>

czwartek, 12 listopada 2015

Lazania z sosem pomidorowym i mieloną szynką.





I znów zaglądamy do kuchni włoskiej aby poznać smak języka z multikurs.pl .
Ten przepis jest na specjalne zamówienie.
Pewien młody człowiek sam sobie kucharzy i poprosił o przepis na prostą lazanię. 
A więc Michał  ....mówisz i masz :)
Dokonałam odpowiednich zakupów i przystąpiłam do dzieła. 
Bez obciążania beszamelem, tylko i wyłącznie sos pomidorowy z e-book  #smakjęzyka i mielona szynka.




opakowanie lazanii 
0,5 kg mięsa mielonego 
puszka pomidorów bez skórki lub 4 świeże
2  łyżki koncentratu pomidorowego
2 łyżki pikantnego keczupu
łyżka majeranku
łyżeczka pieprzu ziołowego
2 łyżki oleju
duża cebula
3 ząbki czosnku
1,5 szklanki tartego żółtego sera
2 łyżki gęstej śmietany
czarny pieprz i sól do smaku




Na patelni rozgrzewamy olej i smażymy pokrojoną  cebulę, oraz dwa ząbki czosnku.
Gdy się ładnie zeszkli, dodajemy mięso. Najlepiej jak będzie to mięso zmielone z kawałka.
Ale jak będzie gotowe to też tragedii nie będzie. 




Rozgniatamy widelcem smażące się mięso i lekko podsmażamy. 
Dodajemy majeranek, pieprz ziołowy doprawiamy solą do smaku i dodajemy pomidory.
 Jeśli świeże, trzeba obrać ze skórki.
Dusimy pod przykryciem aż się pomidory rozpadną.
 Następnie dodajemy koncentrat, keczup i ostatecznie doprawiamy. 
Naczynie do zapiekania wykładamy folią aluminiową lub papierem do pieczenia, to zdecydowanie nam ułatwi wyjmowanie.
Dajemy tego papieru ( folii) na tyle dużo aby także przykryć wierzch. 
Chyba, że mamy naczynie z pokrywką, a więc wtedy nie trzeba.




Jeśli sos będzie gęsty, należy podlać 1/3 szklanki wody lub rosołu.
Płaty ciasta bez względu co pisze na opakowaniu lekko obgotowujemy, w szerokim garnku z dwoma litrami osolonej wody.




Aby nie trzeba było mieszać i aby nie przywierało na dno garna wrzucamy trzy widelce lub łyżki. Wkładamy  po dwa - trzy płaty i po 2 minutach wyciągamy szczypcami  lub ostrożnie czym tam mamy i układamy w naczyniu do zapiekania.



Na spód dajemy warstwę ciasta, które posypujemy serem, następnie sos, znów ser,
ale już bardzo niewiele. Ser na cieście zadziała także jako spoiwo i połączy składniki. Pół szklanki sera mieszamy ze śmietaną, dodajemy rozgnieciony ząbek czosnku, lekko doprawiamy i zostawiamy sobie na później.
I tak do wyczerpania produktów, kończąc na cieście. 




Przykrywamy i do piekarnika ( 180 stopni), po 20 minutach odkrywamy, smarujemy dokładnie serem ze śmietanką. Podkręcamy temperaturę do 200 stopni i pieczemy aż się wierzch lekko zarumieni. To jest wersja podstawowa  sosu z e-book #smakjęzyka , można go wzbogacać dodając warzywa jakie lubimy lub jakie akurat mamy w swojej kuchni.






Jeszcze małe uwagi. Do wody nie dolewam oleju, ponieważ takich płatów po oleju sos nie chce się trzymać. Papier ułatwi nam wyjęcie lazanii w całości, a później jej porcjowanie.
I jeszcze coś...jeśli chcemy kogoś ugościć i lazania ma być raczej poglądowa robimy z trzech góra czterech warstw ciasta, a jeśli chcemy się najeść lub nakarmić kogoś do syta  dajemy do oporu. :)


48 komentarzy :

  1. No i masz! A właśnie zastanawiałam się co tu na obiad wykombinować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Apetyczne i widzę że pachnące !!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Jako fanka lazanii jestem zachwycona tym daniem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Może kiedyś będzie nam dane spróbować lazanie :D
    Wygląda smacznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może tak lazania z cukinii? Bardzo pyszna :)

      Usuń
  5. Super. Mój Junior uwielbia lazanię i ciągle mnie o nią męczy. To mu w weekend taką zrobię :-) miłego dnia Elu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w domu też są tacy do biorą po dwie dokładki :) Pozdrawiam Marzenko i dziękuję :)

      Usuń
  6. Lazania... mmmmm, porywam kawałek i wyjadam wnętrze, bo ono jest najlepsze;)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale mi narobiłaś smaka. Dzisiaj mam rybkę, ale jutro chyba będzie lazania :)

    OdpowiedzUsuń
  8. I to jest to! Proste i smaczne danie. Zrobię na sobotni obiad,kluski mam, ale mięsa nie mam w zamrażarce. A mieszkam daleko od miasta, więc specjalny wypad musi być! Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale Aniu nie musi być mielone, można wędlinę , warzywa pokroić i też będzie dobre :)

      Usuń
  9. już od dawna robię przymiarki do lazani, muszę w końcu zrobić :) miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  10. No i narobiłaś mi smaku, strasznie dawno nie miałąm lazanii, muszę to nadrobić:D
    buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Renato koniecznie trzeba nadrobić zaległości :) Buziole

      Usuń
  11. Sam jęzor już lata a ślinka leci pychota pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. mmmm... można pomarzyć o takiej lasagne w porze obiadu:) bez beszamelu jest lżej, ale z pewnością nie mniej smacznie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na smaku na pewno nic, a nic nie traci ale za to zyskuje na lekkości :)

      Usuń
  13. Jedno z ulubionych dań w moim domu:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajna lazania Elu. Uwielbiam i również robię bez beszamelu. Tak moja wątroba lepiej ją znosi. Niestety muszę uważać na to, co jem :(
    Jak dla mnie pomysł na to danie świetny. I przypomniałaś mi, że dawno nie jadłam lazanii.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety wątroba raz zbuntowana lubi o sobie przypominać, a to nic przyjemnego. U mnie wersja lżejsza nie dlatego że nie można, ale tak zapobiegawczo. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  15. Pyszny miałaś Elu obiad, u mnie dawno nie było lazanii, Twoja wygląda pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Małgosiu, była pyszna nie zaprzeczam :)

      Usuń
  16. Pyszna propozycja, aż się głodna zrobiłam :) pozdrawiam Elu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ola szybko do kuchni po coś z lodówki na ząb :))) Pozdrawiam

      Usuń
  17. Nigdy nie robiłem lazanii. W sumie to tylko raz w życiu ją jadłem, ale teraz, kiedy zamieściłaś ten przepis, to najwyraźniej nadszedł czas, by to zmienić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrób, to naprawdę proste i bardzo smaczne danie.

      Usuń
  18. Uwielbiam lazanię w każdym wydaniu !! pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie tylko cień,ale i uśmiech zostawiam :)) Twoje przepisy są niezastąpione /dla początkujących ważne są bardzo detale,
    jak chociażby wstępne obgotowanie ciasta, bez oleju;pomysł na nieprzywieranie ciasta do garnka,itp./ .Dawno nie robiłam lazanii.Chętnie wykorzystam Twój przepis w niedzielę :)) Dziękuję :))**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy kiedyś zaczyna i jak się trafi na dobry instruktarz , potrawa się uda a człowiek się nie zniechęca. Te moje patenty to wszystko metoda prób i błędów. A skoro na własnej kuchni przetestowałam czemu mam się nie podzielić :)) Pozdrawiam serdecznie :***

      Usuń
  20. Lubię, lubię, a Twoja prezentuje się świetnie. Pozdr.

    OdpowiedzUsuń
  21. Zawsze moja lazania się rozwala, Twoja wygląda bardzo zgrabnie i apetycznie :) Coraz bardziej kocham tą włoską kuchnię :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam Lazanie - a ta wygląda na wyjątkowo smaczną :)

    OdpowiedzUsuń

Jak już jesteś nie bądź leń, rzuć pod postem choć swój cień. :)