Naleśniki na ciepło.

Na początku pragnę zachęcić do akcji,
Radia Katowice i Stowarzyszenia Aniołów Stróżów.
Ci ludzie pomagają dzieciom, pomagają z dobrego serca,
nie z chęci zysku,
pomóż i TY zostań Aniołem.




*************************************************************






Naleśniki, któż ich nie lubi?
Każdy ma swój ulubiony wariant,
moje te z serem, a na ciepło to już w ogóle bajka.
Fajnie jak są owocki i można je podać z sosem,
o czym pisałam --->  TU .
Takie ciepłe, pachnące są super, 
ale co zrobić jak nie ma owoców lub nie ma się
akurat na nie ochoty?
I na to jest bardzo prosta rada...




Naleśniki:
Przepis ----> TU


Oraz:
300 g naturalnego białego serka
2 łyżki soku z cytryny
łyżka skórki otartej z cytryny
cukier według uznania
jajko
2 łyżki manny
masło do smażenia 
5 kostek gorzkiej czekolady






Naleśniki można smażyć bez tłuszczu,
trzeba jednak pamiętać, że tłuszcz jest nośnikiem smaku,
a odrobina masła, tylko dla zwilżenia powierzchni
nikogo nie zabije.
Ser rozgniatamy widelcem z jajkiem, cukrem
i resztą składników, aż powstanie gładka masa.
Jeszcze ciepłe naleśniki smarujemy masą twarogową,
rolujemy i układamy na ciepłej patelni,
łączeniem do dołu.




Przykrywamy pokrywką i na maleńkim ogniu podgrzewamy.
Trzeba pamiętać o tym aby je kilka razy obrócić, 
chodzi o nadzienie, by się przepiekło.
Wykładamy na talerz i jeszcze gorące posypujemy
startą czekoladą, jej ilość zależy od nas samych.
Można oprószyć delikatnie, lub zasypać je całe.
Ona się rozpuści i będę pokryte jak sosem.
Takie proste naleśniki, nie tylko wyglądają, 
ale też smakują.
To prosty sposób, na ciepły posiłek lub deser. 


Naleśniki na ciepło


Komentarze

  1. Naleśniki mogłabym jeść na każdy posiłek :) Pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale pyszności, no i znów narobiłaś mi smaku 😕
    Uściski 😁

    OdpowiedzUsuń
  3. Nawet nie wiesz jak bardzo uwielbiam naleśniki na ciepło! Świetne! :)
    Lubię i zjadłabym... choćby teraz! Rewelacja :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pyszne! Dawno nie jadłam naleśników, ale wszystko jest do nadrobienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pyszne naleśniki z przyjemnością zjadła bym jednego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo apetyczne naleśniki, uwielbiam w każdej postaci :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moje ulubione:))

    Pozdrawiam!:)

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo często robię naleśniki.Następnym razem zrobię na ciepło.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. mmmm naleśniorki :) Marzą nam się takie z truskawkami :P

    OdpowiedzUsuń
  10. u nas obowiązkowo raz w tygodniu, do tego dochodzą krokiety :)
    buziaki przesyłam i spokojnego tygodnia:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Naleśniki lubię. Najbardziej z owocami i ricottą lub mascarpone. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajny pomysł na podgrzanie naleśników z nadzieniem. Ja zawsze jadam takie "na zimno", po nadzianiu ich od razu do buzi :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Witam serdecznie!
    Wróciłem właśnie do blogosfery po długiej przerwie i od razu wpadam do Ciebie zobaczyć jak się sprawy mają! Jak dla mnie naleśniki są pyszne pod każdą postacią. Szczególnie uwielbiam te z "Manekina". Mam takie szczęście, że ich restauracja jest na kampusie mojej uczelni. Ale jednak takie domowe, jak Ty proponujesz są najlepsze! Ja to zwykle jestem leniwy i zamiast samodzielnie zrobić nadzienie, to kupuję serek homogenizowany. Ale następnym razem wykorzystam Twój przepis, bo naleśniki wyglądają bardzo smakowicie. A przyznam się, że bardzo często goszczą na moim stole, zarówno na słodko, jak i na słono. Próbowałem nawet robić naleśnikowe tagiatelle, tak jak w Manekinie, ale średnio mi wyszło...
    Pozdrawiam!
    indywidualnyobserwator.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Jak już jesteś nie bądź leń, rzuć pod postem choć swój cień. :)