>

środa, 25 listopada 2015

Domową kiełbasę wcale nie jest trudno zrobić.





Własny wyrób i ten niepowtarzalny smak oraz aromat rozchodzący się
 nie tylko po lodówce, ale i po całym domu.
Kto sam robił lub przebywał w domu gdzie robiono, wie o czym piszę.
Nim sama wzięłam się za tan wyrób miałam wrażenie, że to bardzo trudne do zrobienia.
Nie, nic bardziej mylnego, to bardzo proste. Dziś bardziej mnie przeraża to zmywanie i ogólny
rozgardiasz w kuchni jaki temu towarzyszy.




Ten przepis jest to moja metoda prób i błędów.
Nie zgadzam się z tymi którzy twierdzą, że...
bez wołowiny i słoniny nie ma dobrej kiełbasy. Jest i to nawet dobra i to nawet bardzo dobra.
Ale wiadomo....o gustach się nie dyskutuje. :)


7 kg łopatki wieprzowej
3 kg udek kurczaka
1,5 główki czosnku
łyżka cukru
0,5 l wody
3 łyżki majeranku
czarny pieprz
50 g sól peklująca ( pektosolu)
jelita


Czyste i suche udka oddzielamy od kości i kroimy  w  kostkę (+-)3  x 3 centymetry,
 podana waga jest już wagą czystego mięsa.




Wieprzowinę kroimy w podobnej wielkości kostkę. 
Do wieprzowiny dajemy jakieś 40 g pektosolu, a resztę do kurczaka. 



Posypujemy i dokładnie mieszamy ( w osobnych naczyniach), przykrywamy szczelnie
i odstawiamy w chłodne miejsce na co najmniej 48 godzin.
Należy pamiętać aby kilka razy mięsa przemieszać, żeby się równo zamarynowało.
Jestem wielką przeciwniczką dodawania przypraw już na samym początku.
Tak dodane aromaty w dużym stopniu zwietrzeją w czasie leżakowania,
a nie o to nam przecież chodzi.
Jelita są zazwyczaj zasypane solą, a więc należy je kilka razy przepłukać, zalać wodą i każde z nich przepłukać od środka bieżącą wodą. 
Wtedy nie tylko są czyste w środku, ale także lepiej się nakładają, jak to ja mówię...
złapią powietrza.



Na drobnych oczkach ( takich jak mielimy ser ) mielimy kurczaka,a razem z nim czosnek.
To mięso zadziała jako spoiwo, także dzięki mięśniom .




Później zmieniamy sitko na większe, u mnie jest to 9 mm i mielimy wieprzowinę. 
Wszystko wkładamy do dużej miski, majeranek rozcieramy w dłoniach, posypujemy nim mięso.
Czarny pieprz najlepiej świeżo mielony, specjalnie nie piszę ile tego pieprzu ponieważ
tak jak czosnek tak i pieprz to kwestia smaku.
Ja dałam całe opakowanie 20 g i nic wielkiego nie było.
Lubię część ziaren rzucić do zmielenia razem z kurczakiem, wtedy w kiełbasie są
takie duże kawałki pieprzu. Ale to już kwestia upodobań, kto nie lubi nie musi.
Dodajemy resztę przypraw, część wody i wyrabiamy dość mocno.
Ja nazywam to mszczeniem się nad miską.
Chwilę to trwa nim dobrze wyrobimy, a mięso wchłonie całą wodę i nabierze tzw kleistości.
I teraz test, formujemy kotlet i smażymy na patelni.




Jeśli jest zbity i zwarty, nie rozpada się tzn że mięso dobrze wyrobione, jeśli pęka
trzeba się mścić dalej.
Taki kotlet pozwoli nam również ocenić pod względem przypraw, czy to ten nasz smak, czy jednak trzeba dać czegoś więcej.




Napełniamy jelita, wielkość kiełbasek zależy od naszych upodobań, mogą być długie,
mogą być małe, krótkie i podzielne.
Jeśli będziemy parzyć ( czy to białą czy wędzoną )robimy to we wrzątku ale nie może się gotować.




Ja osobiście lubię długie wolne wędzenie (drewnem dębowym lub z drzew owocowych), które już eliminuje parzenie.
Kiełbasa jest gotowa do jedzenia.
Czy robimy tylko białą czy wędzimy, należy pamiętać, że kiełbasa musi ostygnąć wisząc na jakimś kiju. U mnie jest to kij od szczotki.
Jeśli jej nie zafundujemy leżakowania w pionie, będzie się w środku rozchodzić i pękać.




I to wszystko.
To naprawdę nic wielkiego, to jak robić większą ilość kotletów mielonych. :)
Cóż mogę więcej napisać o wyrobie, kiełbaska jest bardzo delikatna w fakturze,
smakowo jak wspominałam wyżej trzeba doprawić według własnych upodobań , a tak ogólnie to niebo w gębie.



62 komentarze :

  1. domowa jest najlepsza, tylko skad wziąć te jelita! u mnie w okolicy temat nie istnieje:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naturalne jelita pakowane po 10 metrów bez problemu można kupić w Kauflandzie.
      Pzdrawiam serdecznie:)*

      Usuń
    2. Olusia jak nie ma sklepu z akcesoriami masarskimi, to na internecie. Tak jak pisze Łucja po marketach warto się rozejrzeć, widziałam też w Tesco.

      Usuń
  2. Domowa kiełbaska jest najlepsza :) Kupnej nie jemy wcale tak jak z resztą w ogóle mięsa. Jednak domowe wędliny są zupełnie inne, mają w sobie to coś co kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To coś, jakby tego nie nazwać to jest smaczne :)

      Usuń
  3. Elu, piękna i pyszna kiełbasa wyszła! Aż chce się sięgnąć po kawałek;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda apetycznie !! Trochę to przygotowanie skomplikowane ale efekt końcowy doskonały !!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elusia wcale nie jest skomplikowane, pozory. :) Dziękuję i pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Uwielbiam kiełbaskę, ty wiesz:-))))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Od czterech lat sami robimy kiełbasę wędzoną i białą.
    Jest pyszna. Proces "produkcyjny" nie jest skomplikowany.
    Pozdrawiam serdecznie:)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też od dość dawna bawię się w ten proceder. Czasem lubię też ukraść trochę i zrobić w słoikach :)

      Usuń
  7. Taką kiełbaskę to ja bym zjadła. Bo ja należę do tych osób, które kiełbasy w zasadzie nie jedzą. Zawsze dla mnie jest za tłusta. Jedynie do potraw dodaję dla smaku. Ale taką chudziutką, samodzielnie robioną to z chęcią :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to ta by Ci smakowała, ja też nie lubię tłustych dlatego ta jest bardzo chudziutka i to w nie lubię. :)

      Usuń
  8. Eluś a ja sie pytam gdzie jest moja porcja:D
    takiej domowej żadna sklepowa,nawet ta najlepsza nie dorówna:)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  9. Domowa zawsze najlepsza!!!!:)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Elu, chylę czoła :) Wspaniała !!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Wspaniały przepis został skopiowany i czeka na czas bliżej Świąt,pozdrawiam kochana Elu i czekam na inne przepisy od Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się że przepis Ci się Ewunia podoba, zachęcam Święta z taką kiełbaską są o wiele bardziej aromatyczne :) Pozdrawiam :))

      Usuń
  12. wszystko co domowe jest najlepsze :) a taka domowa kiełbaska musi byc znakomita :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Elu, doszłam do wniosku że jestem leniuchem jak patrzę co Ty wyrabiasz :D ukłony

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zuzia co Ty ja też jestem leniwa, lubię chodzić na skróty, taki nawet mam rozdział w swojej książce. Ta kiełbasa to taka pozorantka. :)

      Usuń
  14. Elu domowa kiełbaska najlepsza, / spróbuj pominąć jednak peklosól - na pewno nie straci na smaku ani na kolorze tym bardziej, ze tylko wędzisz - z peklosolą jest w sklepie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weroniczka ja wiem, ale czasem trzeba odpuścić jak mam się z kimś "bić" nad michą z mięsem :))

      Usuń
  15. Mój tato robi domowe wyroby już od dawna i są pyszne, nic tak nie smakuje jak domowa kiełbasa :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak Marzenko, a jaki żurek na niej pyszny, a grochówka :)

      Usuń
  16. Jak już będę mieć moją własną kuchnię to podejmę się wyzwania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu zachęcam, to naprawdę nic trudnego :)

      Usuń
  17. O kurczaki! Kiełbasy to jeszcze w domu nie robiłam! Nawet nie wiedziałam, że tak się da :P Muszę tylko jelit poszukać po sklepach i biorę się za robotę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Da się Agnieszka da , a wiesz jaka później satysfakcja :)

      Usuń
  18. Wszystko domowe, jest lepsze od tych produktów ze sklepu. Kiełbaska super :))

    OdpowiedzUsuń
  19. Moi teściowie robią taką kiełbasę i jest pyszna:) Ja też chciałam, tylko nie mogłam nigdzie dostać jelit. Tzn. były, ale pakowane po 15 metrów:) Ja dzisiaj robię domową mielonkę w słoikach. Mam nadzieję, że mi wyjdzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nic że ich dużo, jelita dość szybko schodzą. Czasem pękają, czasem sami rozrywamy. A jak nam zostają zasypujemy solą, tak bardzo mocno, zamykamy w jakimś szczelnym naczyniu (np pudełko plastikowe) i wynosisz do piwnicy. A tam sobie mogą spokojnie czekać do następnych wyrobów nawet kilka mcy.

      Usuń
  20. Elu dla Ciebie na pewno nie jest to trudność:))) Kiełbaski apetyczne i zdrowsze niż te niewiadomo co ze sklepu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mariola Ty tak czarujesz ze słodkościami, że i z pewnością Ty dasz radę :)

      Usuń
  21. domowa pewnie jest najlepsza, alew mojej kuchni niestety nie da się tego zrobić :( bo jest mała i ciasna i nawet nie mam tyle miejsca na przechowywanie tej kiełbasy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To niestety też problem. Z przechowaniem to się da radę, świetnie smakuje taka ze słoika zalana wodą z parzenia. Może stać i stać :)

      Usuń
  22. Pyszna taka domowa kiełbasa, kiedyś dostałam taką od koleżanki.....mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja nie wiem, co Ty masz w sobie, że zawsze porusza takie tematy, które akurat są na czasie w moim życiu :D Moi rodzice robili kiełbasę w zeszłą sobotę :D Akurat oni robili z dziczyzny, ale doskonale wiem, ile jest przy tym bałaganu i zmywania xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm....może coś z czarownicy? :D Z niej to mam na pewno czarnego kota. :P
      Oj ten bałagan jest najgorszy...

      Usuń
  24. Moi rodzice też kiedyś robili kiełbasę, niestety wieprzową, bez domieszek. Ale i tak zaraz po uwędzeniu wybitnie smakowała i pamiętam, że jako dziecko byłam niezadowolona, kiedy mama w końcu tę kiełbasę gotowała. Pamietam też, ze wekowała tę kiełbasę, a smalczyk z galaretką, który zbierał się w słoikach był pyszniejszy od kiełbasy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako dziecko miałam podobne odczucia. Ja czasem też wkładam w słoiki i zalewam wodą z parzenia kiełbasy. Później mała pasteryzacja i może sobie stać. Jaki później smak i aromat z takiego słoika się wydobywa....

      Usuń
  25. O jej! Same pyszności u Ciebie, aż mam usta pełne śliny:) Nie robiłam nigdy kiełbasy, ale szynki wędzone tak. Może kiedyś wypróbuję, jak będzie więcej czasu. No i nie wiem gdzie kupić jelita!
    p.s. Napełniałaś przez maszynkę z taką specjalną końcówką?
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu jelita można kupić w większości marketów lub zwyczajnie na internecie.
      Co do maszynki, teraz każda prawie ma zestaw do napełniania jelit. Pozdrawiam :)

      Usuń
  26. Ten temat póki co mnie przerasta :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja odkąd zrobiłam po raz pierwszy własna kiełbasę przestałam kupowac te sklepowe. Smak jest nie do porównania -normwlne 100% mięsa w mięsie bez tych wszystkich zapychaczy i pseudo dodatków. Dopiero jak człowiek zje taką kiełbaskę zdaje sobie sprawę jaki szajs sprzedają w sklepach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, jak dopiero zje to poczuje różnicę :)

      Usuń
  28. Wspaniała kiełbaska, nie ma to jak domowa, mój teść też taką robi ;)

    OdpowiedzUsuń

Jak już jesteś nie bądź leń, rzuć pod postem choć swój cień. :)