>

środa, 14 września 2016

Biała polewka z ziemniakami - polewka jurajska.







Gdy pisałam o prażuchach ( przepis TU ),
nie spodziewałam się, że wywołają takie poruszenie.
Odsłony tej prostej potrawy poszły w grube tysiące,a to znaczy
że jeśli nie były powszechnie znane, to wzbudziły zainteresowanie.
I bardzo fajnie, po zachłyśnięciu się wielkim światem,
warto wrócić do korzeni.






Stanisław Jachowicz słusznie ujął to pisząc:
Cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie o posiadacie.
Dostałam wiele wiadomości od Osób, którym potrawa
kojarzy się z najlepszym, najszczęśliwszym okresem w życiu.
To najczęściej panowie wspominali, mamy babcie, ciocie które je dzielnie wyrabiały.
Pewien Pan napisał, że moje prażuchy to jak wycieczka w przeszłość.
Nie spodziewał się, że to można tak prosto przygotować.
Często żonie opowiadał o kluchach w domu rodzinnym, 
i choć żona była pełna dobrych chęci, aby mężowi je przygotować.
To jednak nie znała potrawy i na wspomnieniach się kończyło.
Teraz Pan Kazimierz ma przepis i pewnie niebawem będą
razem z żoną  zajadać prażuchy. :)

Napisał też Pan Jarek, opisał pewną zupę
którą zajadał w czasie wakacji u babci mieszkającej w Myszkowie.
Pisał o zupie jakby była najlepszą potrawą świata, ale 
to właśnie mają do siebie wspomnienia.
Smaki, piękno, dobro urastają do gigantycznych rozmiarów.
Po krótkiej wymianie informacji, wiedziałam, że chodzi
o nic innego jak białą polewkę.
To kolejna potrawa z ziemi częstochowskiej.






,,Polewka to staropolska nazwa zupy. Podstawą takiej zupy często było kwaśne mleko, maślanka lub serwatka – produkty mleczne dostępne w gospodarstwie, często będące produktami ubocznymi wyrabiania masła lub twarogu.


SKŁADNIKI na 4 porcje 

1 l maślanki
 250 ml słodkiej śmietany
 1 żółtko
 1 łyżka mąki pszennej 
100 g boczku do okraszenia
 1 mała cebula
 sól, pieprz do smaku



Maślankę zagotować. Zrobić zawiesinę z  mąki i  wody, dodać do gotującej się maślanki. Po zagotowaniu wlać śmietanę z żółtkiem, posolić i okrasić boczkiem przetopionym z cebulą. Ziemniaki ugotować oddzielnie, uformowane w kulki zalać polewką lub podawać oddzielnie w „dwojaczkach”.''





 Tyle mówi źródło, ja osobiście wolę bez mąki , nigdy nie byłam
fanką gęstych zawiesistych zup i w tym przypadku bez niej się śmiało można obejść.
Kwaśna, lekka zupka podawana z ziemniakami,
idealna na upalne lato lub szybki obiad.
Czekam na kolejne wspomnienia, będziemy odświeżać 
i publikować stare, dobre i sprawdzone przepisy. :)


Nie mogę pominąć jednego,
 fajny ten,, Zbiór przepisów regionalnych województwa śląskiego''.
Ale pisząc że Święta Anna i Lelów są na zachodzie regionu,
to tak samo jakby napisał, że Wrocław to wschodnia ściana kraju.
Taka geograficzna profanacja, nie powinna mieć miejsca, 
tym bardziej , że zajmował się tym sztab ludzi.



noclegi

23 komentarze :

  1. Pierwszy raz słyszę o takiej potrawie... Ale szczerze, to nie dla mnie, z mlekiem, maślanką, kefirem - od zawsze mam na bakier i nigdy nie mam smaka na coś takiego. Wydaje mi się, że tego nie trawię. Nawet po kakao przelewa mi się w brzuchu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To taka regionalna uczta. A skoro masz sensacje po mlecznych produktach, pewnie jakaś skaza się czai w ukryciu.

      Usuń
  2. U nas w domu zwana jest białym barszczem i już zmieniona różni się od tego oryginału, ale jest lżejsza i też smakowita.
    Buziaki przesyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czyli dzisiaj pełny zestaw ;) zupki takiej też nie jadłam ale chętnie bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dziękuję za szybką odpowiedź. Dla mnie to była czarna magia, a Pani po kilku zdaniach już wiedziała o co chodzi. Jak to się mówi inteligentnemu nie trzeba dwa razy powtarzać. :-)

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, cieszę się, że mogłam pomóc. :)

      Usuń
  5. Ja słyszałam tylko o "czarnej polewce" ;)
    Fajnie to wygląda, bardzo apetycznie. Przy okazji obiadku z wielką chęcią bym się na taką skusiła! Pysznie wygląda. Lubię takie domowe obiady. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Koniecznie wypróbuję przepis! Pozdrawiam!:)

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo smacznie wygląda. Słyszałam już o czarnej polewce, ale to z literatury :) może to było w ''Panu Tadeuszu''

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu, czarną polewkę dostawała persona non grata. Tą polewkę można serwować z gościny, a nie z niechęci :)

      Usuń
  8. Elunia z chęcią bym spróbowała takiego dania, wygląda naprawdę apetycznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Polewka! Zawsze lubiłyśmy a nasz tata jest wręcz wielbicielem tego dania :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chętnie bym spróbowała. Chociaż to nie moje smaki, ale ja ciekawa jestem nowych smaków. Czasami można się zaskoczyć. Pozdrawiam Elu serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie jadłam i na dodatek pierwszy raz o niej słyszę :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie jadłam takiej zupy i w sumie pierwszy raz o niej słyszę. Fajna, musi ciekawie smakować :)

    OdpowiedzUsuń
  13. To także smak mojego dzieciństwa. A dla mojego dziadka (pewnie z tego samego powodu), najlepsza zupa na świecie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wreszcie! Jedna osoba która zna. A już myślałam że tylko lokalni smakosze ją znają :)

      Usuń
  14. Prażuchy i polewka ( u nas to poliwka) to smaki mojego dzieciństwa. Uwielbiałam, gotowała nam to zawsze babcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja też, tylko mnie musiała ubrać nim zagęściła mąką :)

      Usuń
  15. Droga Pani, dziękuję za poświęcony czas i chęć przekazanie nam wiedzy na temat tego co nasze, a tak bezwzględnie wyparte przez obce potrawy. Sam wychowałem się na polewce, prażuchach, pieczonkach, garusie i kilku innych. Zalewajka do dziś należy do moich ulubionych zup.
    Życzę sobie i innym aby trafili w takie miejsce jak Pani strona gdzie choć na chwilę możemy przenieść się w przeszłość, a także docenić to co nasze.
    Pozdrawiam serdecznie i czekam na więcej przepisów.

    Marek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Panie Marku

      Bardzo dziękuję za słowa uznania, dzięki takim komentarzom i mailom człowiek wie, że jego prac jest doceniana i ma sens.
      Jest trochę tych naszych jurajskich potraw. A że mieszkamy a styku trzech województw to te kuchnie się wymieszały i tak powstały stare - nowe ale wciąż nasze potrawy.
      Będę się starała co kilka wpisów publikować te które będą miały swoich amatorów. Teraz na szczycie lisy jest ciapkapusta, ale o tym Pan zapewne już wie :) Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń

Jak już jesteś nie bądź leń, rzuć pod postem choć swój cień. :)