>

sobota, 14 stycznia 2017

Sernik gotowany na naturalnym spodzie, bez dodatku cukru i tłuszczu.




Najpierw się pochwalę....
Po publikacji mojego ostatniego wynalazku,
babki fasolowej  z melasą ( przepis ) , zgłosił się do mnie pewien Pan.
Był zainteresowany  przepisem, chciał kupić do niego prawa autorskie
w imieniu swojej firmy.
A więc o babce już nie będę pisać....moja. 😉
Dogadaliśmy się, że na blogu nadal będzie widnieć, ponieważ tu babka miała swój początek.
Teraz czas na inny wynalazek, sernik na bogatym spodzie.
Pracując nad tym przepisem, pomyślałam sobie....
robi się serniki na spodzie piernikowym, dlaczego nie zrobić
na podobnym, jak batoniki zbożowe?
Bez cukru, tłuszczu, sama natura  i prawdziwe bogactwo.
Jak zaplanowałam, tak też zrobiłam....








Spód:
100 g suszonych daktyli
150 mil mleka
3  łyżki soku z pomarańczy
3 łyżeczki ciemnego kakao
łyżka skórki otartej z pomarańczy
3 łyżki sezamu
3 łyżki nasion chia
otręby owsiane 


Masa serowa:
kg serka z wiadra dobrej jakości
3 jajka 
ksylitol do smaku
sok z połowy cytryny
skórka otarta z cytryny
1/2 szklanki mleka
4 łyżki mąki ziemniaczanej
2 łyżki oleju 

Oraz:
kostka gorzkiej czekolady
folia spożywcza 
naczynie o pojemności 2 l






Gotujemy mleko, zalewamy nim przepłukane ciepłą wodą daktyle
i kakao, dokładnie mieszamy.





Odstawiamy na godzinę, aby daktyle zmiękły i łatwiej dały się zmiksować.
Do zimnej masy dodajemy sezam, chia oraz skórkę i sok z pomarańczy,
ponownie dokładnie miksujemy.
Do takiej masy stopniowo dodajemy otręby owsiane,
tyle aby masa była gęsta, jednak dała się swobodnie modelować.
Gdy postoi, otręby i chia jeszcze bardziej zwiążą spód.





Naczynie wykładamy folią, wilgotną dłonią rozprowadzamy masę,
dość mocno uklepując, aby nie było pustych miejsc.
Do szerokiego garnka wkładamy serek, jajka, sok, olej i skórkę,
oraz cukier, miksujemy tylko tyle aby jajka były niewidoczne.
Ilość cukru jest sprawą indywidualną,
każdy poziom słodyczy ma inny, a więc da go mniej lub więcej.
Stawiamy garnek na palniku i podgrzewamy, cały czas mieszając.
Gdy zacznie mrugać, wlewamy mleko z mąką ziemniaczaną.
Energicznie mieszamy, jak przy gotowaniu budyniu.
Jeśli nawet zrobią się grudki, nie ma problemu,
wystarcz zmiksować i będzie ok.





Gorącą masę wykładamy na przygotowany spód,
równamy, a na wierzch ścieramy kostkę czekolady.
Lekko się rozpuści , później stwardnieje
i będzie fajnym wykończeniem.





Reasumując....
Ciasto jest bez pieczenia, na zdrowym, ziarenkowym spodzie,
gdzie nasiona nie były poddane obróbce termicznej,
a więc nie straciły nic ze swojego bogactwa.
Do tego delikatna, wręcz aksamitna masa serowa, same plusy. 😊





25 komentarzy :

  1. No to gratuluję sukcesu :) I wcale się nie dziwię, bo wszystkie Twoje przepisy są rewelacyjne i uwielbiam z nich korzystać.

    OdpowiedzUsuń
  2. DO serników gotowanych zachęciła mnie moja mama na dobre, bo często je robiła i byłam zakochana w ich smaku. Lubię do dzisiaj :) Twojej wersji z chęcią bym spróbowała. Smakowita! Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gotowany ser jest fantastyczny ale ten spód? to prawdziwa rewelacja.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super przepis! Pozdrawiam!:)

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
  5. Prezentuje się smakowicie :) Uwielbiam daktyle i rzeczywiście zastępują cukier w 100%.

    OdpowiedzUsuń
  6. a gdzie dla mnie kawałek?
    gratuluję Eluniu i pozdrawiam serdecznie :)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję pomysłu na babkę! Ale ten sernik też zasługuje na sukces!

    OdpowiedzUsuń
  8. Elu na pewno wypróbuję przepis. Bardzo apetycznie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chętnie jeden kawałek bym do kawusi przygarnęła :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda przepysznie! Nam sernik gotowany zawsze się jakoś dziwnie waży :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podczas gotowania on tak wygląda, jak dodam mąkę, odpalam mikser i dwie minuty miksuję, po kaszce nie ma nawet śladu. :)

      Usuń
    2. Podczas gotowania on tak wygląda, jak dodam mąkę, odpalam mikser i dwie minuty miksuję, po kaszce nie ma nawet śladu. :)

      Usuń
  11. Ależ Ty jesteś pracowita Elu. Ci rusz to coś nowego, ciekawego i na bieżąco publikowanego! Podziwiam. I życzę tak dalej! Wszystkiego dobrego w Nowym😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aniu, jednak nie zawsze tak bywa. Czasem sięgam do mojego opasłego archiwum,a takie na bieżące trafiają się w weekend.
      Dziękuję i również życzę najlepszego w NR :)

      Usuń
  12. Gratuluję sukcesu babki :)
    A sernik prezentuje się bajkowo <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo dobrze, że się chwalisz. Kiedy wychodzi coś tak pięknego i smacznego to trzeba. :) Bardzo się cieszę, że prowadzisz bloga aktywnie i na bieżąco. Super!

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratuluję kochana a sernik wygląda obłędnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Musze przyznac takiego sernika nie jadlam mniam.................pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziękuję Wszystkim razem i każdego z osobna :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pewnie pisałam już nie raz, ale serniki UWIELBIAM!!! :)

    OdpowiedzUsuń

Jak już jesteś nie bądź leń, rzuć pod postem choć swój cień. :)