>

niedziela, 22 maja 2016

Filet z kurczaka z mozzarellą i pomidorem.





Mozzarella ostatnio stała się bardzo modna.
Nie wiem czy to ludzie się w niej tak rozsmakowali,
a może to zasługa pewnej reklamy?
Nieważne, ważne aby korzystać i się cieszyć smakiem.
Też zakupiłam  spory kawałek i postanowiłam go wykorzystać.
Dziś pierwsza odsłona, następna wariacja będzie niebawem. :)

4 średnie piersi kurczaka
4 plastry  mozzarelli 
4 plastry pomidora
sól i pieprz
łyżeczka suszonej bazylii
2 łyżki masła

Dla osób które chcą zrobić bez tłuszczu
kilka łyżek wody
łyżeczka słodkiej papryki






Mięso rozbijamy na cienkie płaty, należy uważać aby nie narobić dziur,
aby nam później ser nie wypłynął.
Każdy płat oprószamy bazylią,  solą i pieprzem, układamy krążek sera, 
na nim pomidor i  jeszcze raz odrobina soli na pomidora.




Składamy, zawijamy tak aby szczelnie zapakować nadzienie.
Można sobie pomóc wykałaczkami.





Odkładamy na 10 min do lodówki, aby nam się zależało i było 
stabilniejsze gdy zaczniemy je przekładać.
Na patelni rozgrzewamy masło i układamy kotlety stronę 
z łączeniem zaczynamy smażyć pierwszą.
I na bardzo wolnym ogniu sobie smażymy, po obróceniu
można przykryć pokrywką aby całość ładnie się przesmażyła,
a ser rozpuścił.





Gotowe przekładamy na talerz aby sobie chwilę odpoczęły.
Jeśli ktoś lubi bazylię, w tym wypadku polecam suszoną.
Świeża jest fajniejsza, ja wiem, ale jak się ją podda obróbce termicznej
traci na swojej urodzie i wygląda jak zmarznięty liść brzozy.
I teraz coś dla Pani Kasi.... chciała Pani normalnie, ale bez tłuszczu.
A więc tak też można, wszystko przygotowujemy tak samo,
ale zamiast masła na patelni rozgrzewamy kilka łyżek wody
i wsypujemy połowę papryki.
Układamy mięso i wierzch posypujemy resztą proszku.
Podduszamy i obracamy, w razie potrzeby uzupełniamy wodę.
Na koniec odparowujemy i mamy piękne, rumiane kotleciki
zrobione bez tłuszczu, jak te na załączonym obrazie.
Widać nic im nie brakuje, gładkie, rumiane aż miło. :)






Mięsko czy na tłuszczu czy bez
jest aromatyczne, soczyste, delikatne i bardzo na czasie. :)









37 komentarzy :

  1. Bardzo - że tak się wyrażę - przyjazny przepis. Same ulubione składniki, które świetnie razem smakują. A mozarellę również bardzo lubię i zawsze mam w lodówce. Pyszny, łagodny smak. Nawet pizze czy zapiekanki wolimy posypane mozarellą. A sałatka z mozarellą, pomidorami i listkami bazylii to już po prostu palce lizać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się jak niektórzy mówią...dla chorych. Ale za to pasuje do wszystkiego :)

      Usuń
  2. Nie gustuję w reklamach, za to mozarellą zajadam się od dawna, moja ulubiona wersja to grzanka z mozarellą i suszonymi pomidorami, polecam. W zamian adoptuję te pyszności, które dziś serwujesz. Przepraszam ze ostatnio mnie tak mało, wyjaśnię za jakis czas :-) A tymczasem pozdrawiam cieplutko :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I słusznie, bo reklama kłamie :)) Ja mam w domu przeciwników suszonych pomidorów, a więc używam sporadycznie. Jak wyjaśnisz to masz przebaczone :))

      Usuń
    2. Ja mam swoje suszone pomidorki, smak jest zdecydowanie inny :-)

      Usuń
  3. Elu, do filecików użyłaś mozzarelli kulkowej (z mleka bawolic) czy tej suchej jaką trze się do pizzy albo cannelloni? Świetny przepis. Kupuję. Obiad w mig!!!!!
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka sucha z kawałka. A robi się naprawdę bardzo szybko. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
    2. Bardzo smaczne wiosenne kotleciki. Gratulacje z okazji publikacji książki ;) Pozdrówka.

      Usuń
    3. Dziękuję bardzo Małgosiu :)

      Usuń
  4. Smaczne, zdrowe i kolorowe jedzonko, tak jak lubię !!
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie mozzallelę lubią dziewczyny, wiec ciągle jest w lodówce.
    Mięsko palce lizać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nie ma wielkich fanów tego smakołyku, ale jak już zrobię to zjedzą :)

      Usuń
  6. Mięso palce lizać, super dodatki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zwykle jadałam tylko devolaje :) Ale ten przepis jeszcze bardziej mi się spodobał. Ależ to musiało być smaczne :) Mniam! A tak się składa, że nawet mozzarellę mam w lodówce :) Pozdrowionka serdeczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj było Madziu nie będę zaprzeczać :) Serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Dzięki Marta, też tak nieskromnie uważam :)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Ja też, kurczak zaraz nabiera innego wymiaru :)

      Usuń
  10. Osobiście uwielbiam dania z mozzarellą. Nie wiem, dlaczego, ale ją kocham. Aż mi ślin ka pociekła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to już jest, albo się coś lubi albo nie i czasem nie umie się określić dlaczego? :)

      Usuń
  11. Bardzo apetyczne kotleciki, muszę sobie takie zrobić bo uwielbiam mozzarellę :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo pomysłowe i apetycznie przygotowane filety :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dla mnie środek idealny :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Niczym koperty z niespodzianką :D BArdzo dobry pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  15. pysznie nadziany kurczak :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wygląda pysznie. I na pewno tak smakuje! Ja też jestem fanka mozzarelli 😀 👌 😆

    OdpowiedzUsuń

Jak już jesteś nie bądź leń, rzuć pod postem choć swój cień. :)