>

wtorek, 2 sierpnia 2016

Filet kurczaka w pietruszkowej panierce.







Wiele razy pisałam i dziś też się powtórzę.
Kurczak nie jest nudnym mięsem, ono jest tak delikatne,
że każdy dodatek, każdy dodatkowy aromat chłonie jak swój własny
i za każdym razem przejmuje smak towarzystwa 
w jakim go ulokujemy.
A więc co nas tylko ogranicza?
Nasza wyobraźnia i nic więcej, dlatego puśćmy wodzę fantazji.
Kiedyś przez omyłkowo zamiast koperkiem, posypałam kotlet natką pietruszki.
Cóż stało się, trzeba będzie tą żabę zjeść, pomyślałam i tak też zrobiłam.
Jednak smak jaki powstaje w czasie smażenia, jest rewelacyjny.
Z nataki wydobywają się całkiem inne aromaty,
niż te do których przywykliśmy.







2 piersi kurczaka
0,5 szklanki natki pietruszki
jajko
sól i pieprz do smaku
bułka tarta
tłuszcz do smażenia
ręczniki papierowe








Mięso lekko rozbijamy, nie chodzi o cienki płat, 
ale i masywną, zgrabną sztukę mięsa.
Jajko doprawiamy sola i pieprzem, dokładnie mieszamy.
Na talerz wysypujemy drobno posiekaną natkę.
Mięso maczamy w jajku, a następnie w pietruszce i przekładamy do bułki.
Smażymy na  złoty kolor.





Dla tych co pomyślą, że można natkę dać do jajka i zaoszczędzić sobie pracy.
Nic z takich, próbowałam i tego obejścia.
Natka razem z jajkiem się zsuwa  i zazwyczaj lokuje w jednym końcu.
A jak obtaczamy w samej natce, wtedy rozkłada się równomiernie.
Kotleciki są naprawdę delikatne i pyszne, taki pospolity dodatek,
a powoduje kolosalną zmianę. Zachęcam do wypróbowania.







I jeszcze jedna sprawa.
Pewnie większość z Was o tym wie, ale może są tacy co nie wiedzą.
Bardzo ważne, a wręcz decyzyjne jeśli chodzi o kotlety.
Jeśli chcemy aby były delikatne i soczyste, a nie przypominały starej 
rozdeptanej podeszwy, nie dziurawimy go widelcem.
Każde takie nakłucie powoduje, że soki wypływają na patelnię.
 A jak po zamknięciu się porów na mięsie, nie przedziurawimy 
tej powierzchni, wszystko zostaje w środku.
Ja sama często zapędzam się z widelcem na kotlety przy ich obracaniu.
Dlatego aby  nie skrzywdzić, obok patelni kładę łyżkę i widelec,
ona mi nie pozwala zapomnieć.




23 komentarze :

  1. Super jest ta pietruszkowa panierka. Nadaje na pewno świetnego smaku ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe spróbuję.Nas pewno bardzo smaczne.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny pomysł na panierkę, no i u Ciebie jak zwykle praktycznie i rzeczowo ! 😀

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam natkę do wszystkiego! pozdrawiam Elu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny pomysł na odczarowanie zwykłego kotleta :)

    OdpowiedzUsuń
  6. jak dla mnie bomba:)
    zapisuje do wypróbowania, bo tak natki jeszcze nie "szmuglowalam" ;D
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda naprawdę apetycznie! Za pietruszką specjalnie nie przepadam - muszę przyznać, ale temu filetowi nie sposób się oprzeć. Z pewnością by mi zasmakował i nawet obecną tu pietruszkę bym z chęcią przełknęła ;) Pozdrowionka cieplutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Filet wygląda bardzo chrupiąco. Pietruszki mam pod dostatkiem :) muszę spróbować takiej panierki.

    OdpowiedzUsuń
  9. też taką robię panierkę:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super pomysł, nie zawsze mam pomysły na kurczaka a tutaj proszę jaka fajna panierka.

    OdpowiedzUsuń
  11. to prawda, kurczaka można zrobić na milion smacznych sposobów :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Baardzo fajna wersja na kotlety i panierkę. Dawno jej nie robiłam, już dobrych kilka lat więc może wrócę do niej na dniach. Dzięki za pyszne przypomnienie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Z Tobą Elu żaden przepis nie jest nudny ;) mięsko z zielskiem najbardziej lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wygląda smacznie :)
    Osobiście najbardziej mi smakuje kurczak bez panierki, zrobiony w parowarze, ale skuszę się, by wyprobować twój pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo lubię takiego kurczaczka:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo fajny pietruszkowy akcent a zieleniny nigdy za dużo ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy nie pomyślałam o kurczaku, że jest nudny. Można go przygotować na wiele sposób i każdy jest mega ciekawy, właśnie to udowodniłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Chętnie zjadłabym takim obiad. Wspaniały kotlet w aromatycznej panierce :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Super przygotowałaś tego kurczaka. w połączeniu z pietruszką na pewno nie bedzie nudny

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny pomysł na pietruszkową panierkę !! I pieczone ziemniaczki wyglądają apetycznie !
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  21. To coś dla mnie, uwielbiam natkę pietruszki :))))

    OdpowiedzUsuń
  22. Muszę spróbować przy kolejnym panierowaniu:)

    OdpowiedzUsuń

Jak już jesteś nie bądź leń, rzuć pod postem choć swój cień. :)