>

sobota, 22 sierpnia 2015

Krążki z ciasta francuskiego, parówek i pomidorków.





      Dawno się nie czepiałam, a więc dziś....aby tradycji stało się zadość. :) Jakiś czas temu oglądałam polski program kulinarny. Osoba w nim gotująca, uchodząca za autorytet w tej dziedzinie, przyrządzała jakąś zupę z dużą ilością warzyw.  Kroi poszczególne warzywa i bierze do ręki COŚ o czym mówi....i nie żałujemy pietruszki. I wszystko byłoby w porządku gdyby to była pietruszka, a nie pasternak. Ja rozumiem presja czasu, nagranie, ludzie za taką gwiazdę robią masę rzeczy, ale poza brylowaniem na ekranie i machaniem nożem warto znać produkty których się używa.  Zdaję sobie sprawę, że większość ludzi nie rozróżnia pietruszki od pasternaku,  nie ma sprawy. Ale chcąc być ekspertem na szeroką skalę, udzielając lekcji gotowania warto wiedzieć co się je i o czym się mówi. 




  Dziś kolejny  z leniwych - szybkich przepisów. Chyba każdy zapiekał parówki w cieście francuskim i mimo że to banalnie proste to naprawdę smaczne. Takie nic, a ma swoich zwolenników, ja też czasem nim jestem.
   Jednak dziś postanowiłam się pobawić i zrobić wersję troszkę bardziej wyszukaną.




3 cienkie parówki
opakowanie ciasta francuskiego
kilka pomidorków koktajlowych


Parówkę przykładamy do ciasta u ucinamy pasek na jej długość. Owijamy ją ciastem tak aby końce za siebie zachodziły. Następnie ostrym nożem kroimy 1 cm - 1,5 cm krążki. 




Cienkim paskiem ciasta owijamy pomidorki, układamy na środku a w koło obkładamy krążkami z parówką, starając się taj je układać aby łączenie ciasta było do środka i lekko dociskamy.



I tak aż do wykorzystania składników. Układamy na blasze wyłożonej papierem lub folią do pieczenia, wstawiamy do gorącego ( 200 stopni) piekarnika i pieczemy aż się ładnie zarumienią.
W tym wypadku nie smarujemy jajkiem, takie posmarowane szybko łapie kolor i łatwo można przypalić. A nam chodzi o to aby ciasto się ładnie przepiekło do samego środka. 
Fakt, całość jest bardzo delikatna i krucha, ale dużo  bardziej efektowna niż całe parówki zawinięte w ciasto. 


60 komentarzy :

  1. Niby znane danie, a jaka fajna forma :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka parówka z ciastem po małej renowacji :)

      Usuń
  2. Pyszna ,szybka przekąska .Pozdrawiam Elu cieplutko ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Aneczko, masz rację szybko i pysznie. Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Eluniu takie talarki to fajny pomysł dla dzieciaków do szkoły- małe na jeden ząb :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sprytnie to wykombinowałaś, smaczna przystawka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Elu, bo wśród kucharzy jest więcej celebrytów niż prawdziwych znawców kuchni :) stąd te cyrki ;)
    jak się rozejrzeć to i wśród blogerów kulinarnych można znaleźć podobne kwiatki ;))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Małgosiu, jednak co do naszych kwiatków więcej nam wolno jeśli robimy to bo chcemy, a nie jesteśmy nastawieni na profity. Choć ostatnio napisała do mnie dziewczyna prosząc o protekcję bo ona chce zarabiać. Sorry, ale ja jestem z tych....siedź w kącie znajdą cię i sami zaproponują. I tak też jej doradziła, chyba nie na taką odpowiedź liczyła bo się strasznie fochnęła i przestała mnie obserwować. :(
      Ale kilka wpisów, zero komentarz to za mało na takie aby mieć takie aspiracje.

      Usuń
    2. Elu, nie zgodzę się z Tobą w jednej kwestii: to nie jest tak, że my robimy co chcemy. My jesteśmy w mniejszym lub większym stopniu opiniotwórczy - jakkolwiek nadęcie to brzmi, to taka jest prawda. Masz czytelników, którzy czytają, próbują Twoich przepisów. To są ludzie, dla których jesteś autorytetem. I choćbyś miała tylko jedną osobę, dla której Twoje słowa są świętością, to JESTEŚ OPINIOTWÓRCZA, masz realny wpływ na to, jak Twoi czytelnicy jedzą, gotują, robią zakupy. Nie wolno nam pisać głupot! Musimy być świadomi, że jeśli pokażemy chleb nazywając go bułką, to jutro ktoś może to powielić. Bloger też musi być odpowiedzialny w tym co pisze.

      Co do zarabiania na blogu to jest to szeroki temat :) obie wiemy, że mnogość takich blogów, które już w chwili samego pomysłu nastawione sa na szybki i łatwy zysk. Naczytają się dziewczyny głupot ile to blogerzy zarabiają nic nie robiąc, a potem biegiem do kompa, szablonik, tytulik i jedziemy. A to nie działa w taki sposób. Żeby zarabiać trzeba się napracować i przede wszystkim mieć szczęście :) Protekcją tego nie osiągniemy :)

      Usuń
    3. I jeszcze coś mi się przypomniało odnośnie Twojej gwiazdy ze wstępu :)
      Kiedyś pewien uznany kucharz - celebryta przygotowywał na ekranie jakąś potrawę, zdaje się mięsko :) musiał to usmażyć na klarowanym maśle. No i kwiatek: klarowanie masła to jest odparowywanie go, pozbawianie wody, która pryskając powoduje, ze źle się mięso smaży. Padłam. A jak się podniosłam, to przełączyłam program. Pana celebryty już nie oglądam, bo podobnych pierdół dawno nie słyszałam.

      Usuń
    4. Małgosiu masz rację, mój problem jest w tym, że ja się nie uważam za jakiś tam autorytet.:)) Jestem zwyczajnie szczera i uczciwa względem czytelnika. I jeśli coś ...wygląda, smakuje jak krzyżówka gumy z błotem to ja to napiszę. Jedni wyłuskają coś dla siebie co im odpowiada i pasuje, są też tacy co biorą wszystko jak leci i tak względem jednych i drugich trzeba być w porządku.
      To samo jest ze współpracą, jeśli musiałabym publikować coś wbrew sobie dziękuję i odmawiam. Sorry ale jeśli nie lubię np...krewetek i śledzi nie będę się nimi zachwycać i polecać.

      Czasem ktoś słyszał że gdzieś dzwonili tylko nie wie w którym kościele i tak to autorytety tracą swoje wysokie noty. :)

      Usuń
  7. Parówki w takiej formie jeszcze nie jadłam ale bardzo lubię te zawijane w naleśnik z ogórkiem, pomidorem itp:) Bardzo ciekawa ta Twoja propozycja:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajnie wyglądają te zawijaski :-) pozdrowionka :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. To coś dla mnie! Szybkie, proste i jakie efektowne! Dzięki Elu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że propozycja przypadła do gustu :)

      Usuń
  10. Wspaniałe szybkie danie !! Niby takie proste ale bardzo wykwintne !!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to mam w zwyczaju powtarzać...w prostocie siła :) Miłego dnia :)

      Usuń
  11. Super! błyskawiczne i bardzo efektowne:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajnie wyglądające danie. Idealne na przyjęcie. Można wykonać wcześniej, a na imprezce siup do pieca w odpowiednim momencie. Goście nie zauważą ruchu gospodyni, tylko w pewnym momencie zaskoczeni zapach poczują. Intryguje wyglądem. A jakie proste w przygotowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Agnieszka, można nieźle zaskoczyć gości i podając im ciepłą przekąskę prawie ich nie opuszczając.:)

      Usuń
  13. Świetny pomysł na śniadanie! Wykorzystam dla ukochanego :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajna propozycja na szybką przekąskę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, szybko i mało składników to brzmi zachęcająco :)

      Usuń
  15. Pięknie podane, bardzo smakowicie wyglądają :) A co do sytuacji z pasternakiem, to też jestem zdania, że jak już ktoś występuje w tv w roli znawcy to powinien podchodzić do tego profesjonalnie, a nie byle jak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja babcia mawiała....jeśli nie potrafisz nie pchaj się na afisz. Niestety teraz widać wystarczą znajomości i odpowiednie zaplecze aby stać się "gwiazdą". Jednak to co jednym ujdzie, u innych jest zwyczajnie nie do przyjęcia.

      Usuń
  16. znakomita przekąska z ciasta francuskiego :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ciekawa wersja :) Super efekt wyszedł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troszkę inny kształt a zaraz inaczej smakuje :)

      Usuń
  18. Dzieciaki na pewno byłyby zadowolone z takiej formy podania :D Super prezentują się na talerzu i ciekawie smakowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te małe dzieciaki i te duże też nie odmówią :) Dziękuję :)

      Usuń
  19. Ale świetne! Wyglądają wspaniale! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Fala tańców chyba za nami, teraz kto umie czy nie - wszyscy gotują i piszą książki... i już chyba nie dziwi mnie, że dla nagle odkrywających w sobie umiejętność gotowania celebrytów pietruszka i pasternak to jest to samo, albo klarowanie masła...
    a paróweczki pomysłowe i bardzo ładnie wyglądają w postaci takich kwiatków;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może Cię Julianna pocieszę, że każda moda przemija, ale także zatacza koło i powraca. A więc będą i tańce i nowe bum na gotowanie. :)

      Usuń
    2. a niech sobie będzie boom na gotowanie, byleby gotowanie z głową i wiedzą;)

      Usuń
  21. Fajny pomysł i na pewno wszystkim smakowało:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja nigdy nie widziałam na żywo pasternaku, więc zapewne bym go nie odróżniła od pietruszki, nawet jak by mi go ktoś dał do ręki. za to mogę podziwiać potrawy cudowne i pyszne w swej prostocie jak Twoje parówkowe kwiatki:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jesteś jedyna, ja jakiś czas temu nie miałam pojęcia jaka jest różnica między pasternakiem a pietruszką. Wierzyłam handlowcom że mnie nie oszukają, do czasu aż się przekonałam że handel jest bezlitosny. Wtedy postanowiłam lepiej poznać jegomościa i teraz wiem...i już się nie dam nabić w butelką. Dziękuję i pozdrawiam :)

      Usuń
  23. Eluś ja się normalnie zaczynam Ciebie bać ;))) ale pasternak od pietruszki to akurat umiem odróżnić ;)
    Co do tych uroczych kwiatuszków to zjadłabym z checią :) bardzo wesołe danie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Pomysł super i jak apetycznie te kwiatuszki się prezentują :))

    OdpowiedzUsuń
  25. Ładnie wyglądają i na bank taki przysmak ucieszy każdego gościa w domu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się Iza, każdy chętnie podskubywał :)

      Usuń
  26. Od autorytetów mamy prawo wymagać więcej:)
    Lubię mieć w lodówce opakowanie ciasta francuskiego. Cuda można z niego wyczarować. Takie krążki chętnie bym zjadła:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, nie ma przysłowiowego zmiłuj :)

      Usuń
  27. Teraz będę się baczniej przyglądała pietruszce:)) Zakąska fajna.Kupuję pomysł.Przyda się. Dziękuję:))**

    OdpowiedzUsuń

Jak już jesteś nie bądź leń, rzuć pod postem choć swój cień. :)