>

wtorek, 17 maja 2016

Kruche paszteciki z ryżem i kiełbasą.





Ryżowej zabawy ciąg dalszy.
Tak sobie myślałam co tu jeszcze zrobić,
coś czego nie było, ale tak szczerze było bardzo wiele ?
Gołąbki, pomidorowa, sosy, jabłka i inne takie znamy.
A ja chciałam zrobić coś innego.
Coś do czego się wróci, a nie będzie to tylko jednorazowy wybryk,
który powstanie na potrzeby akcji.





 Przepis na ciasto ------> KLIK


1,5 szklanki ugotowanego ryżu (al dente)
0,5 kg surowej kiełbasy
łyżka sezamu
łyżka czarnuszki
jajko
łyżka wody






Kiełbasę pozbawiamy osłonek i mieszamy z jeszcze ciepłym ryżem.
Dzięki temu będzie nam łatwiej wyrobić masę.
Niczym nie doprawiamy ponieważ kiełbasa ma już swój smak,
a później przejmie go także ryż.




Dzięki temu mamy skróconą listę składników.
Ciasto przygotowujemy według przepisu. 
Wałkuje na cienki placek, tniemy na niewielkie paski.




Każdy smarujemy roztrzepanym jajkiem i nakładamy porcję nadzienia.
Rolujemy i układamy łączeniem do spodu.
Ostrym nożem kroimy na kilkucentymetrowe paszteciki.
Po przełożeniu na blachę do pieczenia smarujemy jajkiem z wodą i posypujemy
sezamem oraz czarnuszką. 
Wkładamy do nagrzanego piekarnika ( 180 stopni) i pieczemy około 30 - 40 min
aż się ładnie zarumienią.





Wyszły kruche, aromatyczne paszteciki z nietuzinkowym nadzieniem.
Nawet się nie spodziewałam, że ryż z kiełbasą zapakowane w ciasto
stworzą tak fajne, niepowtarzalne trio. 






44 komentarze :

  1. To ja poproszę z barszczykiem:)
    Przepis świetny
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  2. To ja poproszę z barszczykiem:)
    Przepis świetny
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale fajne :-) zjadłabym na kolację z apetytem :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Marzenko, obiad, kolacja zawsze dobre :)

      Usuń
  4. Bardzo smaczne paszteciki. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy pomysł. Kiełbaska już ma smaczek, więc roboty prawie nie ma :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zjem je z prawdziwą przyjemnością :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam paszteciki, często robię je z różnymi dodatkami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię, w ogóle kocham kruche wypieki

      Usuń
  8. genialny pomysł, podeślij mi pare :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam paszteciki. Jak byłam młodsza to pamiętam, że moja ciocia robiła podobne (tylko bez kiełbasy) i dosłownie się za nimi zabijałam. Ach, co to był za smak. Bardzo dawno ich nie jadłam. Przypomniałaś mi o nich. Pyszności :) Pięknie podane, apetyczne, ładnie udekorowane. Pozdrawiam cieplutko :) Miłego dnia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby takie niewielkie coś a ile w nich smaku i wspomnień. :)Pozdrawiam Madziu

      Usuń
  10. Paszteciki zawsze nas ciekawiły ale nigdy nie miałyśmy okazji ich zjeść :D Wyglądają apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A więc czas dziewczyny obmyślić swoją wersję :)

      Usuń
  11. Ale pychotka! Palce lizać!! Będę robić jak nic :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ależ Ty jesteś mistrzynią w wymyślaniu nietuzinkowych jak sama przyznałaś przepisów :-) Nie wiem czy do głowy by mi przyszedł pomysł z kiełbasianym farszem?! Pozdrawiam. Ania W magnoliarozmaryn

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aniu za słowa uznania, czasem jest tak że pomysły same się mnożą jak komary po deszczu :))

      Usuń
  13. I kto ma dwie lewe ręce :) tak napisałaś u mnie.A kto takie pyszności szykuje.Już bym spróbowała. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Małgosiu, ale ja też bym chciała umieć szydełkować, wyszywać itp...a tu nie da rady, dwie lewe ręce. :)) Pozdrawiam

      Usuń
  14. Zainteresowały mnie te paszteciki, nie wpadłabym na taki pomysł, idzie do przetestowania :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja akurat paszteciki jadam tylko z grzybami, ale moja rodzinka za taki obiad nosiła by Cię na rękach :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ciekawa odmiana od klasycznych pasztecików :)

    OdpowiedzUsuń

Jak już jesteś nie bądź leń, rzuć pod postem choć swój cień. :)