>

sobota, 27 maja 2017

Naleśniki na ciepło.

Na początku pragnę zachęcić do akcji,
Radia Katowice i Stowarzyszenia Aniołów Stróżów.
Ci ludzie pomagają dzieciom, pomagają z dobrego serca,
nie z chęci zysku,
pomóż i TY zostań Aniołem.




*************************************************************






Naleśniki, któż ich nie lubi?
Każdy ma swój ulubiony wariant,
moje te z serem, a na ciepło to już w ogóle bajka.
Fajnie jak są owocki i można je podać z sosem,
o czym pisałam --->  TU .
Takie ciepłe, pachnące są super, 
ale co zrobić jak nie ma owoców lub nie ma się
akurat na nie ochoty?
I na to jest bardzo prosta rada...




Naleśniki:
Przepis ----> TU


Oraz:
300 g naturalnego białego serka
2 łyżki soku z cytryny
łyżka skórki otartej z cytryny
cukier według uznania
jajko
2 łyżki manny
masło do smażenia 
5 kostek gorzkiej czekolady






Naleśniki można smażyć bez tłuszczu,
trzeba jednak pamiętać, że tłuszcz jest nośnikiem smaku,
a odrobina masła, tylko dla zwilżenia powierzchni
nikogo nie zabije.
Ser rozgniatamy widelcem z jajkiem, cukrem
i resztą składników, aż powstanie gładka masa.
Jeszcze ciepłe naleśniki smarujemy masą twarogową,
rolujemy i układamy na ciepłej patelni,
łączeniem do dołu.




Przykrywamy pokrywką i na maleńkim ogniu podgrzewamy.
Trzeba pamiętać o tym aby je kilka razy obrócić, 
chodzi o nadzienie, by się przepiekło.
Wykładamy na talerz i jeszcze gorące posypujemy
startą czekoladą, jej ilość zależy od nas samych.
Można oprószyć delikatnie, lub zasypać je całe.
Ona się rozpuści i będę pokryte jak sosem.
Takie proste naleśniki, nie tylko wyglądają, 
ale też smakują.
To prosty sposób, na ciepły posiłek lub deser. 


Naleśniki na ciepło


14 komentarzy :

  1. Naleśniki mogłabym jeść na każdy posiłek :) Pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale pyszności, no i znów narobiłaś mi smaku 😕
    Uściski 😁

    OdpowiedzUsuń
  3. Nawet nie wiesz jak bardzo uwielbiam naleśniki na ciepło! Świetne! :)
    Lubię i zjadłabym... choćby teraz! Rewelacja :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pyszne! Dawno nie jadłam naleśników, ale wszystko jest do nadrobienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pyszne naleśniki z przyjemnością zjadła bym jednego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo apetyczne naleśniki, uwielbiam w każdej postaci :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moje ulubione:))

    Pozdrawiam!:)

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo często robię naleśniki.Następnym razem zrobię na ciepło.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. mmmm naleśniorki :) Marzą nam się takie z truskawkami :P

    OdpowiedzUsuń
  10. u nas obowiązkowo raz w tygodniu, do tego dochodzą krokiety :)
    buziaki przesyłam i spokojnego tygodnia:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Naleśniki lubię. Najbardziej z owocami i ricottą lub mascarpone. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajny pomysł na podgrzanie naleśników z nadzieniem. Ja zawsze jadam takie "na zimno", po nadzianiu ich od razu do buzi :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Witam serdecznie!
    Wróciłem właśnie do blogosfery po długiej przerwie i od razu wpadam do Ciebie zobaczyć jak się sprawy mają! Jak dla mnie naleśniki są pyszne pod każdą postacią. Szczególnie uwielbiam te z "Manekina". Mam takie szczęście, że ich restauracja jest na kampusie mojej uczelni. Ale jednak takie domowe, jak Ty proponujesz są najlepsze! Ja to zwykle jestem leniwy i zamiast samodzielnie zrobić nadzienie, to kupuję serek homogenizowany. Ale następnym razem wykorzystam Twój przepis, bo naleśniki wyglądają bardzo smakowicie. A przyznam się, że bardzo często goszczą na moim stole, zarówno na słodko, jak i na słono. Próbowałem nawet robić naleśnikowe tagiatelle, tak jak w Manekinie, ale średnio mi wyszło...
    Pozdrawiam!
    indywidualnyobserwator.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Jak już jesteś nie bądź leń, rzuć pod postem choć swój cień. :)