>

wtorek, 7 lutego 2017

Kugel, kugl, a może rejbak.






I znów zaglądamy do kuchni regionalnej.
Kugel choć to potrawa żydowska, to nazwa z niemieckiego
znaczy piłka i to by się zgadzało.
Zazwyczaj był pieczony w okrągłym naczyniu,
a po wyjęciu kształtem przypominał piłkę.
Trudno się jednak zdecydować skąd tak naprawdę pochodzi,
bo jeśli żydowska, a to była liczna ludność w naszym kraju,
mogła być znana wszędzie i każdy region
może się pod nią podpiąć.
Na Podlasiu królował z kiszką ziemniaczaną i kartaczami,
Kurpie serwowały go pod nazwą rejbak od rejbowania,
czyli tarcia ziemniaków.
Należy też wspomnieć o okolicach  Przedborza,
gdzie króluje do dziś i jest prawdziwym lokalnym przysmakiem.
Żydzi podawali ze smażoną cebulką, 
wersja wypasiona zawierała kaczkę lub gęsinę.
Polacy serwowali z wieprzowiną, wołowiną i na tłusto.
A większość z nas zna jako babka ziemniaczana.😊







U mnie był olej do formy i łyżka bułki tartej
do wysypania, tak dla pewności, że ładnie się wyślizgnie po upieczeniu.

Oraz:
łyżka masła
20 dkg pieczarek
szczypta soli
2 łyżki tartego żółtego sera
natka pietruszki
surówka 












Jak widać ziemniaki state na grube wiórki,
dzięki temu babka nie jest tak zwarta i zbita.
Pominęłam  pianę z białek,
tradycyjnie ( u mnie) uważam, że taka masa jest zbyt ciężka,
aby piana zdołała ją utrzymać.
Jednak jak ktoś chce pobawić się białkami,
nie widzę problemu, można.







Ja swój dodatek (pieczarki)
podsmażyłam na maśle, aż się ładnie zrumieniły.
Gorącą babkę wyjmujemy na talerz,
na wierzch nakładamy pieczarki, posypujemy serem
i na pięć minut wstawiamy do gorącego jeszcze piekarnika.






Gdy się ser rozpuści wyjmujemy, posypujemy natką
i można podawać.
Potrawa jest dość pracochłonna, 
dlatego była zazwyczaj serwowana w święta
lub zimą gdy ludzie mieli mniej pracy w polu czy to obejściu.



14 komentarzy :

  1. Pięknie i smacznie wygląda.Jak zwykle narobiłaś mi ochoty na kolejne swoje danie. A że jestem ogromną smakoszką ziemniaków, zrobię danie na pewno :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mi to się kojarzy z potrawą, którą ja dla odmiany nazwę jaką znam to "pryśtak"

    OdpowiedzUsuń
  3. Elu, babka wygląda przepysznie! Najgorsze jest to, ze nie lubię trzeć ziemniaków:) Ale nie powiem, ze nie zrobie, na pewno w miarę wolnego czasu...
    Uwielbiam takie inne dania, zawsze cos nowego i niespodziewane smaki! pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  4. Raz próbowałam zrobić coś podobnego i poniosłam klęskę- zakalczystą:-))))

    OdpowiedzUsuń
  5. Choć nazwy mi nic nie mówią to danie prezentuje się pyszniutko! Fajne! Bliżej weekendu muszę je zrobić, bo i wygląd i smak na pewno bombowy!
    Pozdrawiam ciepło :) Miłego wieczoru!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię. Moja babcia często kiedyś piekła w prodiżu. To był smak :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. ale mi smaka narobiłas ... muszę zrobic w weekend ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja mam w domu specjalną litewską maszynkę, która trze ziemniaki, właśnie na babkę ;0

    OdpowiedzUsuń
  9. Pycha!
    Moja Mama często wypieka w prodiżu, mnie w piekarniku nie chce wyjść:(
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam takiego dania, ale bardzo mi się podoba :) Ziemniaki uwielbiam w każdej postaci.

    OdpowiedzUsuń
  11. Coś dla mnie, bo wszelkie ziemniaczane dania uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. No nie jadłyśmy znowu :/ Chyba nawet nikt w naszej rodzinie go nie robi. Wygląda ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń

Jak już jesteś nie bądź leń, rzuć pod postem choć swój cień. :)