Fit ciasteczka czekoladowe bez mąki i tłuszczu.



Fit




Kiedyś znajoma powiedziała ,
że robiła Michałki ( PRZEPIS ) z mojego przepisu.
Gdy później spróbowała kupnych,
różnica była kolosalna.
Ela, serdecznie pozdrawiam. 😘
Wszyscy doskonale wiemy, że te gotowe słodycze,
aż kipią od chemii.
Takie swoje są zdrowsze i mają wartość,
a nie tylko puste kalorie.


Odchudzanie



Ostatnio realizując pewne zamówienie, pokusiłam
się o zrobienie ciastek czekoladowych.
W pierwszym wariancie, ciasteczka miały być jasne,
jednak gdy zmiksowałam soczewicę,
przeraziłam się.
Masa wyglądała jak (przepraszam za określenie)
gęsia kupa.😅
Mam taką słabość, nim coś zechcę posmakować,
musi mi się podobać.
Nie musi powalać swoim urokiem, ale ma mi się podobać.
A te ciasteczka na pewno by mi się nie podobały. 
I tak musiałam jakoś ten mało atrakcyjny widok ukryć.



Ciastka czekoladowe



300 g zielonej soczewicy ( puszka lub gotowana)
szklanka suszonych daktyli
2 łyżki siemienia lnianego
3 łyżki ciemnego kakao
płaska łyżeczka sody oczyszczanej
szczypta soli
3 łyżki soku z pomarańczy
2 łyżki skórki otartej z pomarańczy
łyżeczka rozpuszczalnej kawy ( proszek)
woda

Oraz:
papier do pieczenia



Wiem co jem



Daktyle kroimy na mniejsze cząstki,
płuczemy pod bieżącą wodą.
Zalewamy wrzątkiem i czekamy aż zmiękną.
Zlewamy nadmiar wody, ale nie odcedzamy ich dokładnie.
Dodajemy do odcedzonej soczewicy, posypujemy
lnem i dokładnie razem miksujemy.
Dodajemy resztę składników i zostawiamy na 10 minut,
aby len dobrze rozmókł.
W końcu służy nam jako spoiwo,
a więc musi się dobrze uaktywnić.
Z równych porcji ciasta formujemy kulki,
układamy na papierze i lekko spłaszczamy.
Ja każde przeciągnęłam widelcem i to wystarczyło.




Pieczemy w 180 stopniach 15 - 20 minut.
Ciasteczka wyszły rewelacyjne.
Kawa potęguje smak kakao, do tego nuta pomarańczy.
Zaraz po upieczeniu są delikatne jak biszkopty,
w kolejne dni lekko  twardnieją.
Strukturą przypominają pierniki, ale i tak są przepyszne. 😊




Komentarze

  1. Elu, czyli można te 3 stosiki samemu zjeść bezkarnie? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można, tylko nie koniecznie za jednym podejściem. :)

      Usuń
  2. Zaskoczyłaś bardzo tym przepisem, chodzi o soczewicę ! Gotuję zupę, pierogi a tu jeszcze ciasteczka i to fit! coś dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajne ciasteczka :) Pysznie one wyglądają :) Jeżeli chodzi o "chemię" w ciasteczkach ze sklepu, to ta chemia znajduje się w ciasteczkach domowej roboty, jak i w kupnych. Same słowo "chemia" jest źle postrzegane przez społeczeństwo, gdyż ludzie myślą, że ta chemia w żywności jest taka straszna i szkodliwa. To błędne myślenie, gdyż takie twierdzenie wynika raczej z niewiedzy społeczeństwa, jeżeli chodzi o dziedzinę chemii, czyli chemia żywności. Chemia znajduje się wszędzie i człowiek ma codzienny styczność z nią. Wszelkie reakcje chemiczne w żywności podczas pieczenia, czy składniki pokarmowe (białka, tłuszcze, węglowodany, witaminy, składniki mineralne i inne związki chemiczne zawarte w żywności) to właśnie chemia. To, czy kupimy ciastka, czy zrobimy je własnoręcznie, to także znajduje się tam chemia. Straszenie szkodliwością chemii w żywności jest zbyt przesadzone, bo raczej ludzie wolą zwracać uwagę na "chemię" niż na dietę, jaką powinniśmy przestrzegać, a zjedzenie od czasu do czasu ciastek ze sklepu nie zaszkodzi nam.

    Pozdrawiam,
    Patryk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, w całości chemii nie da się uniknąć. Jednak jeśli można trzeba okroić jej ilość.

      Usuń
  4. ciasteczka z soczewicy?
    wyglądają fajnie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie ciasteczka z pewnością zaspokoją głoda na słodycze a także na długo nasycą :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem, jak wyglądały na początku, ale efekt końcowy jest super! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolina uwierz na słowo, nie wyglądały. 😁

      Usuń
  7. Zapowiadają się pyszne i zdrowe ciasteczka! Super pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Elu Kochana, to są nareszcie ciastka dla mnie. Z wszystkimi moimi nietolerancjami okazuje się, że te ciastka nie zawierają żadnych szkodzących mi alergenów i muszę je koniecznie wypróbować. Bardzo dziękuję! :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawy i zdrowy przepis Elu. Odpowiada mi konsystencja ciasteczek -:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawe połączenie :) Ciastek z soczewicy nigdy nie próbowałam, ale daktyle uwielbiam, to pewnie by mi smakowały. Co do ciastek ze sklepu, to nie to samo, co zrobimy w domu. Sklepowe to na pewno normalnych jajek nie widziały, tylko w proszku, a zapewne masła też, tylko olej palmowy. I ten syrop glukozowo-fruktozowy, zamiast cukru, który napędza apetyt i sprawia, że sięgamy po więcej :(

    OdpowiedzUsuń
  11. ciasteczka coś ala brownie :) super! :) robiłam kiedyś coś podobnego z fasoli czerwonej, właśnie nie brownie,t ylko ciastka. Strączki super sprawdzają się w wypiekach :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Może zadam durne pytanie , na liście składników jest wpisana woda, ile ml i do czego ma być woda dodana. Przepis przeczytałam 2 razy i nadal nie wiem co z tą wodą. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tę wodę chodzi.. "Daktyle kroimy na mniejsze cząstki,
      płuczemy pod bieżącą wodą.
      Zalewamy wrzątkiem i czekamy aż zmiękną.
      Zlewamy nadmiar wody, ale nie odcedzamy ich dokładnie."

      Usuń
  13. Może zadam głupie pytanie ale czy można użyć czerwonej soczewicy? Nie znam się na strączkach więc nie wiem czy one mają inny smak czy to tylko inny kolor?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może się delikatnie różnić w smaku, ale niewiele. Spokojnie można.

      Usuń
  14. Chyba też się skuszę, bo wyglądają super ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kochana świetny przepis, ja ostatnio uwielbiam tylko te zdrowe słodkości, tych sklepowych unikam :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Super, można bez problemu wcinać :-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Jak już jesteś nie bądź leń, rzuć pod postem choć swój cień. :)