>

niedziela, 20 marca 2016

Zdrowy omlet z morwą i kolorowymi dodatkami.



 

Wszędzie pełno świątecznych przysmaków,
a ja postanowiłam zaprezentować coś lżejszego.
Może teraz nikogo to nie zainteresuje, ale po Świętach, czasie kulinarnej swawoli
będzie jak znalazł, gdy zaczniemy myśleć o wiośnie i zrzucaniu
nie tylko ciężkich ubrań.
Mój omlet to nie tylko bogactwo błonnika i małej ilości tłuszczu,
to także białko, żelazo i witamina C.
Morwa biała której dodałam do ciasta, korzystnie wpływa na poziom cukru
w naszym organizmie. Wyrównuje go, pozwala utrzymać
na odpowiednim poziomie, a co za tym idzie, dłużej jesteśmy syci
i nie mamy tzw napadów głodu. Firma Helio wypuściła na rynek
serię suszonych owoców bez konserwantów, a więc
śmiało możemy je stosować w swojej kuchni.
Serwując sobie jak i bliskim bez obaw, że ich szprycujemy chemią.




5 sztuk morwy białej
jajko
3 łyżki maślanki
ząbek czosnku
szczypta ostrej papryki
sól do smaku
2,5 łyżki mąki pełnoziarnistej
szczypta sody oczyszczanej

Oraz:
kilka pomidorków
garść rukoli
2 plastry chudej wędliny





Jajko mieszamy z maślanką i przyprawami, wrzucamy lekko pokruszoną morwę.
Mieszamy i zostawiamy na kilka minut aby suchy owoc lekko zmiękł.




Omlet trzeba dość mocno doprawić,morwa jest lekko słodka, chodzi o to
aby ta słodycz nie zdominowała całej potrawy.




Rozgrzewamy patelnię, do masy jajecznej wsypujemy mąkę , mieszamy i
wylewamy na gorące naczynie i smażymy wolno z obu stron na rumiano.
Na jeszcze ciepły placek nakładamy dodatki, zwijamy i możemy jeść.




Taki omlet świetnie nadaje się do zapakowania w pudełko i można zabrać 
ze sobą do pracy, szkoły, na wycieczkę czy jakiś wyjazd.




Po takiej porcji trzeba jeszcze pamiętać o piciu wody.
Jak widać na załączonym obrazku zdrowy, pożywny posiłek wcale 
nie musi być nudny i nieapetyczny. 
Tak jak napisałam dziś na Fb osobom którym się wydaje, że są .....
Jedyne co nas ogranicza to nasza wyobraźnia. 


29 komentarzy :

  1. Omlety - bardzo lubię. Był czas, że w ogóle ich nie jadłam. A potem się przekonałam i trwam przy nich do dziś. Ciekawa opcja. Z morwą pijam tylko herbatki póki co. Ciekawe jak smakuje z omletem? :) Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze dobrany omlet jest prawdziwym dobrodziejstwem, które nie tylko zapycha, ale też smakuje. Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Elunia pyszny omlecik, zjadłabym z chęcią taki na śniadanko. Pozdrawiam cieplutko :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, takie śniadanie to niezła podstawa :)

      Usuń
  3. OOooo to zdecydowanie coś dla mnie, jestem " słodka dziewczynka ", więc koniecznie muszę spróbować . Dopisuję do listy, która się wydłuża w kosmicznym tempie, no ale cóż poradzić jak tak superowo gotujesz :)
    Dzięki za kolejny rarytas i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten omlet jest właśnie z myślą o ,,słodkich osobach". Skoro lista się wydłuża tzn nuda Bożenko Cię nie dopadnie :) Pozdrawiam

      Usuń
  4. Nie wiedziałam, że morwa ma takie korzystne dla zdrowia działanie (nigdy jej nie kupowałam i nie czytałam nic na jej temat). Twój omlet wygląda tak apetycznie, że chyba w najbliższej przyszłości spróbuję taki zrobić. Gdybym miała wszystkie składniki to pewnie już jutro bym go zrobiła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Morwa jak i wiele innych owoców jest niedoceniana, a to prawdziwe bogactwo :)

      Usuń
  5. Fajny omlecik :) Morwa jest przepyszna i super, że można ją również w takich daniach wykorzystać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Morwa daje wiele możliwości trzeba się tylko na nią otworzyć :)

      Usuń
  6. Eluniu ta morwa ostatnio mnie prześladuje, w końcu będę musiała ją kupić :)
    a przepis fajny, prosty i bardzo smaczny:)
    buzaiki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to szelma, jak śmie Cię nękać :)) Kup Reniu bo naprawdę warto :) Buziole

      Usuń
  7. Nigdy nie próbowałam morwy. Ciekawa jestem jej smaku. No i te omlety tak super się prezentują :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest lekko słodka, dlatego omlet trzeba zrobić dość pikantny aby słodycz nie zawładnęła całością :)

      Usuń
  8. Oj tak, taki przepis będzie jak znalazł po Świętach ;) Muszę się zaopatrzyć w morwę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak też sobie pomyślałam, że po świątecznej swawoli przyda się coś lekkiego. :)

      Usuń
  9. BARDZO FAJNY PRZEPIS JUZ ZAPISUJĘ SERDECZNIE POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i również serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń
  10. Fajny przepis :) tylko ja psia kość jeszcze tej morwy nie jadłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co zauważyłam nie Ty jedna Ola, czas to nadrobić :)

      Usuń
  11. nietuzinkowy omlet! Po Świętach takie przepisy będą miały wzięcie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak teraz świąteczne potrawy, tak po Świętach coś lekkiego będzie na tapecie :)

      Usuń
  12. Morwa zawsze kojarzyła mi się ze słodkimi potrawami. A tutaj proszę na słono jak super omlecik.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak owoce z mięsem, niby nie powinny do siebie pasować, a jakie są pyszne :)

      Usuń
  13. Omlety jak naleśniki :) Wyglądają pysznie i masz rację - po świętach przepis się przyda, sama wtedy przechodzę na lżejszą dietę, chociaż na kilka dni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzę że i Ewunia masz po świąteczne plany :)

      Usuń
  14. Przepysznie wygląda ten twój omlet! Jeszcze nigdy nie jadłem morwy, muszę kiedyś spróbować. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję bardzo :) Morwa to nie tylko ciekawy, fajny smak ale także zdrowie :) Pozdrawiam

      Usuń
  15. Omlety to ja jak do tej pory jadłam tylko na słodko :) Ciekawy dodatek z tą morwą, już od dłuższego czasu zamierzam ją sobie kupić, ale ciągle o niej zapominam :)

    OdpowiedzUsuń

Jak już jesteś nie bądź leń, rzuć pod postem choć swój cień. :)