>

środa, 11 maja 2016

Czekoladowe ciągutki prosto i szybko.




Dostałam maila tej treści.....

....... od kilku miesięcy śledzę Twoją stronę.......
I ja też mam do Ciebie wielką prośbę. Kocham słodycze,
 moją słabością są krówki  te mocno ciągliwe. 
Sklepowe wszystkie smakują tak samo.
 Próbowałem tych przepisów z internetu ,ale to też nie jest to i ile tego gotowania.
Królowo ozłocę Cię jak wymyślisz coś dla mnie, najlepiej ciągliwe i czekoladowe.
Ale jak będzie samo ciągliwe to też będę wdzięczny............






Będę szczera, nie byłam zachwycona wyzwaniem.
Nigdy krówek sama nie robiłam to raz, a dwa Pana nie interesują
te tradycyjne domowe. I do tego jeszcze ta czekolada.
Nic nie obiecywałam, a że lubię takie różne wyzwania,
prośba nie dawała mi spokoju.
I tak kombinowałam aż zaczęłam działać....


puszka mleka skondensowanego
3 gorzkie czekolady
2 łyżki skórki otartej z pomarańczy
łyżeczka kawy rozpuszczalnej ( proszek)
łyżka oleju





Mleko gotujemy w puszce około 2 godzin. 
Można użyć gotowej masy kajmakowej, jak tam już kto woli.
Jeśli używamy gotowej masy, wykładamy do rondla i podgrzewamy.
Trzeba pilnować aby się nie przypaliła, albo podgrzewać w kąpieli.
Ugotowane mleko lekko studzimy i otwieramy nad miską.
Takie ciepłe lubi wykipieć, a musi być na tyle ciepłe
aby rozpuściło czekoladę.




Do mleka dodajemy połamaną na drobno czekoladę , kawę, olej i skórkę.
Mieszamy aż się wszystko ładnie połączy.
Jeśli nie chce się połączyć należy odrobinę podgrzać.




Płaskie naczynie wykładamy folią i posypujemy wiórkami kokosowymi
(ładniej odchodzi) , wylewamy masę, równamy znów posypujemy 
i odstawiamy do stężenia, a tężeje dość szybko.
Zimną kroimy nożem na wielkość jaka nam odpowiada. 
Ja na puszkę mleka dałam  dwie i pół czekolady,
cukierki były mocno ciągliwe, ale też wymagały trzymania w lodówce.
Podejrzema że z większej ilości czekolady stracą na elastyczności,
ale za to będą odporniejsze na temperaturę.




A więc jak widać udało się, Pan zrobił i też był zadowolony,
a nawet więcej niż zadowolony. Było ciągliwie, czekoladowo i nie za słodko.

A więc czekam na te złocenia? :P



41 komentarzy :

  1. Tym skradłeś moje serce, muszę wyprobowac!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobione czekam na zastygniecie😀

      Usuń
  2. Elu, Ty to masz jednak rewelacyjne pomysły! Na pewno sobie zrobię takie ciągutki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Agnieszka :) Czasem się mnożą jak króliki i muszę je zapisywać, a czasem przeciąg aż gwiżdże między uszami :)))

      Usuń
  3. Ja też mam ciągotki do ciągutek :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O widzisz, a ja lubię krówki kruche, ale zauważyłam, że większość ludzi właśnie do ciągutek ma ciągotki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Bożenko jak możesz, a kysz, psujesz statystyki :)))

      Usuń
  5. Elu, jesteś najlepsza w tym co robisz! Przepis na pewno wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Beatko, podobno jak na amatora nie jestem zła :)

      Usuń
  6. Kradnę przepis, zrobię dzieciakom :) będą zachwycone :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O na pewno, dorośli ochoczo pałaszują a co dopiero dzieciaki :)

      Usuń
  7. Uwielbiam takie domowe słodycze :) Nie dość, że prosto i szybko to jeszcze na pewno smacznie. No i od razu humor się poprawia po takiej porcji słodkości :) Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też Madziu i zawsze powtarzam lepiej już zgrzeszyć takim domowym niż nie widomo czym :) Pozdrawiam

      Usuń
  8. Za ciągutkami nigdy nie przepadałyśmy a raczej nasze zęby xD Ale nie twierdzimy, że są niedobre bo jak może być niedobra czekolada i mleko skondensowane? :D mniam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mordoklejki są czasem wskazane, panuje choć przez chwilę cisza :))

      Usuń
  9. No i prosze nawet czekolada ma ciagutki mniam odpisije przepis

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja tu się staram słodycze ograniczać, a Ty mnie takimi pysznościami kusisz. I jak tu sobie odmówić?

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo smaczne czekoladki zrobiłaś Eluniu -:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pyszności, muszę koniecznie wypróbować!!! Pozdrawiam Elu cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Elu,jesteś jak wróżka spełniająca słodkie życzenia :)) Pyszne !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe , staram się Ewunia pomóc na ile potrafię. :)

      Usuń
  14. Jejku kochana ale pyszności, po prostu przepadłam i chcę taki deser :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenko polecam, naprawdę warte grzechu :)

      Usuń
  15. Pyszności i jeszcze raz pysznosci :))

    OdpowiedzUsuń
  16. świetny pomysł z wersją czekoladową :)

    OdpowiedzUsuń

Jak już jesteś nie bądź leń, rzuć pod postem choć swój cień. :)