>

piątek, 15 stycznia 2016

Szybka sałatka z szynką, ananasem i kukurydzą.




Nim przejdę do sałatki pierw się pochwalę ,
tym moim spóźnionym Mikołajem.
Wreszcie jest, dotarł i tak właśnie wygląda. Oto moja pierwsza książka, 
a w niej kilkanaście moich najciekawszych przepisów. Mam nadzieję, że na jednej się nie skończy, że nie braknie mi zapału i pomysłów. :)





Znajomym na FB już wczoraj się pochwaliłam, tu jestem z lekkim opóźnieniem,
wszystko przez goniące mnie terminy.
Jednak to nie zmienia faktu, że jestem bardzo szczęśliwa, zadowolona wręcz dumna.
Moją przygodę z blogowaniem zaczęłam za namową innych.
To moje Dziewczyny  mnie namawiały, chyba one bardziej wierzyły w moje umiejętności niż ja sama. I za to jestem im bardzo wdzięczna. 
W życiu się nie spodziewałam
że to się tak rozwinie i zatoczy tak szerokie kręgi.
Jeszcze wczoraj Mirka wspominała, że zawsze mówiła iż mam lekkie pióro.
Tak, doskonale to pamiętam, wtedy to traktowałam trochę jak grzecznościowe zwroty. :)







Na początku się wytłumaczę tym, którzy wiedzą że nie lubię kukurydzy.
Tak nie lubię i to bardzo, jadam tylko w tym jednym połączeniu.
Z szybką i ananasem robi się jakaś inna zjadliwa. :)
Sałatkę polecam bo jest nie dość że smaczna to jeszcze bardzo szybka w wykonaniu.
A jak ma się jeszcze ananasa krojonego, to już w ogóle bajka i ekspres.





puszka ananasa
puszka kukurydzy
300 - 400 g chudej szynki
majonez
sól i pieprz do smaku






Ananasa wyjmujemy z puszki i układamy na sicie aby dobrze ociekł z syropy.
Tak samo robimy z kukurydzą, ale tą dodatkowo radzę rozłożyć
na ręcznikach papierowych.



Niefajnie jest jak te płyny rozrzedzą nam sałatkę. Któż z nas lubi
wodnity majonez?
A więc ananas i kukurydza sobie podsychają, a my kroimy szynkę w kostkę.
Kostka wielkości trzech - czterech ziaren kukurydzy.
Ananasa kroimy w podobnej wielkości kostkę.




Wszystkie razem mieszamy, dodajemy 3 - 4 łyżki majonezu, doprawiamy lekko
solą i pieprzem. Dokładnie mieszamy i to wszystko.




Sałatka jest najlepsza jak majonez przejdzie smakiem ananasa.
Ale zaraz po zrobieniu też przyjemnie się ją je.





Może ona do lekkich nie należy, ale cóż świat byłby wart bez drobnych przyjemności ?




2 komentarze :

  1. Pyszna taka sałatka, robię na każde urodziny, u mnie dodatkowo seler marynowany:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo apetyczna sałatka. :-) Prosta i bardzo smaczna :-)

    OdpowiedzUsuń

Jak już jesteś nie bądź leń, rzuć pod postem choć swój cień. :)