>

piątek, 30 grudnia 2016

Makowiec z jabłkami na puszystym spodzie.






Kochani życzę Wam,
a także i sobie aby nowy 2017 był lepszy od mijającego.
Abyśmy zdrowi, radośni i w takim samym komplecie
spotkali się również za rok o tej  porze.
I życzyli sobie powodzenia na kolejny rok. 😊
Mój rok był bardzo udany,
 owocny i twórczy, jednak jak następny będzie jeszcze lepszy,
 wcale się nie pogniewam. 😉






Oto kolejny mój pomysł,
na tradycyjne wypieki w nowej odsłonie.
Bardzo lubię makowe przysmaki, jednak od dziecka
nie lubiłam zwartych, zbitych mas makowych.
Gdy sama zaczęłam robić wypieki,
najpierw z przepisem krok po kroku, później
nabierałam odwagi i zaczynałam wprowadzać swoje modernizacje.
Dziś domownicy śmieją się ze mnie, 
że czasem moje pomysły trącą szaleństwem.
A niech tam, ważne aby było smaczne i łatwe w przygotowaniu.
Na ten pomysł wpadłam, robiąc sernik 
inspirowany tzw Izaurą. 
Pomyślałam sobie...a dlaczego nie zrobić odwrotnie?
Tzn jasne ciasto i ciemne nadzienie.
Myśl zapisałam, a oto efekt....





Ciasto:
3 szklanki mąki
4 jajka
3/4 szklanki cukru
cukier waniliowy
szczypta soli
szklanka oleju
szklanka wody gazowanej
łyżka sody oczyszczanej
łyżka octu

Masa makowa:
puszka masy makowej
5 żółtek
4 duże jabłka
1,5 szklanki bakalii
0,5 szklanki manny


Beza:
5 białek
szczypta soli
cukier waniliowy
szklanka wiórek kokosowych






Do masy makowej dodajemy obrane i starte na
grubych oczkach jabłka oraz resztę składników,
dokładnie mieszamy.
Mokre składniki na ciasto mieszamy z cukrem, 
a następnie na raty wsypujemy suche.
Mieszamy krótko, aby tylko połączyć składniki.
Na dużą blaszkę wyłożoną papierem
wylewamy ciasto.
Masę makową możemy wykładać na przeróżne sposoby.
Albo robić różnej wielkości kleksy na cieście.
Można równomiernie rozprowadzić po całości.
A można też tak....





Połowę masy makowej wykładamy jako trzy rzędy
na cieście, zaś resztą masy przykrywamy całe ciasto.






Pieczemy w 180 stopniach około godziny.
Po tym czasie na wierzchu rozprowadzamy ubitą pianę
z wiórkami i cukrem waniliowym.
Podkręcamy temperaturę do 200 i zapiekamy około 
dziesięciu minut.





I tym sposobem mamy wilgotny i delikatny makowiec,
na puszystym  spodzie.
Każdy kawałek ciasta wygląda inaczej,
każdy jest nieprzewidywalny.
Raz mamy więcej maku, raz ciasta, a to znów po równo. 😊




13 komentarzy :

  1. Elu, życzę Ci wszystkiego, co najlepsze w Nowym Roku. Pyszne ciacho :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja ciocia w tym roku na święta robiła bardzo podobny. Smakował mi bardzo. W ogóle uwielbiam przeróżne makowce! Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczęśliwego Nowego Roku! :)

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
  4. Biorę wszystko, co z makiem:-)
    Wszystkiego najpiękniejszego Elu!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubimy dodawać do maku jabłka :) Makowiec chyba nigdy nam się nie znudzi, mogłybyśmy go jeść nawet latem :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Pyszne ciasto :-). Z makiem uwielbiam :-). Szczęśliwego Nowego Roku :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mak i jabłka - nieoczywiste dla mnie, ale bardzo interesujące połączenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolina a nie słyszałaś nigdy o makowcu japońskim? To przecież na tym się opiera, to żadna nowość.

      Usuń
  8. bardzo fajne ciacho :) Wszystkiego dobrego w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Eluniu, życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku !!

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuję kochane za życzenie, pozdrawiam Wszystkich serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Eluniu wszystkiego dobrego w Nowym Roku :)
    a ciacho porywam, bo moje juz wyszły, a zjadłabym kawałek :)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  12. Takiego makowca jeszcze nie miałam okazji skosztować, ale wpisuję na moją długą listę ,, do zrobienia ". ;-)
    Szczęścia w Nowym Roku. :-)

    OdpowiedzUsuń

Jak już jesteś nie bądź leń, rzuć pod postem choć swój cień. :)