>

wtorek, 22 września 2015

Udka kurczaka, czosnek i karton po mleku czyli domowa mielonka.





     Powinnam zacząć od tego iż nałogowo słucham radia, 
słucham gdzie się da czyli prawie na okrągło. W samochodzie, przy komputerze, zawsze i wszędzie wolę radio niż TV. A w kuchni to już jeden wielki nałóg.
I podczas jednej z takich uczt dla uszu trafiłam na audycję gdzie pani/pan ( nie pamiętam) powiedział że....robi mielonkę w kartonie.
A to mi się spodobało, postanowiłam i ja.

1,20 mięsa z udek kurczaka
2 ząbki czosnku
3/4 łyżeczki soli
1/3 łyżeczki czarnego pieprzu
1/3 łyżeczki cukru
łyżka majeranku
1/3 szklanki wody
3 łyżki żelatyny
karton po mleku lub soku
kawałek folii spożywczej





Mięso bez skór i tłuszczu oddzielamy od kości, a następnie kroimy dość drobno. Można zmielić w maszynce, ale jak dla mnie więcej tego mycia później niż mielenia.
Ale jak kto woli, można i zmielić.
Dodajemy do mięsa rozgnieciony czosnek, resztę składników o mocno ubijamy. Chodzi o to aby mięso zrobiło się kleiste. 



Z kartonu odcinamy górną część, płuczemy a następnie nakładamy mięso. Trzeba dość mocno ubić, aby nie było pustych miejsc, karton trochę zmieni kształt ale to nic. I tak go( mięsa) później ubędzie, a karton z prostokąta zmieni się w owal.




Przykrywamy folią i odstawiamy do lodówki na co najmniej dwie godziny.
Po czasie leżakowania wstawiamy do wysokiego garnka, tak aby 3/4 karton był zanurzony w wodzie. I choć mięso jest opatulone folią, dobrze jest jeszcze przykryć od góry. Ja użyłam do tego niedużego rondelka, średnicą pasującego do garnka z wodą.. Gotujemy wolno około 2 godzin. I później bez przenoszenia, zostawiamy do całkowitego ostygnięcia, najlepiej na noc. 



Ja za pierwszym razem chciałam wyjąć i karton się uszkodził, a cała galaretka sobie popłynęła. A więc cierpliwości.
Wędlinka wyszła pyszna, delikatna aromatyczna, bez specjalistycznych urządzeń,wymyślnych pracochłonnych przepisów i zbytecznych dodatków. 


75 komentarzy :

  1. Pychotka! Świetnie wygląda :)

    Zapraszam do mnie:
    http://nackany-zeszycik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pyszne było, nieźle też się prezentowało a więc udało mi się. :) Dziękuję i pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Niecodzienny pomysł z tym kartonem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby zwykły pusty karton, a jaki przydatny :)

      Usuń
  3. Eluś Ty to masz super smakowite pomysły :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej się Aniu trochę potrudzić i zjeść coś smacznego i zdrowego niż kupne...nie wiem co.
      Dziękuję i pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Jak zwykle Elu, dla chcącego nic trudnego :) Pyszna wędlinka bo domowa

    OdpowiedzUsuń
  5. No co za pomysł! Jak widać dobre panie domu zrobią coś pysznego ze wszystkiego i za pomocą wszystkiego co ma się pod ręką :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak naprawdę robimy się wygodni i leniwi, myślimy że ułatwiamy sobie życie najnowszymi sprzętami a tak naprawdę się zagracamy. A tu tak niewiele trzeba aby z czegoś zrobić coś. :)

      Usuń
  6. Pyszna propozycja!!!! W prostocie siła!!!! Uwielbiam takie przepisy:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. No proszę jak pomysłowo :-) świetnie Elu :-) i masz sposób na domową szyneczkę :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. pierwsze słyszę o takim sposobie:)
    ale też nie będę kombinowała, bo ustrojstwo w domciu jest :D
    świetny pomysł Eluniu, bo pysznego smaku jestem pewna:)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak masz to widzisz, a ci co nie mają mogą się inaczej ratować. Buziole :**

      Usuń
  9. genialne! Elu, z nieba mi spadłaś z tym pomysłem, by wykorzystać tetrapak do wędlinki. Dziękuję!!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Julianna nie ma za co, fajnie że się przyda :)

      Usuń
  10. Wow! |Elu znów coś fajnego nam zapodajesz:) Zawsze todomowe i wiadomo z czego, już to świadczy zaaaa! Mniam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ważne Aniu że się wie co się serwuje i jest to prosty zabieg, to zachęca do wypróbowania :)

      Usuń
  11. Kurczę, nie spodziewałem się, że tak prostą i właściwie banalną metodą można zrobić mielonkę! Jestem pod wrażeniem pomysłowości!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak życie dowodzi te najprostsze rozwiązania są najtrudniejsze. :)

      Usuń
  12. Bardzo ciekawy pomysł, a mielona wygląda apetycznie. Muszę przyznać, że również uwielbiam słuchać radia, zawsze, jak coś piekę, albo gotuję to piosenki muszą mi towarzyszyć, jakoś tak czas mi wtedy milej upływa ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś przy radiu czas lepiej płynie, a i pracuje się lżej. :)

      Usuń
  13. O! Świetny pomysł. Domowe wędliny robie bardzo często, ale o takiej mielonce z kartonu to nie słyszałam. Na pewno wypróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  14. Kurczaczek pierwsza klasa widzę :) Mój mężczyzna lizałby palce hihiih

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak Agnieszka, mięsożercy będą zachwyceni :)

      Usuń
  15. Masz świetne pomysły :)) Kurczak wygląda rewelacyjnie :))

    OdpowiedzUsuń
  16. A już się wystraszyłam, że karton dodajesz do mielonki ;) Nie zły patent, na pyszne mięsko :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Takiego patentu to jeszcze nie widziałam :) Pozdrawiam Elu :)
    P.S. A radia też słucham na okrągło, nawet w kuchni i w swojej pracowni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Beatko również pozdrawiam :) Widzę że jest nas takich więcej :)

      Usuń
  18. Proszę, proszę jak to radio może fajnie zainspirować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj może i to bardzo, wiele ciekawych rzeczy można się dowiedzieć :)

      Usuń
  19. Dla mnie bomba! Rewelacja. Z pewnością wypróbuję ten patent. Świetnie, że to zrobiłaś i pokazałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Krysiu, skoro coś zaintrygowało, później wyszło niezłe dziełko, dlaczego się tym nie podzielić? A nich i inni mają :)

      Usuń
  20. Wooow, w mojej głowie pojawiła się myśl : czego to ludzie nie wymyślą. I to prawda. Jestem bardzo zaskoczona tym sposobem. Mamy dzięki niemu domową wędlinkę, która zasmakuje nie tylko dorosłym, ale i dzieciom. A najważniejsze, że wykonana domowym sposobem uwalnia nas od wielu obecnych w szynkach saletr i wszelakiej chemii. :) Dzięki za pomysł, na pewno go wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, kupując gotowe produkty nigdy nie mamy pewności co tam jest....a tak, wiemy co jemy. :) Proszę bardzo i polecam się na przyszłość. :)

      Usuń
  21. Super pomysł na inne wykorzystanie udek! Mniam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się Madziu, pieczone mogą się zwyczajnie znudzić, a tu taka mała odmiana :)

      Usuń
  22. Przepis ciekawy. Pierwszy raz o takim sposobie przygotowania słyszę, na pewno wypróbuję. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. No no, nie ma jak pomysłowa Pani Domu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem pomysły bywają szalone, ale i odrobina szaleństwa jest wskazana :)

      Usuń
  24. Nigdy bym nie pomyślała, że karton po mleku może mieć takie zastosowanie. A mielonkę bym zjadła:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może mieć takie i jeszcze wiele innych, ale o tym innym razem :)

      Usuń
  25. O, to nawet galaretka tam będzie, jak w prawdziwej mielonce :-) Też muszę przyznać, że to zaskakujący pomysł i prosty (na prostotę potraw zwykle stawiam!).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też Grażynko lubię prostotę i tzw drogę na skróty, choć tandety nie popieram. :)

      Usuń
  26. wow na takie pomysł nigdy bym nie wpadła, super kanapeczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Mariola, a nawet bardzo dziękuję :)

      Usuń
  27. Chyba muszę ograniczyć wejścia na Twojego bloga, bo przeszłam na dietę i burczy mi w brzuchu, gdy patrze na takie pyszności :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu....od takiej wędliny się nie tyje, solidna dawka czystego białka wręcz odchudza :)

      Usuń
  28. Ale to pomysłowe! Apetycznie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  29. genialny pomysl! :) zapisuję do zrobienia :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ale świetny pomysł. Zdecydowanie muszę wypróbować. Jak dobrze, że Ty słuchasz tego radia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolina nie wystarczy słuchać, trzeba mieć jeszcze podzielność uwagi :)

      Usuń
    2. Z wyluzowanego kurczaka robię galantynę. Z Twoją wędliną chyba trochę mniej roboty, a wygląda super apetycznie ! Jak zawsze fajny pomysł !

      Usuń
  31. Elu, Twoje pomysły są MEGA! To tylko teraz czekam , aż się mleko skończy, pozostałe składniki chyba w lodówce są:)Też non stop buczy mi radio w kuchni:))))

    OdpowiedzUsuń
  32. domowa mielonka to musi byc pyszne :) super patent z tym kartonem :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Z pewnością wypróbuję przepis, bardzo mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  34. na pewno jest smaczne, jednak "...Co jest naprawdę zaskakujące – że aż do 139,2 mg aluminium może być zjedzone przez jedną osobę w jednym posiłku w zależności od tego, jak jest on przygotowywany. Powszechną praktyką na świecie jest gotowanie, przygotowywanie i przetrzymywania żywności w opakowaniach z aluminium. Gdy aluminium jest zimne, jego przenikanie do żywności jest na poziomie minimalnym. Jednak gdy żywność przygotowywana jest w temperaturze ok. 150 stopni, przenikanie aluminium do żywności jest alarmujące. Badacze przebadali 5 różnych rodzajów mięsa - zostały one opakowane w folię aluminiową i gotowano je w piekarniku w temperaturach ponad 150 stopni. Odkryto, że poziom koncentracji aluminium wzrósł o 378% w mięsie czerwonym, a w drobiu o 215 %..."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zapomniała Pani tylko dodać ( bo wklejony materiał tego nie zawiera) że pierwiastek się uwalnia w kwaśnym towarzystwie. A więc kapusta, jabłka itd itp....źle na niego wpływają, sam zaś pierwiastek jest wydalany z organizmu w 95 %. Chyba, że ktoś ma coś uszkodzone, a to wtedy czysta, filtrowana woda też mu zaszkodzi.....
      Co się zaś tyczy miejsca skąd pochodzi,, odkrywczy "tekst, nie brałabym tego za poważnie, ludzie którzy piszą, że człowiek pochodzi z pyłu gwiezdnego są...... :) Jednak ten materiał jaki Pani zacytowała też nie jest ich, został zaczerpnięty z portalu Wolna Polska, a o tych by można dużo napisać, szkoda że nie byłoby w tym nic dobrego.

      Usuń
  35. Chyba muszę ograniczyć wejścia na Twojego bloga, bo przeszłam na dietę i burczy mi w brzuchu, gdy patrze na takie pyszności :D

    OdpowiedzUsuń

Jak już jesteś nie bądź leń, rzuć pod postem choć swój cień. :)