez uszanowanie
Dla darów Nieba....
Tęskno mi Panie....


Czymże jest chleb dla nas ludzi, a zwłaszcza Polaków? Mówisz chleb,  myślisz dom, rodzina, bliscy, ciepło, bezpieczeństwo, wspomnienia . Chleb to nie tylko wypiek, to także symbol. Szacunek do życia, pracy ,pokarmu a także drugiego człowieka. 
Kiedyś wypiekało się go w każdym domu, przygotowywanie, wyrabianie i wszystko co z tym związane to cały rytuał. Później pęd do nowoczesności, wyparł go z domów i przeniósł do masowej produkcji. Jednak  historia lubi zataczać koło i znów wracamy do domowego wypieku. 
Dla tych początkujących, tych z problemami zdrowotnymi jak i dla tych z pasją mam świetną książkę autorstwa   fanki i miłośniczki pięciu przemian  Anny Czelej pt  W piekarni Pięciu Przemian .



Większość z przepisów to propozycje bezglutenowe takie jak...chleb, bułeczki, ciasteczka, tarty i wiele innych. Jest również coś dla tych którym gluten nie jest straszny, w końcu książka zawiera ponda 60 przeróżnych przepisów, a więc jest w czym wybierać.


Nie ma tam żadnych wymyślnych składników,  produkty można dostać w każdym sklepie lub na bazarze. Masa wskazówek jak zrobić zaczyn, jak postępować krok po kroku aby nasz wypiek się udał, cieszył nas swoim smakiem i zachęcał do dalszych wypieków.


         Jeśli wybierasz zdrowie, zachęcam do zajrzenia na stronę  Wydawnictwa Vivant( Illuminatio) po tą i wiele innych książek.  Można również tam nabyć EKOtorbę Idę po chleb. Jak widać torba jest bardzo fajna i wywołuje uśmiech na niejednej twarzy, a wiele osób  zwłaszcza panów pyta ...czy tylko po chleb idę? Wtedy odpowiadam.....nie, jeszcze po masełko . :)


36 komentarzy :

  1. przydałby się fartuszek z napisem piekę chleb :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu to jest pomysł, moja babcia gdy piekła chleb mówiła...cicho chleb piekę...może z takim napisem. :)

      Usuń
  2. jako że ostatnio szaleję z domowym pieczywem, to też optuję za fartuszkiem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię domowy chlebek, ale ostatnio jakoś brak czasu. Mam nadzieję, że niebawem wrócę do mojego ukochanego ze śliwką.

      Usuń
  3. Fartuszek jest super :) Chlebek domowy to po prostu nieeebo, szkoda, że możemy jeść go tak rzadko :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochane...to jest torba a nie fartuszek, a po drugie jak dobrze pamiętam jesteście bezglutenowe...a więc książka i przepisy akurat dla Was. :)

      Usuń
  4. Umiesz zaciekawić książką, bardzo ciekawa pozycja, na pewno warto przeczytać. Mam kilka toreb bawełnianych na zakupy, bardzo praktyczne i ładniejsze od foliowych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Małgosiu :) Lektura naprawdę fajna i jeśli tak w ogóle można napisać o książce....praktyczna. A co do torby też mam kilka i bardzo je sobie cenię.

      Usuń
  5. Eluś poczekam na Twoje propozycje z tej książki:)
    ciekawa jestem czym mnie zaskoczysz:D
    a torba fana:) buziaki i spokojnej nocki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pożyjom umidim :)) Kolorowych snów Reniu :)

      Usuń
  6. Mnia mnia, jadłabym. Muszę koniecznie sprawdzić :)!

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze Elu, że promujesz dobry chleb, zwlaszcza teraz kiedy ludzie jedzą go coraz mniej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak już jedzą to często...byle jaki i to jest straszne.

      Usuń
  8. Mam tą książkę i bardzo mnie zaciekawiła. A co do fartuszka to super pomysł chciałabym taki :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też, jest z czego czerpać inspiracje.

      Usuń
  9. Fajna torba :) Ja muszę w końcu zacząć piec chleby :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu zacznij....niewinnie się zaczyna, a później wciąga bardziej i bardziej :)

      Usuń
  10. Kocham piec chleby, taka księga bardzo pożyteczna dla tych co są zmuszeni jeść bezglutenowe pieczywo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla tych bezglutenowych to prawdziwe wybawienie, znam osoby które nie wyobrażają sobie życia bez chleba, a z braku dostępu jedzą rzadko lub wcale.

      Usuń
  11. Nie będę oryginalna jeśli powiem, ze uwielbiam chleb... biały z maczkiem i chrupiącą skórką:) Taki mi się z dzieciństwem kojarzy:) A bezglutenowe też są smaczne bo do chleba można dodać wszystko: kapustę, śliwkę, żurawinę, orzechy, pestki:) Torba świetna! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba każdy taki lubi i chętnie się raczy czasem takim wypiekiem. Nie uważam tego za jakiś wielki grzechy, oby tylko nie przesadzać. Dziękuję :)

      Usuń
  12. Ja również czekam na Twoje propozycje z tej książki i z góry wiem, że się nie zawiodę.
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Betko jesteś bardzo miła, dziękuję i pozdrawia :)

      Usuń
  13. Moja Babcia i Mama piekły chleb w prawdziwym piecu, opalanym gałązkami. Bochny chleba na zakwasie, wyrabianego godzinami w dzieży wsuwało się do pieca na specjalnej łopacie. Jaką on miał skórkę, jak pachniał, mógł długo leżeć, był zwyczajny, wiejski, dziś nikt takiego chleba upiec nie potrafi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze mnie Basiu zastanawiało....jaka moc była w tym chlebie, że po tygodniu nadal był świeży. Teraz....można pomarzyć. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  14. Pewnie się powtarzam, ale napiszę kolejny raz, że domowy chleb nie ma sobie równych :) Fajna książka, może się przydać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkowita racja Ewunia...nie ma sobie równych :)

      Usuń
  15. :))) Pozdrawiam weekendowo... ależ pachnie u Ciebie na blogu :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Odpowiedzi
    1. Ja też Natalia....Do bez-tęsknoty i do bez-myślenia.... :)

      Usuń
  17. Książka i torba super! Muszę wreszcie odważnyć się i zacząć domowe wypieki pieczywa ;) i chciałbym i boję się....
    Tak jak patrzę dookoła to troszkę tego szacunku,, do chleba,, by się przydało... bo zbyt wiele go ładuje w koszach i w roli polarmu dla ptakow....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olusia to wcale nie jest takie straszne jak się wydaje. Cóż...z tym szacunkiem to jest tak...braki w wychowaniu lub dobrobyt rozbestwiają ludzi. Jednak jeśli ktoś wyrósł w poszanowaniu dla chleba nigdy go nie wyrzuci, nawet jak będzie opływał we wszystko. To w myśl przysłowia....czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starość śmierdzi :)

      Usuń
  18. Moja mama zawsze całowała chleb gdy ten jej upadł na ziemię, babcia robiła na każdym nowym bochenku znak krzyża noże nim go zaczęła kroić. Teraz mało osób praktykuje takie celebracje. Podeszłaś do recenzji książki bardzo rzeczowo i oryginalnie jak na chleb przystało z szacunkiem. Ja często piekę Twój chlebek ze śliwką na miodzie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś był bardziej szanowany, może ludzie pamiętali czasy kiedy im go brakowało. Teraz jest ogólnie dostępny o każdej porze dnia i nocy. Jednak gdy się go samemu upiecze jest większy respekt.... i dlatego też warto zachęcać do wypieków.

      Usuń

Jak już jesteś nie bądź leń, rzuć pod postem choć swój cień. :)