Mielonka drobiowo - wieprzowa czyli domowa wędlina, którą warto zrobić.


Mielonka domowa





Szeroka gama dostępnych wędlin,
raczej nie zachęca do brudzenia się w robienie własnych.
Jednak gdy się spojrzy na skład tych ''rarytasów'',
można przecierać oczy ze zdumienia.
Ponieważ bogactwo składu może przyprawić
o zawrót głowy.
Dmitrij Mendelejew, byłby zachwycony tym składem.
On  nie tylko powinien nas zniechęcić,
ale uruchomić naszą wyobraźnię,
która powinna zadać pytanie...co później?
Jak to się na nas odbije, a raczej zemści w przyszłości?


2 kg łopatki wieprzowej
kg udek kurczaka
300 - 400 g słoniny 
2 łyżki soli Kłodawskiej
2 łyżki ziaren pieprzu
łyżeczka cukru
6 ząbków czosnku
łyżka majeranku
szklanka wody
ewentualnie sól i mielony pieprz do smaku
słoiki dżemówki ( u mnie 12 szt)



Wędlina domowa



Oddzielamy mięso od kości,
kroimy razem ze skórą w kostkę ( +- 2 x 2 cm),
z wieprzowiną robimy tak samo. 
Mięsa łączymy i obsypujemy solą,
dokładnie mieszamy i odstawiamy na dobę  w chłodne miejsce.






Należy pamiętać i co najmniej trzy razy wszystko przemieszać.
Słoninę, czosnek i ziarna pieprzu mielimy na
bardzo drobnych oczkach.
Mięso zaś na grubych, ja zrobiłam to na takich jak 
się mieli mięso na kiełbasę.
Dodajemy roztarty w dłoniach majeranek, 
wodę oraz cukier i mocno wyrabiamy.
Jakby to powiedzieli starzy fachowcy należy dobrze wybić,
czyli męczyć się tak z 15 minut. 😉
Jeśli ktoś uzna, że jest za mało doprawione,
można jeszcze sobie smak podkręcić.
Należy jednak pamiętać, że smak i aromat,
będzie zamknięty w słoiku, a wtedy bardzo łatwo przebrać.
Gotową masę nakładamy do czystych słoików
tak 3/4 wysokości, zakręcamy.
Garnek wykładamy ściereczką, układamy słoiki,
zalewamy zimną wodą  ( mięso ma być przykryte ) i podgrzewamy.
Gotujemy wolno dwie godziny od momentu kiedy
woda zaczęła mrugać.
Zostawiamy  do następnego dnia i ponawiamy gotowanie,
dokładnie w ten sam sposób.
Należy pamiętać o uzupełnianiu wody.
Gdy wszystko ostygnie, przestawiamy w chłodne miejsce,
albo bierzemy się za degustacje.




Jeśli chodzi o takie przysmaki, najlepiej smakują po kilku dniach,
gdy smaki się skumulują i próbują
rozsadzić słoik. 😁
A tak poważnie, kto choć raz jadł coś takiego
wie o czym mowa, tego nie da się ubrać w słowa.
Tego trzeba spróbować. 🙄
Słoiki są niepełne, nie należy tego zmieniać,
takie niepełne dużo lepiej się przechowują, na czym to polega?
Nie mam pojęcia, zdecydowanie bardziej wolę
umyć kilka słoików więcej, niż choć jeden później wyrzucić.










Komentarze

  1. Pychota, znów muszę zrobić. Gdy moi rodzice przed laty hodowali świniaka dla własnego użytku, prawie wszystko mięso było wekowane- pychota.

    OdpowiedzUsuń
  2. Taką domową mielonke z przyjemnością bym zjadła ❤

    OdpowiedzUsuń
  3. Domowa wędlina najlepsza :) Mama kiedyś taką robiła i zamykała jeszcze w słoiki domową kiełbasę i ona smakowała wszystkim najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Babcia takie słoiczki robiła :) Mama kiedyś też ale raz połowa się zepsuła i od tego czasu już nie robi xD

    OdpowiedzUsuń
  5. W dzieciństwie uwielbiałam mielonkę. A skład kupnych wędlin faktycznie coraz bardziej mobilizuje do robienia własnych.

    OdpowiedzUsuń
  6. Domowe wędliny nie mają sobie równych. Raz, że to zupełnie inny smak, a dwa - wiadomo co w nich jest :) Cudownych, radosnych, pełnych ciepła, miłości i rodzinnej atmosfery Świąt <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Eluniu, z całe serca życzę wspaniałych, radosnych Świąt !
    Pozdrawiam świątecznie :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Jak już jesteś nie bądź leń, rzuć pod postem choć swój cień. :)