>

piątek, 6 października 2017

Proste racuszki ze śliwką bez tłuszczu.


Racuchy ze śliwkami




Mogłabym  zaśpiewać za
Jerzym Połomskim, a mnie jest szkoda lata... 😏
Szkoda i nie szkoda, ponieważ kocham dary jesieni.
Takie jak np śliwki węgierki
i to nie jakieś takie nowe wypasione gatunki,
ale te proste, stare nie za duże nasze polskie śliweczki.
One są najlepsze, najbardziej wdzięczne
w smaku u obróbce.
I dlatego dziś z nich skorzystałam, 
obmyślając dla pewnej Pani, 
coś na drugie śniadanie dla malucha z przemyconym owocem.




Bez tłuszczu




płaska łyżeczka świeżych drożdży
łyżka cukru
łyżka cukru waniliowego
szklanka wody gazowanej
jajko
2 szklanki mąki
szczypta soli


Oraz:
kilka śliwek 
cukier puder



Prcoste drożdżowe racuszki



Drożdże zasypujemy cukrem i zostawiamy na chwilę, aż się rozpuszczą.
Następnie dodajemy jajko, cukier waniliowy, sól
i całość zalewamy wodą. Chwilę mieszamy, aż powstanie
jednolita płynna masa.
I dopiero partiami dodajemy przesianą mąkę.
Ciasto powinno być średnio gęste,
ma swobodnie spływać z łyżki, rwąc się. 
Odstawmy w ciepłe miejsce, aż podwoi swoję obiętość.
Ze śliwek usuwamy pestki i kroimy je w kostkę.





Wrzucamy do wyrośniętego ciasta i mieszamy.






Smażymy na suchej patelni, pod przykryciem, na bardzo wolnym ogniu.
Gdy wierzch podeschnie, przewracamy na drugą stronę
i dosmażamy bez pokrywki.





Jeszcze ciepłe posypujemy pudrem i gotowe.
Jak widać, bez tłuszczu, dużej ilości cukru, a jednak słodkie,
delikatne, jednym słowem pyszne.
Szwagier, kulinarny koneser powiedział...bardzo dobre!
A to coś znaczy. 😎😋



19 komentarzy :

  1. Wyglądają przepysznie! Widzę, że wyszedł Ci kształt serduszek i jestem ciekawy, czy to przypadkiem, czy specjalnie tak zrobiłaś :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wyszedł taki kształt bo patelnia ma takie wgłębienia i inne wyjść nie mogły. :))

      Usuń
  2. Bardzo lubię racuszki. Ze śliwką muszą smakować super :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To coś zdecydowanie dla mnie :) Nie dość, że moje smaki to jeszcze pięknie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  4. oj szkoda, szkoda;)
    porywam placuszka i biegnę dalej
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  5. Ach, takie racuszki to ja lubię.
    Świetne! Bardzo mi się podobają.
    Doskonale się prezentują. Bardzo apetycznie.
    Pozdrowionka weekendowe :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam się z Twoim szwagrem:-)w sprawie racuchów- oczywiście:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super alternatywa dla klasycznych tłustych racuchów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. dary jesieni też kocham, ale ta deszczowa pogoda czasami potrafi przyprawić o zawał! :(
    pyszne te racuszki musiały wyjść <3 bo w koncu ze śliwkami!

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj narobiłaś mi smaku! Uwielbiam racuszki pod każdą postacią i z każdym owocem:)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale wspaniałe te racuchy! Właśnie mamy fazę na śliwki w ciastach ^^

    OdpowiedzUsuń
  11. Genialne i takie proste,zaskakujesz w tej kuchni niesamowicie !
    Buziole :)
    Ps. Jak zrobić ciasto na bezglutenowe pierogi, by w trakcie gotowania nie rozlatywało się ? Niestety te z gotowej mąki bezglutenowej, to jeden na 5 wychodzi nie rozwalony, sklejenie paru uszek dla córci na Wigilię doprowadza mnie do szewskiej pasji. Może jest jakaś inna mąka ? Chciałabym sobie oszczędzić czasu i nerwów. Ślicznie proszę o pomoc :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudne te racuchy, zapisuję przepis :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ojoj Elu ale mi narobiłaś smaku na takie pyszności :-) będę musiała takie koniecznie zrobić :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pyszna, zdrowsza wersja racuszków :) Muszę koniecznie wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  15. Zawsze robię racuchy z jabłkami. I już wiem, że koniecznie muszę wypróbować ze śliwką.

    OdpowiedzUsuń
  16. Takie z drożdżami lubię najbardziej�� Sereczności!

    OdpowiedzUsuń

Jak już jesteś nie bądź leń, rzuć pod postem choć swój cień. :)