>

środa, 15 czerwca 2016

Kotlety czosnkowe z mortadeli nadziewane serem.






Jakiś czas temu pewien Pan zapytał mnie....
Co sądzę o mortadeli i czym mam na nią jakieś pomysły?
Jak pyta znajomych o nią, to mało kto je.
A on sam bardzo lubi, ale chciałby poznać coś nowego w temacie.
Najpierw to ja  uważam, że dzielimy się na dwie grupy.
Tych co jedli, jedzą i się do tego przyznają i na tych co
jedli jedzą tylko się do tego nie przyznają. 
Przecież większość z nas na mortadeli się wychowała, bo nie było nic innego
w sklepach, a jak było to w ilościach śladowych. 
Nie jest mi obca, nawet teraz czasem kupuję, mam takiego lokalnego producenta, 
który robi naprawdę dobrą. I choć może nie należy ona do najzdrowszych,
to od czasu do  można się skusić.



0,5 kg mortadeli
2 jajka
2 ząbki czosnku
sól i pieprz do smaku
szklanka tartego żółtego sera
bułka tarta
olej do smażenia
papierowe ręczniki







Mortadelę kroimy na plasterki jednakowej grubości i lekko rozbijamy.
Raz że łatwiej nam będzie  ,, ogarnąć ser" , 
a dwa panierka będzie się lepiej trzymać.







Do jajek dodajemy rozgnieciony czosnek, 
doprawiamy sola i pieprzem, dokładnie mieszamy.
Każdy plasterek kiełbasy maczamy w jajku, na środku układamy kopczyk
z żółtego sera i przykrywamy drugim plastrem z jajka.





Lekko dociskamy i dokładnie obtaczamy w bułce.





Smażymy na rozgrzanym oleju, gotowe osuszamy na papierowych ręcznikach.
Najlepiej smakują na ciepło, ciągnący ser i mocny czosnkowy aromat.





Takie wynalazki robię wtedy, gdy zalega w lodówce, jej czas mija
i nie ma chętnych na jej podstawową wersję.
Kiedyś poczęstowałam pewną osobę i nie wierzyła że to mortadela.





32 komentarze :

  1. Eluniu i ja sie na niej "chowałam" a był też czas że na nic innego zwyczajnie nie było nas stać i co? żyjemy i to w dość dobrym zdrowiu, więc do tych najgorszych wyrobów nie należała:)
    a przepis dla mnie atrakcyjny i chętnie wypróbuję, choć ostatnio juz nie kupuję żywności przetworzonej
    buziole :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się Reniu, bywały chwile że człowiek bardzo się cieszył jak w ogóle była. Nie uważam tego ani za wstyd, ani nie mam z tym problemu.
      Buziole

      Usuń
  2. Ja jej nie jadam. Ale fajnie, że odpowiadasz na wyzwania Elu :) To w Tobie cenię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest Agnieszka zapotrzebowanie trzeba człowiekowi pomóc :) Dziękuję bardzo :)

      Usuń
  3. Uwielbiałam kotlety z mortadeli.
    Nie miałam pojęcia, że teraz istnieje.
    Poszukam i zrobię takie kotleciki.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też, też i jak z dobrego źródła to nieźle smakuje. Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Ja wieki nie jadłam. Kusiła mnie niedawno włoska wersja mortadeli ale to pewnie nie to samo.... Kotlety bardzo fajne :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie naszej trochę do oryginału brakuje, ale kto to wie. :) Pozdrawiam

      Usuń
  5. A ja się przyznaję, lubię od czasu do czasu zjeść taką mortadelkę smażoną. Pomysł na kotlety z czosnkiem bardzo mi się podoba. Następnym razem spróbuję takie zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam bardzo podobnie, czasem uważam można się skusić. :)

      Usuń
  6. Szczerze mówiąc już nie pamiętam kiedy ją jadłam ;) chyba muszę przypomnieć sobie jej smak ;) świetna propozycja ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Interesujące :D Słowo "mortadela" zawsze było dla nas dziwne xD

    OdpowiedzUsuń
  8. Smak dzieciństwa, lubię czasami cieniutki pokroić i usmażyć jak chipsy. Twoje kotlety zapowiadają się pysznie -:)Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, każdemu wiążą się jakieś wspomnienia :) Pozdrawiam Małgosiu :)

      Usuń
  9. Mortadela raczej rzadko gości w mojej kuchni. Ale muszę przyznać, że to zdecydowanie najpyszniejsza propozycja jej wykorzystania, jaką widziałam. Super kotleciki, pomysłowe i na pewno smaczne. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem warto się skusić :) Pozdrawiam Madziu

      Usuń
  10. Wygląda apetycznie :) Ale się głodny zrobiłem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pyszna jest na pewno taka z serem i czosnkiem, skusiłabym się ze względu na dawne czasy... magnoliarozmaryn

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się Aniu :) A TY pewnie hasło zgubiłaś? :))

      Usuń
  12. Już dawno nie jadlam mortadeliiale tak zrobiona na pewno smakuje odswiezymy stsre dawne czasy pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajny i szybki pomysł na obiad

    OdpowiedzUsuń
  14. chętnie bym zjadła takie kotleciki, mniam :)!

    OdpowiedzUsuń
  15. wypasione, wiem co dzisiaj będę jeść :P pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo często robię kotlety z mortadeli, Dzieci lubią, ale mąż wybrzydza:-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie jadłam, muszę spróbować jak smakują :))

    OdpowiedzUsuń

Jak już jesteś nie bądź leń, rzuć pod postem choć swój cień. :)