>

sobota, 13 lutego 2016

Kajzerki z nadzieniem czyli bułki z niespodzianką.





Ten przepis już kiedyś był na moim blogu,
ale to były początki, a więc ani fotografia, ani przekaz nie napawają mnie dumą.
Wiem, wiem że z czasem dochodzi się do wprawy, łapie tego bakcyla 
i nim powstanie samo kulinarne dzieło, post jest już w głowie gotów.
Później zostaje tylko przelać na monitor i po sprawie,
teraz to pryszcz, ale kiedyś ile ja się na kasowałam.
Ile na zmieniałam słów, a i tak zawsze coś mi się wydawało źle.
Ok, dość przynudzania, czas zaprezentować odkurzony przepis.




10 kajzerek
700 - 800 g łopatki wieprzowej
2 duże cebule
3 łyżki oleju
2 łyżki majeranku
łyżka pieprzu ziołowego
4 kiszone ogórki
sól i pieprz do smaku






Mięso kroimy w kostkę, taką 2 x 2 cm, to tak orientacyjnie. Mniejsza może być, 
ale większą odradzam. Na patelni rozgrzewamy olej i podsmażamy mięsko.
Jak się zrumieni dodajemy pokrojone cebule i dusimy do miękkości. Ta miękkość
musi być taka bardzo mocna, nawet wręcz mięsko musi być lekko rozgotowane.
Właśnie to będzie sukcesem udanych bułek.
Bułki przekrawamy na pół i  z każdej połówki wybieramy ile się da tego miękkiego środka.




Radzę każdy większy kawałek zaraz porozrywać na drobniejsze.
Później unikniemy przysłowiowych kluch.
Ogórki kroimy w kostkę , taką aby były wyczuwalne, ale nie były kawałami.





Gdy mięso jest miękkie dodajemy przyprawy i jeszcze z pięć minut dusimy razem.
Jeśli odparowała nam cała woda, radzę dolać z 1/3 szklanki aby to wszystko
namokło i rozmokło. Po lekkim ostudzeniu ( ponieważ bułki trzeba nadziewać
ciepłym farszem) dodajemy mięso do środków z bułek i ogórków i dokładnie mieszamy.





I taką masą napełniamy bułeczki. Układamy na jakiejś misce lub tacy, przykrywamy 
ściereczką i niech sobie stygną.
Całkiem zimne wkładamy do pojemnika lub woreczka, aby zmiękły i naszły tym wszystkim.
Z tymi bułkami jest jak z bigosem, czym dłużej leżakuje tym jest lepszy.
Polecam , przepis banalnie prosty, a takie kanapki są
naprawdę świetną odmianą i dla niewtajemniczonych niezłą niespodzianką. :)



2 komentarze :

  1. no niemożliwa jesteś - taki smakołyk i do tego banalnie prosty <3 uwielbiam Twoje przepisy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pysznie wyglądają te nadziewane bułeczki. :-)

    OdpowiedzUsuń

Jak już jesteś nie bądź leń, rzuć pod postem choć swój cień. :)