Obserwuj bloga przez email

miód
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miód. Pokaż wszystkie posty
Wigilijne makiełki.

Wigilijne makiełki.





Teraz mamy takie bogactwo przeróżnych produktów,
że  trzeba się zastanawiać czym doprawić, co wybrać.
Kiedyś nasze babki i prababki nie miały takiego wyboru,
a jednak potrafiły sobie z tym poradzić.
I ten wyjątkowy dzień w roku, był naprawdę uroczysty i pachnący,
a smaki zapadały na bardzo długo domownikom w pamięć.
Nie jadało się ich nigdy więcej jak tylko w Wigilię,
dlatego ich smak był jeszcze bardziej doceniany.
Tak o makiełkach pisze się w
" Zbiorze przepisów potraw regionalnych woj śląskiego".







Jest to danie świąteczne podawane w zagłębiowskich domach w Wigilię. 
Dawniej, gdy nie stać było gospodarzy na zamorskie bakalie, 
zastępowano je rodzimymi suszonymi owocami: jabłkami, gruszkami i śliwkami.













Jak widać krótka, szybko i po sprawie.
Ja dodałam jeszcze 2 łyżki skórki otartej z pomarańczy
i odrobinę soku dla złamania słodyczy miodu.
Ta prosta potrawa nie ustępuje niczym, 
tym  złożonym i wyszukanym.





Mamy takie perełki w tradycji, świszcz,
makiełki, śliszki i wiele, wiele innych,
o których naprawdę warto pamiętać.
Prócz tego, że są pyszne to jeszcze szybki w przygotowaniu. 😊





         Makaron z owocami i sezamem lekko pikantny z odrobiną melisy.

Makaron z owocami i sezamem lekko pikantny z odrobiną melisy.





                Ten zestaw jest nie tylko szybki, ale i banalnie prosty w wykonaniu. Używamy owoców jakie akurat mamy lub jakie lubimy, a i makaron też nie musi być konkretny, byle był grubszy. Ja przedstawię wersję jaka aktualnie była u nas , ale....inne owoce jak śliwki, borówki czy maliny też się świetnie sprawdzają.


200 g grubego makaronu

2 łyżki oleju
łyżka miodu
2 łyżki sezamu
10 rodzynek
banan
4 brzoskwinie
łyżka skórki otartej z cytryny
łyżka soku -//- -//- 
1/4 łyżeczki pieprzu cayenne
szczypta soli do smaku
5 listków świeżej melisy





 Brzoskwinie polewamy wrzątkiem i usuwamy skórki, kroimy na ósemki. 



Na patelni rozgrzewamy olej i przesmażamy na nim sezam aż się lekko zarumieni.





 Dodajemy rodzynki, miód, brzoskwinie, banana pokrojonego w krążki, cytrynę i melisę, posypujemy pieprzem i solą. Dusimy razem około 1 minuty delikatnie mieszając aby nie uszkodzić delikatnych owoców.



 Do takiej zawartości dodajemy makaron ugotowany al dente i to przekładamy go wprost z garnka na patelnię. 



 Mieszamy aby wszystko równomiernie się rozłożyło i gotowe. 



Przepis jak widać prosty, jednak siedlisko smaków sprawia, że danie jest naprawdę pyszne, a przy tym lekkie i takie akurat na letni obiad. 



Lekkie i szybkie dania na upalne dni

Piernik z marchewki, mąki pełnoziarnistej , orzechów i twarogu.

Piernik z marchewki, mąki pełnoziarnistej , orzechów i twarogu.





      To że warzywa są świetnym dodatkiem do wypieków nie jest niczym odkrywczym. Sama wielokrotnie wykorzystywałam....ziemniaki, buraki, marchewkę, cukinię, fasolę......itd do ciast i nie tylko. Sprawdzają się świetnie i doskonale smakują. Takie słodkości nie tylko zyskują na smak i fakturze, ale dzięki swoim właściwościom, składowi i ogólnie obecności pozwalają pominąć część produktów które są kaloryczne i dużo cięższe. Ten przepis powstał w drodze eksperymentu. Ot...miałam stary przepis i postanowiłam go jeszcze....udoskonalić. Czy było warto ryzykować? Oceńcie sami....



Ciasto:
szklanka pełnoziarnistej mąki
2 szklanki marchwi
szklanka tartych orzechów
0,5 szklanki serka
3 jajka
4 łyżki miodu
5 łyżek maślanki
łyżka skórki otartej z cytryny
2 łyżki soku z cytryny
łyżeczka sody
szczypta soli
2 łyżki kakao
0,5 szklanki rodzynek
łyżeczka przyprawy korzennej

Polewa:
0,5 tabliczki czekolady
4 łyżki mleka
łyżka oleju
2 łyżki tartych orzechów


Marchewkę i orzechy ścieramy na tą samą grubość. Jednak 3/4 szklanki orzechów tartych, a 1/4 przesiekanych nożem aby były wyczuwalne w cieście.



 Dodajemy do nich mąkę, kakao, sodę i resztę suchych składników, dokładnie mieszamy. Mokre składniki mieszamy razem, następnie dodajemy do marchewki i towarzystwa, ostateczne mieszanie. Na koniec jeszcze rodzynki i gotowe.



Wąską blaszkę ( dłuższa niż keksówka) smarujemy masłem i posypujemy bułką tartą. Ciasto pieczemy w 180 stopniach około godziny, po tym czasie sprawdzamy patyczkiem czy nie ma surowego ciasta. Odstawiamy do ostygnięcia. Mleko z olejem podgrzewamy dość mocno, dodajemy połamaną czekoladę. Jak się składniki połączą, polewamy zimne ciasto i dekorujemy tartymi orzechami. W starym przepisie miałam pół szklanki oleju, tu zastąpiłam go serkiem który doskonale spełnił swoją rolę. 


Ciasto było delikatne i wilgotne, a jego minimalna ilość tłuszczu w porównaniu do oleju jest wielkim plusem. Do tego maślanka, która jest wprost wymarzonym towarzyszem sody. To właśnie dzięki jej kwaśności soda działa ze zdwojoną siłą i wyrasta nam ciacho, oj wyrasta.

           *Mały dopisek odnośnie serka....można użyć zwykłego twarogu ( półtłusty) tylko wtedy trzeba go dokładnie zmiksować z jajkami aby miał gładką konsystencję. Można użyć serka z wiadra lub jemu podobnych w mniejszych opakowaniach.



Mleko i produkty mleczne są źródłem łatwo przyswajalnego wapnia, wysokowartościowego białka i witamin z grupy B oraz witamin A i D dlatego....korzystajmy z tego dobrodziejstwa, twórzmy swoje przepisy ponieważ mleko i jego pochodne dają nam wiele możliwości.







Szybki deser z budyniu, bułki tartej i miodu z odrobiną alkoholu.

Szybki deser z budyniu, bułki tartej i miodu z odrobiną alkoholu.


Szybki deser z budyniu, bułki tartej i miodu z odrobiną alkoholu.



          Kończy się weekend i pogoda się klaruje, ale to już chyba taka tradycja. Choć nie jest jeszcze najgorzej, pamiętam kilka lat temu właśnie trzeciego maja padał śnieg....brr. Dziś chcę się z Wami podzielić ....szybkim, pysznym i bardzo prostym deserem. Który można zrobić w kilka chwil i który zachwyci niejednego konsumenta. :)

Przepis na dwie porcje

Tzw żwirek:
4 łyżki bułki tartej
łyska masła można zastąpić olejem
łyżka miodu
łyżeczka skórki otartej z cytryny

Masa budyniowa:
jasny budyń taki na 0,5 l bez cukru
400 mil mleka
100 mil ajerkoniaku 

Oraz:
owoce jakie mamy, ja dałam truskawki

Szybki deser z budyniu, bułki tartej i miodu z odrobiną alkoholu.



Na patelni rozgrzewamy masło z miodem, wsypujemy bułkę tartą i przesmażamy aż się zarumieni, pod koniec wrzucamy skórkę i dokładnie mieszamy. 

Szybki deser z budyniu, bułki tartej i miodu z odrobiną alkoholu.


Gotujemy budyń, dlatego bez cukru ponieważ jego ilość można sobie dowolnie regulować. Alkohol jest dość słodki i łatwo całość przecukrować. Gdy budyń nam już w 3/4 zgęstnieje wlewamy procenty i energicznie mieszamy.


Szybki deser z budyniu, bułki tartej i miodu z odrobiną alkoholu.

 Do szklanek wsypujemy 1/3 żwirku, na to dajemy budyń, znów żwirek, owoce czyli jak widać truskawki i znów budyń i resztka słodkiej bułki tartej. 

Szybki deser z budyniu, bułki tartej i miodu z odrobiną alkoholu.


Deser banał, ale za to jak smakuje. Przesmażona na maśle bułka tarta z miodem smakuje jak pokruszone najlepsze herbatniki. 

Szybki deser z budyniu, bułki tartej i miodu z odrobiną alkoholu.


Jak przedstawia załączony obraz....prezentuje się też niczego sobie. Kto nie chce z alkoholem może zrobić bez, ale nie ukrywam że ta odrobina daje ciekawego smaku. Jeszcze jedna uwaga, bułka tarta powinna być dobrej jakości, a najlepiej zrobiona samodzielnie w domu. 

Szybki deser z budyniu, bułki tartej i miodu z odrobiną alkoholu.


Pierniczki z mąki razowej i dyni.

Pierniczki z mąki razowej i dyni.


     


  Dziś na tapecie pierniczki. Były już z ziemniaków, dziś będą z dynią. Warzywo tak samo jak cukinia…..wszechstronne i bardzo wdzięczne.

Ciasto:
  • 3/4 szklanki miodu
  • 1 jajko
  • 4 łyżki kakao
  • 2 szklanki mąki pszennej razowej
  • 5  łyżek oleju
  • 2 łyżeczki sody
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 1,5 łyżeczki przyprawy do piernika
  • mąka do podsypania
  • szklanka gotowanej dyni
Polewa:
  • 4 łyżki kakao
  • 150 g masła
  • 2 łyżki miodu
  • łyżeczka kawy
Do dekoracji:
  • granat
  • 3 mandarynki
  • cytryna
  • powidła śliwkowe do przekładania




Dynię obieramy ze skóry, ścieramy na tarce, zalewamy odrobiną wody i chwilę gotujemy aż zmięknie. Lekko ostudzoną  miksujemy na gładki krem.
Do jeszcze ciepłej dodajemy miód, sok z cytryny, kakao, przyprawę do piernika, sodę i olej. Wsypujemy mąkę i zagniatamy ciasto.
Początkowo jest dość rzadkie, ale mąka razowa wymaga czasu aby błonnik ściągnął nadmiar wilgoci. Ciasto odkładamy na bok aby odpoczęło kilkanaście minut. Jeśli po leżakowaniu nadal będzie bardzo kleiste, można mocniej podsypać mąkę przed wałkowaniem. Wałkujemy na placek grubości około 2 cm.
Szklanką lub obręczą wycinamy pierniczki. Układamy na blasze wyłożonej papierem, smarujemy wodą lub mlekiem choć ten zabieg jest niekonieczny i pieczemy 15 - 20 min w 180 stopniach.
Jeszcze ciepłe przekrawamy na pół i smarujemy powidłami. Odstawiamy do całkowitego wystudzenia. Ciepłe ciastka rozpuszczą powidła i ładnie nimi nasiąkną.
Składniki na polewę podgrzewamy jak się połączą, odstawiamy aby lekko stężała. Pierniczki smarujemy polewą dekorujemy owocami i gotowe. Ja miałam akurat takie i takimi udekorowałam, jednak wszystko zależy od własnej fantazji. Bez powideł i polewy smakują jak najzwyklejsze Katarzynki. Przyjemny korzenny zapach, niebo w gębie dla piernikowych smakoszy. 

zBLOGowani.pl
   




Pierniczki z ziemniaków, miodu i mąki razowej.

Pierniczki z ziemniaków, miodu i mąki razowej.




           

  Dziś jak widać w tytule będą ciasteczka, jednak nim przejdziemy do nich, muszę wystukać kilka słów o Kubusiu Puchatku, bo aż mnie palce świerzbią.  Pewnie niektórym z Was obiło się o uszy jak myślowo kreatywni są radni z Tuszyna. Jeden  z nich  wyszedł z inicjatywą, aby plac zabaw w ich mieści miał swojego patrona i był nim właśnie Kubuś. Dla większości ludzi byłaby to normalna propozycja i można nad nią polemizować…..bo po co sięgać po obcych patronów, jak mamy tylu własnych znakomitych bajkowych bohaterów? I tu się zgadzam, mamy ich pod dostatkiem. Ale gdzie tam, radni dali susa w przód ( ciężko to nazwać krokiem) i zaczęli negować postać Puchatka. A to że niekompletnie ubrany, a dwa że jego płeć jest też nieokreślona. Jednym słowem jeden wielki zboczeniec i gorszyciel. I chyba coś w tym jest, skoro na jego bajkach wyrosło tak myślowo wypaczone społeczeństwo jak ww radni. I tu Kubuś by powiedział….. Myślenie nie jest łatwe, ale można się do niego przyzwyczaić.



Gmerając tak w naszych bajkowych postaciach też nie ma ani jednego pozytywu. Każdemu można przykleić jakąś łatkę. Np Uszatek mimo że ubrany to obracał się w nieciekawym towarzystwie, jak nic miał zadatki na geja. A Zaczarowany ołówek, ten gość to dopiero miał czerwony nochal, wiadomo od czego. A Muminki, wielka rodzina nagich gorszycieli itd itd. Reasumując idąc w myśl przysłowia….jak się chce psa uderzyć to się i kij znajdzie,  na siłę można się wszędzie doszukać jakiegoś ale. Tylko po co? Czy radni są po to wybierani aby debatowali nad płcią lub jej brakiem prawie stuletniego Kubusia? W okresie wyborów,  pokazali „klasę i poziom intelektualny” jakich  mało. Nie śmieje się z nich już tylko  Polska, ale cały Świat.  Jak pedagog z takim myśleniem może spod swych skrzydeł wypuścić tolerancyjną,  elastyczną i bezkonfliktową młodzież? Sama nie wiem, śmiać się czy ubolewać nad…………. o bardzo małym rozumku. 
Tak, tak pierniczki. Jest Kubuś co lubi miodek a więc cóż można innego?  A że do świąt zostało już niewiele czasu, a więc przepis można powiedzieć na czasie. Jednak nie będą to takie tradycyjne pierniczki, co wcale nie znaczy że gorsze. 
  • 300 g ziemniaków
  • 200 g miodu
  • 0,5 kg mąki razowej pszennej
  • 2 łyżki kakao
  • 4- 5 łyżek serka np Bieluch
  • jajko + żółtko
  • łyżeczka przyprawy korzennej
  • łyżka sody
  • szczypta soli
  • 2 łyżki soku z cytryny
Oraz:
  • białko
  • 0,5 tabliczki gorzkiej czekolady
  • łyżka miodu
  • łyżka masła
  • łyżka oleju

Ziemniaki obieramy, kroimy w kostkę (szybciej się ugotują)  i gotujemy do miękkości.
Odcedzamy i jeszcze gorące przeciskamy przez praskę, następnie dodajemy do nich miód i mieszamy.
To nam pozwoli dokładnie go rozprowadzić. Gdy masa lekko ostygnie dodajemy resztę mokrych składników. Serek doskonale zastępuje masło, jeśli masa nie jest zbyt sucha można go dodać więcej. Mąkę i całą suchą resztę przesiewamy razem
Stopniowo dodajemy suche składniki do mokrych i zagniatamy ciasto. Gdy jest dobrze wyrobione, przekładamy na blat dobrze oprószony mąką i rozwałkowujemy placek grubości około 1 cm i wycinamy szklanką lub obręczą ciastka.
Następnie układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i smarujemy białkiem. Pieczemy w nagrzanym piekarniku (180 stopni) około 10 – 12 minut.
W kąpieli wodnej podgrzewamy olej, miód, masło i połamaną czekoladę. Taką polewą dekorujemy zimne pierniczki.
O  przepisie słyszałam kiedyś w jakiejś audycji w radio. Pamiętałam tylko że ziemniaków 250 g i 500 g mąki. Reszta to mój wymysł, który znakomicie się udał. Ciacha rewelacja, delikatne, mięciutkie i rozpływają się w ustach. Teściowa jedząc za każdym razem powtarzała….dobre, nie czuć ziemniaków, dobre…..itd. :)  Ciasto na niedzielę organizuje takie wspólne pieczenie. W tym tygodniu akcja nosiła nazwę  Pierniczki. W zabawie brały również udział…. Marzena ,  Ela , BożenaJoanna .



Kurczak w miodzie – NA RATUNEK PSZCZOŁOM.




Kurczak w miodzie - NA RATUNEK PSZCZOŁOM.
Kurczak w miodzie – NA RATUNEK PSZCZOŁOM.


               UDAŁO SIĘ!!!

                        Adoptować 65 000 pszczół, można powiedzieć cel osiągnięty, ale tak szczerze to kropla w morzu potrzeb. Los pszczół nie jest  Polakom obojętny, dlatego zachęcam do adopcji. Od tysięcy lat pszczoły pracują na naszą korzyść, odwdzięczmy im się! Bez pszczół miodnych i dziko żyjących owadów zapylających ucierpimy WSZYSCY. Nie pozwólmy im zginąć. 

NA RATUNEK PSZCZOŁOM
NA RATUNEK PSZCZOŁOM

Kochasz świeże pieczywo, makaron w niedzielnym rosole? Masz ogród, a  kwiaty są Twoją wielką miłością ? Lubisz owoce, warzywa? Robisz przetwory na zimę? A może lubisz alkohol?

NA RATUNEK PSZCZOŁOM
NA RATUNEK PSZCZOŁOM

Uświadom sobie, że bez pszczół możesz się pożegnać ze swoimi przysmakami. Należy brać pod uwagę fakt , że 84% roślin w Europie jest zapylanych przez pszczoły. Pomyśl chwilę i wyobraź sobie jak będzie wyglądał Twój talerz bez nich ? Dokładnie tak jak ten stragan, a z czasem i tego może zabraknąć.
NA RATUNEK PSZCZOŁOM
NA RATUNEK PSZCZOŁOM

Ktoś mi wczoraj powiedział…..a będę jeść samo mięsu….. czy na pewno? A co ta krowa, świnia czy kurczak będą jedli jak pszczoły nie zapylą zbóż, traw itp?????  Skąd ziarno  na paszę, trawa na sianko i roślinność na kiszonki ? Może trudno sobie to wyobrazić, ale każdy nasz posiłek jest zależny od pszczół. Ja już pomogłam, czas na Ciebie………. :)
A teraz coś dla smakoszy mięsa…….
  • 3 udka z kurczaka
  • 3 łyżeczki miodu
  • 1,5 łyżeczki czerwonego pieprzu
  • łyżka soku z cytryny
  • łyżka ciemnego sosu sojowego
  • łyżka oregano
  • ząbek czosnku
  • 2 łyżki sezamu

Mięso obieramy ze skóry i tłuszczu, następnie za pomocą noża wycinamy filety.

Kurczak w miodzie - NA RATUNEK PSZCZOŁOM.
Kurczak w miodzie – NA RATUNEK PSZCZOŁOM.

Z reszty składników (bez sezamu) robimy marynatę i mocno nią nacieramy mięso. Zamykamy szczelnie i odstawiamy w chłodne miejsce na co najmniej  dwie  godziny.

Kurczak w miodzie - NA RATUNEK PSZCZOŁOM.
Kurczak w miodzie – NA RATUNEK PSZCZOŁOM.
Wyjmujemy z marynaty, układamy na blasze wyłożonej papierem i wstawiamy do nagrzanego piekarnika( 200 stopni) pieczemy około 20 – 30 min na koniec smarujemy resztkami marynaty i posypujemy sezamem. Jak ten się zarumieni możemy podawać. Mamy kawałki czystego mięsa upieczone bez tłuszczu, ani za  słodkie, ani zbyt pikantne,  delikatne w smaku i bardzo kruche. :roll:

Kurczak w miodzie - NA RATUNEK PSZCZOŁOM.
Kurczak w miodzie – NA RATUNEK PSZCZOŁOM.

*  Zdjęcia pszczół opublikowałam dzięki uprzejmości Fundacji Greenpeace Polska.

Piernik marchwiowy na miodzie – na pomoc PSZCZOŁOM.

Piernik marchwiowy na miodzie – na pomoc PSZCZOŁOM.




              Gdy zaczynałam naukę w szkole podstawowej pierwszą rzeczą jakiej mnie nauczono była piosenka…. gdy dzwoneczek się odezwie biegniemy do szkółki by się uczyć i pracować tak pilnie jak pszczółki. Ktoś powie….phi banalna rymowanka, może i tak, ale nie bez przyczyny malcom za wzór pracowitości  stawia się te małe przyjaciółki.
Małe niepozorne stworzonka pracują dla nas i na nas. Podobno  Albert Einstein powiedział…. Gdy wymrą pszczoły, ludzkość nie przetrwa więcej niż cztery lata.Słowa te brzmią jak przestroga, a nawet przepowiednia. Technika, postęp nie są przyjazne tym małym pracusiom, a  najbardziej sam człowiek. To właśnie my najwięcej korzystamy na ich umiejętnościach i najbardziej im szkodzimy. Od  około dziesięciu lat obserwuje się masowe wymieranie pszczół. Greenpeace Polska rozpoczął drugą edycję akcji społecznej “Adoptuj Pszczołę”, która pierwotnie miała na celu zebranie funduszy na budowę społecznych ogrodów miejskich dla pszczół i ludzi.Jednak zmieniono plan i  postanowiono wesprzeć odbudowę populacji pszczół w gminie Wschowa. Pewnie każdy z Was słyszał o katastrofie w Przyczynie Dolnej (woj. lubuskie), gdzie w ciągu jednej nocy zginęło ponad 2 miliony pszczół. Wiadomo już jednak, co zabiło pszczoły. Jest  to środek o nazwie  Fipronil – niezwykle toksyczny pestycyd. Na odbudowę pszczelich populacji Greenpeace planuje zebrać 100 000 złotych. Fundacja stworzyła specjalną stronę internetową www.adoptujpszczole.pl, na której można wesprzeć projekt poprzez wirtualną „adopcję pszczół” (jedna “adoptowana” pszczoła to 2 zł). To tak niewiele, a wspólnymi siłami możemy  zdziałać bardzo dużo.  Kto  jak kto, ale my Polacy jesteśmy dobrzy w takich akcjach – zrywach i wzajemnej pomocy….. cdn
Aby pozostać w temacie, przygotowałam coś co bez udziału pszczół nie mogłoby zagościć na naszych stołach.
  • 2 szklanki mąki pełnoziarnistej 
  • 2 szklanki tartej marchwi
  • 0,5 szklanki miodu
  • 1/2 szklanki oleju
  • 5 łyżek maślanki lub jogurtu
  • 3 jajka
  • łyżka sody
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 2 łyżki kakao
  • 1,5 łyżeczki przyprawy do piernika
  • 0,5 szklanki orzechów laskowych
  • szczypta soli
  • cukier puder

Mąkę, kakao  i sodę przesiewamy razem. Dodajemy resztę suchych  składników i dokładnie mieszamy.
Obraną marchew ścieramy na drobnych oczkach (grubiej niż na placki ziemniaczane), mają być dwie lekko ubite szklanki.
Jeśli mamy płynny miód to wiadomo odmierzamy pół szklanki, ja miałam rzepakowy a więc trzy kopiaste łyżki rozpuściłam w kąpieli wodnej. Dodałam olej, jajka i resztę mokrych składników, dokładnie miksujemy. Następnie dodajemy po łyżce suchych i nadal mieszamy.
Orzechy kroimy na drobno, dodajemy do ciasta na samym końcu razem z marchwią. Mieszamy już lekko łyżką aby się tylko połączyło.
Małą foremkę ( keksówka) wykładamy papierem do pieczenia, wylewamy ciasto i pieczemy w 180 stopniach około godziny. Jednak przed wyjęciem polecam sprawdzić patyczkiem czy ciasto jest upieczone.
Masa jest dość gęsta, a więc potrzebuje czasu aby się przepiec. Zimne ciasto dekorujemy pudrem. I właśnie dzięki pszczołom ich pracowitości możemy tworzyć tak smaczne, delikatne i zdrowe przysmaki. Ciasta które śmiało możemy nazwać zdrowym, które bez obaw możemy podawać bliskim, nie mając wyrzutów że ich podtruwamy czymś niezdrowym. Jak mówi przysłowie…..  Pracowita pszczółka, ludzi przyjaciółka,  a więc otwórzmy swoje serca i portfele na adopcję. Nie traktujmy tego jak przymusu lub przykrego obowiązku, nic z takich.  TO JEST TYLKO I WYŁĄCZNIE INWESTYCJA W NASZĄ I NASZYCH DZIECI PRZYSZŁOŚĆ!
SMACZNEGO. 





Copyright © Dieta Moja Pasja , Blogger