>

sobota, 4 lipca 2015

Pieczarki, orzechy włoskie i dużo natki pietruszki czyli....kotlety z wypustkami.





       Ta kombinacja smaku jest prosta, a efekt końcowy bardzo zadowalający. Początkowo takie połączenie stosowałam w roladkach, jednak kiedyś poszłam na skróty ( grubsza forma) i zrobiłam coś takiego.....

4 średnie piersi z kurczaka
0,5 szklanki orzechów włoskich
0,5 szklanki natki pietruszki
ząbek czosnku
200 g pieczarek
2 łyżki masła
płaska łyżeczka czarnego pieprzu
2 jajka
1/3 łyżeczki soli
bułka tarta
olej do smażenia
4 plasterki żółtego sera
ręczniki papierowe




Kotlety lekko rozbijamy, jajka rozbijamy z solą i w takiej masie moczymy mięso przez jakieś 20 min. Następnie panierujemy w bułce i smażymy kotlety. Na suchej patelni prażymy orzechy, dobrze jest większe kawałki połamać na drobniej. Aby były wyczuwalne, ale nie za duże.



 Zdejmujemy i na gorącą jeszcze patelnię kładziemy masło a na nim obsmażamy pieczarki pokrojone w ćwiartki, a jak mniejsze na połówki. Należy pamiętać aby grzybów nie myć, nie lubią wody, przecieramy gąbką aby nie namokły. Gdy się ładnie zarumienią dodajemy czosnek przeciśnięty przez praskę i natkę pietruszki. 


I uwaga....natka musi się podsmażyć....tzn ma ją ładnie przyszklić ale nadal ma być zielona. To jest taka faza której trzeba pilnować. Na koniec dodajemy orzechy , pieprz i lekko solimy.  Taką masę nakładamy na usmażone już kotlety , przykrywamy płatem sera i albo wstawiamy do gorącego piekarnika, albo do mikrofali. Tylko chwila aby się ser rozpuścił. 



Danie nazwałam tak a nie inaczej , rozpuszczony ser i pieczarki tworzą bardzo nierówną powierzchnię, a może powinnam nazwać je....kotlety pachnące Gruzją? Ten zestaw smakowy jest właśnie rodem z Gruzji i bardzo mi  smakuje. Nawet nie podejrzewałam, że natka którą się podsmaży na tłuszczu tak zmienia swój smak. A razem  z  resztą tworzą tak fajne połączenie.



46 komentarzy :

  1. Już na sam widok kotlecika zgłodniałam....a jestem świeżo po śniadaniu...!
    Wypróbuję przepis jak się troszkę ochłodzi bo dla mnie jest za gorąco na kuchenne rewolucje !
    Eluniu, pozdrawiam serdecznie i życzę miłego weekendu !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj teraz to jest ochota ale tylko na owoce i duże ilości wody. Pozdrawiam serdecznie kochana również miłego :)

      Usuń
  2. Eluniu fajna kombinacja smakowa i przyznam że natki jeszcze nie smażyłam, ale jestem bardzo ciekawa tego smaku:)
    miłego weekendu i buziaki przesyłam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu ja podchodziłam do smażenia natki z dystansem...ale naprawdę fajny smak, mnie bardzo smakuje. Dziękuję i pozdrawiam :**

      Usuń
  3. Świetny pomysł na te wypustki :)) Obiadek jak zwykle smakowity :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Intrygująca nazwa....kotlety z wypustkami ;) fajnie wyglądają i zapewne pyszne są! Miłego popołudnia Elu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś nie wiedziałam jak je nazwać i tak samo wyszło :) Dziękuję i pozdrawiam Ola :)

      Usuń
  5. Apetyczna propozycja, nawet w takie upały bym zjadła!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby proste składniki, a razem tworzą świetny bukiet smaków.

      Usuń
  6. Dla mnie bomba! Ostatnio mam na coś ochotę,a nie wiem na co. Czytając przepis i oglądając zdjęcia nabrałam ochoty na taki kotlecik:) Dzięki Duszko.W tygodniu muszę zrobić:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie Grażynko że jesteś i znalazłaś coś dla siebie. Mam nadzieję, że Tobie i bliskim będzie smakować. Pozdrawiam serdecznie :))

      Usuń
  7. Eksperymentujesz w kuchni i to Ci świetnie wychodzi, bo jest pysznie. A nazwa... oryginalna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Krysiu....nigdy nie lubiłam rutyny potrafi zniechęcić do najlepszych rzeczy.

      Usuń
  8. Wspaniałe te kotleciki. Muszą być pyszne, jak zwykle takie nietradycyjne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Były pysznie owszem, rodzina zjadła ze smakiem a jak miałam to co lubię...orzechy i grzyby :))

      Usuń
  9. Orzechy, pieczarki i pietruszka? To musi smakować cudnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aromat przecudowny.....polecam spróbować. :)

      Usuń
  10. A to świetne. Smaczny obiad i lubię dania z pieczarkami. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też kocham grzyby, jak nie ma tych leśnych zadowalam się tymi z hodowli :) Pozdrawiam

      Usuń
  11. Orzechy włoskie bardzo lubię, często wykorzystuję w kuchni, ale takiego połączenia jeszcze nie próbowałam, zapowiada się smacznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, orzechy są świetnym dodatkiem nie tylko do dań słodkich, w wytrawnej kuchni też się sprawdzają.

      Usuń
  12. Też tak robię zamiast roladek w róznych wariacjach smakowych:) Ale ja mówię na nie "pod kołderką" ;P Tak czy inaczej, są pyszne:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam połączenie mięsa pieczarek i sera/zawsze pyszne

    OdpowiedzUsuń
  14. Najlepsze połączenie! Uwielbiam je :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Od samego patrzenia robię się głodna :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wiesz już, że to danie do mnie przemówiło!!!! kocham mięso, może to przez moją grupę krwi AB ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem Basiu jak to jest z grupą krwi, ja mam A...a też lubię mięsko jak apetyczne :)

      Usuń
  17. Świetny pomysł, chętnie bym zjadła takiego kotlecika, szczególnie, że w składzie same pyszności :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Pycha, bardzo fajnie złożony mix smaków! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak wspominałam wcześniej....niby banalne składniki, a smak zachwyca :)

      Usuń
  19. Klasycznie, ale inaczej. Te orzechy mnie przekonują najbardziej, poproszę z dostawą do domu ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Pyszne danie obiadowe :-) Mniam...

    OdpowiedzUsuń

Jak już jesteś nie bądź leń, rzuć pod postem choć swój cień. :)