>

niedziela, 18 grudnia 2016

Kruche paszteciki z kapustą i orzechami.






Nim przejdę do przepisu, trochę prywaty.
Do tej pory mówiłam o sobie....jestem amatorem.
Publikując znane i popularne przepisy, tworząc nowe
dla siebie czy też na zamówienie,odkurzając te bardzo stare,
 znalezione w przeróżnych archiwach, pisząc artykuł 
wszystko to robię z pasji, zamiłowania.
Bez profesjonalnego vel zawodowego zaplecza.
I za takie podejście, rozumowanie zebrałam op...od pewnego Pana.
Wyjaśnił mi, że laik nie dostaje honorarium za swoje zainteresowania.
Kiedy zyskuje się pewien poziom, a inni chcą za tę pasję  zapłacić, 
tzn jesteśmy fachowcami w swojej dziedzinie.
Panie Robercie, obiecuję więcej tak o sobie nie mówić.
Mało...obiecuję nawet tak o sobie nie myśleć.
A tak w ogóle, wielkie dzięki. 😊






Większość dzieci nie lubi grzybów,
siedzą biedne nad talerzem próbując wyszukać 
ich jak najwięcej w potrawie.
Tylko po co kogoś katować grzybami, jak ich nie lubi?
Doskonale można je zastąpić orzechami.
Uspokajamy wtedy  tych antygrzybowych,  
jak i tworzymy fajne nowe smaki.






Ciasto:
szklanka mąki pszennej
szklanka krupczatki
jajko
100 g masła 
1/2 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki czarnego pieprzu
1/2 łyżeczka proszku do pieczenia
łyżka majeranku
gęsta śmietana

Nadzienie:
szklanka orzechów włoskich
2 łyżki masła
1/2 kg kiszonej kapusty
liść laurowy
3 kulki ziela ang.
łyżka majeranku
sól i pieprz do smaku
jajko


Oraz:
łyżka sezamu
łyżka maku
jajko





Ze składników zagniatamy ciasto,
śmietany dajemy tyle, aby było plastyczne i podatne na obróbkę.
Wkładamy do woreczka i schładzamy w lodówce,
choć przez godzinę.
Kapustę kroimy na drobno, obgotowujemy,
odcedzamy i podsmażamy na maśle, razem z przyprawami.
Orzechy kroimy na drobno i prażymy na suchej patelni,
aż się ładnie zrumienią.
Można też dać bez prażenia, jednak te rumiane dodają,
dużo, dużo więcej smaku, niż białe.
Gdy masa lekko ostygnie dodajemy jajko.
Ciasto wałkujemy na cienki placek, smarujemy jajkiem,
układamy nadzienie i rolujemy.






To zapobiegnie wypadaniu kapusty ze środka,
przywrze do ciasta i wszystko ładnie się trzyma.
Kroimy na niewielkie paszteciki, układamy na blaszce,
łączeniem do spodu, smarujemy jajkiem.






Ja do posypania użyłam maku i sezamu, można też użyć orzechów.
To już indywidualna sprawa, jak tam kto woli.
Pieczemy w 180 stopniach,
około 40 minut, aż się ładnie zrumienią. 
Dzięki krupczatce, paszteciki są bardzo kruche i delikatne.
Podawane z czerwonym barszczem 
tworzą znakomity duet, którym się nie powstydzi
żaden  wigilijny stół. 




13 komentarzy :

  1. Wyglądają bardzo apetycznie.
    Faktycznie, na kolację wigilijną doskonałe.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. i w tym roku zagoszczą na moim wigilijnym stole :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy ten farsz 😊 spróbuje zrobić wersję z ciastem francuskim zamiast kruchego

    OdpowiedzUsuń
  4. Paszteciki genialne :) Jeju, jak się apetycznie prezentują. Zjadłabym z chęcią. U mnie w domu robi się podobne. Pomysł na dekorację podpatrzę i też takową muszę zrobić.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie bym spróbowała :)
    Farsz bardzo ciekawy Elu:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pan Robert ma zupełną rację!
    A paszteciki palce lizać <3

    OdpowiedzUsuń
  7. mówią ze człowiek uczy się całe życie i mają rację;)
    nie łączyłam nigdy kapusty kiszonej z grzybami i bardzo zaintrygował mnie ten przepis- muszę wypróbować w najbliższym czasie;)
    Buziaki przesyłam

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne to nadzienie Profesjonalistko ;) chętnie bym spróbowała...

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawy przepis.Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wyglądają bardzo pięknie i na pewno udekorują świąteczny stół. Pozdrawiam Elu 😆

    OdpowiedzUsuń

Jak już jesteś nie bądź leń, rzuć pod postem choć swój cień. :)