>

piątek, 20 listopada 2015

Omlet otrębowy z jabłkiem.


Ciężki tydzień za mną. 
Nie rozumiem ludzi którzy nie przykładają się do tego co robią.
Rutyna, przeświadczenie o własnej doskonałości, jakieś samouwielbienie 
wcześniej czy później się zemszczą. A zemsta może być dotkliwa i długotrwała.
Przecież tym co robimy i jak robimy wydajemy świadectwo sobie i tylko sobie. 
Powodzenie, sukces, szacunek czy pieniądze na to trzeba pracować długo i ciężko.
A później pielęgnować , bo nic nie jest nam dane na zawsze i bezwarunkowo.
Chwila nieuwagi i szybko możemy stracić dużo, a nawet wszystko.





Dziś coś bardzo prostego, szybkiego, smacznego i najważniejsze....zdrowego.
Bardzo lubię wszelakie omlety, a te które mają drugie albo i trzecie dno jeszcze bardziej.
Nie wiem czy wiecie, ale omlet swój początek bierze w starożytnym Rzymie. A więc to też jak najbardziej kuchnia włoska którą możemy poznać z darmowego  e-book #smakjęzyka.
Niebawem będziemy poznawać inne kuchnie świata
a przy okazji możemy uczuć się języka z multikurs.pl .






2 jajka
3 łyżki maślanki
4 łyżki otrębów owsianych
szczypta soli
cukier do smaku
1/3 łyżeczki sody
1/3 łyżeczki cynamonu
jabłko
cukier puder




Jabłko koimy w dość grube plastry.



Do miski wbijamy jajka, dodajemy maślankę, sól, cynamon i cukier i lekko je ubijamy. Tego cukru dajemy według uznania, ja dałam łyżeczkę, a później dosłodziłam pudrem.



Następnie dodajemy  otręby i na koniec sodę. 



Mieszamy i wylewamy na rozgrzaną patelnię. Jeśli mamy dobrą, można smażyć bez tłuszczu.
Na wierzchu placka układamy jabłka i lekko je wciskamy.



 Przykrywamy pokrywką i wolno smażymy. Gdy spód ładnie się zarumieni, zsuwamy na talerz i obracamy aby podsmażyć przez chwilę drugą stronę. Jeszcze ciepły podsypujemy pudrem i jemy na zdrowie.




Taki omlet znakomicie nadaje się na samodzielny posiłek, jaki może być deserem.
Po takiej porcji otrębów ( które w tej roli spisują się znakomicie) zostanie nam tylko
pić dużo wody, aby błonnik pełnił swoją powinność. :)






50 komentarzy :

  1. Fajny przepis. Skorzystam. Elżbietko mocno cię ściskam :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję Bogusiu, że będzie smakował :) Również ściskam i pozdrawiam :**

      Usuń
  2. Bardzo ciekawy omlet :) Zdrowo i smacznie.
    Nie wiem co się dzieje z ludźmi, rutyna, zazdrość, wrogość.. smutne to wszystko :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie dwa a może i więcej w jednym :)
      Niestety Madziu, ludzie bywają bardzo różni i paskudni.

      Usuń
  3. Omletów nie robiłam ani z jabłkami,ani z otrębami.Chętnie skorzystam z Twojego przepisu Elu :)) Dzięki :))**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażynko skuś się, syci na długo, a do tego wspomaga pracę jelit. I jeszcze cynamon który podkręca metabolizm. Same plusy :) :**

      Usuń
  4. Takich omletów jeszcze nie jadłam, pysznie się zapowiadają! :)
    A co do ludzi i ich zachowania, to niestety, ale czasem wydaje mi się, że świat stanął na głowie. Tyle w ludziach nienawiści, wywyższania się ponad innych, złości. Szkoda gadać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Agnieszka, lepiej smakuje niż wygląda.
      A co do ludzi, cóż nie ma innego wyjścia jak starać się takich unikać lub eliminować. Dla własnego dobra i komfortu.

      Usuń
  5. omlet z jabłkami, hm nie jadłam, ale wygląda bardzo ciekawie:)
    a co do ludzi to zawsze to zawsze byli ludzie i klamki i nic tego nie zmieni, szkoda na tych drugich nerwów :D
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raniu nadrób zaległości :) A co do ludzi masz rację :) Buziole

      Usuń
  6. Jutro zrobię sobie na śniadanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pyszny omlet, nie pamiętam kiedy jadłam ;) Elu, uśmiech poproszę, nie warto się przejmować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewunia nadrabiamy zaległości. Pewnie że nie warto, są pewne typy i nic na to nie poradzisz. :)

      Usuń
  8. Jestem może dziwna, ale nie lubię omletów! Żadnych!!!!
    Jednak wpisik przeczytałam i pozdrowionka slę:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam Basiu dziwna, ja też nie lubię wielu rzeczy i wcale się tym nie przejmuję :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Taki omlecik sprawdza się fantastycznie w zimowe poranki. Na pewno nieźle rozgrzewa, a jabłka dają dużo energii i kopa na cały dzień! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak Agnieszka, syci i daje energię...

      Usuń
  10. Ależ pięknie się prezentują jabłuszka zatopione w omlecie, mniam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobry pomysł na śniadanko :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Takiego omleta jeszcze nie jadłam :) Wygląda pysznie.
    Elu spokojnie. Nie przejmuj się. Niestety ludziska potrafią być okropni :(
    Uśmiechnij się, bo masz w nas wielu przyjaciół. I mimo, że ja tylko wirtualna, ale ściskam Ciebie serdecznie :))
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszka, wiem szkoda zdrowia, ale co się człowiek nazłości to jego. Już odpuściłam, bo to nie ma sensu. Dziękuję kochana i życzę miłego wieczoru :)

      Usuń
  13. Elu - Twoje rozważania - bardzo trafione!!!
    Omlecik wypróbujemy jutro ze starszą córką, która jest ich wielbicielką. Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę smacznego Beatko, Tobie i córce :) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Na deser, śniadanie, kolację co tam kto woli :)

      Usuń
  15. Lubię otrębowe omlety :) te jabłuszka idealnie dopełniają całości.... a ludziska, szkoda gadać. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię ale tylko owsiane, inne mi nie przejdą przez gardło. A ludzie....trzeba tylko im współczuć.

      Usuń
  16. Kochana strzał w 10 :-) za mną ciężki tydzień w pracy oj bardzo ciężki, robota nie do przerobienia :-) w sumie nie wiem kiedy się wyrobię. A omlecik wspaniały. A ludzie no cóż jak to mówi moja babcia są ludzie i są nocniki :-) buziolki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci Marzenko aby ten był lepszy, lżejszy i bardziej ludzki :) Buziole

      Usuń
  17. Pyszne i pożywne, a do tego jakie śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  18. mimo tak później pory aż chce się jeść;)
    co do pierwszej refleksji - ludzie sami nieraz są winni konsekwencji, jakie powoduje ich własna nieodpowiedzialność i brak rozsądku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takim omletem można zgrzeszyć mimo późnej pory. A co do ludzi..zgadzam się :)

      Usuń
  19. Fajny omlecik. Z dodatkiem cynamonu mega jesienne danie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Pięknie wyglądają plasterki jabłuszka w tym omlecie. A wstęp daje dużo do myślenia, również mam za sobą ciężki tydzień, a następny wcale nie zapowiada się lepiej. Pozdrawiam :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A więc ciężki chwile warto sobie osłodzić jedzeniem :) Pozdrawiam

      Usuń
  21. Muszę spróbować -nie jadlam pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Na śniadanko idealny, muszę zrobić :)))

    OdpowiedzUsuń
  23. Wyglada smacznie :) musze spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Przepysznie wygląda ten omlecik. Chętnie bym zjadła. :-)

    OdpowiedzUsuń

Jak już jesteś nie bądź leń, rzuć pod postem choć swój cień. :)