>

czwartek, 28 stycznia 2016

Pieczone jabłko nadziewane serkiem.

  





Któż z nas nie zna smaku pieczonych jabłek ?
Mnie najbardziej przypominają dzieciństwo, wtedy to były szare renety.
Dziś takowych nie mam, ale nawet inne gatunkowo świetnie smakują.
Ostatnio zaszalałam i upiekłam sobie jabłuszka z nadzieniem.
Nadzienie banalnie proste, a deser zyskał bardzo dużo na smaku.






2 jabłka np kortland
4 łyżki serka u mnie Bieluch
łyżeczka cukru waniliowego
łyżeczka mąki ziemniaczanej 





Jabłka wydrążamy w środku i tu zależy od nas ile chcemy tego nadzienia mieć.
Czy tyle co gniazdo nasienne, czy też więcej.
Jeśli ktoś nie ma łyżeczki do wydrążania, proponuję naciąć noże,
a resztę wyskrobać łyżeczką, taką maleńką do filiżanek. 
Trzeba uważać aby jabłka nie przedziurawić na wylot, bo wówczas 
wszystko nam wypłynie na blachę. 
Wydrążone jabłko nacinamy delikatnie w koło czubkiem noża, 
aby pękanie skórki mieć pod kontrolą.




Serek mieszamy z cukrem i mąką ziemniaczaną i taką masą napełniamy owoce.
Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy około 20 - 25 minut.
Aż jabłko nabierze jednolitego oliwkowo - złotego  koloru.
Tu widać ładne kontrolowane pęknięcie.




Mnie osobiście najbardziej smakują kortlandy, nie są za słodkie 
ani też bardzo miękkie. W ogóle do takich deserów nie polecam 
miękkich odmian, już po chwili robi się z nich błoto.
W bardzo prosty sposób mamy smaczny i zdrowy deser.
A czego jak czego, ale jabłek i dobrych serków u nas nie brakuje. 
Jabłka jemy po lekkim ostygnięciu, wprost z piekarnika są bardzo gorące
i można sobie zrobić krzywdę.



1 komentarz :

Jak już jesteś nie bądź leń, rzuć pod postem choć swój cień. :)